Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Żużel. To skarga zawodnika pogrążyła zasłużony klub! Chodziło o sporą kwotę

W listopadzie do GKSŻ trafiła informacja w sprawie Wiktora Trofimowa i rzekomych zaległych 74 tysięcy złotych należnych z tytułu kontraktu. To mogło mieć ogromny wpływ na to, że Wybrzeże Gdańsk nie otrzymało licencji.

Mateusz Puka
Mateusz Puka
Wiktor Trofimow WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Wiktor Trofimow
Sama informacja o braku licencji wywołała ogromne zdziwienie wśród gdańskich działaczy, którzy od kilku miesięcy upierają się, że są rozliczeni ze wszystkimi swoimi zawodnikami, a sprawa z Jakubem Jamrogiem i karą wynoszącą ponad 60 tysięcy złotych ma mieć dopiero swój finał w Trybunale PZM. Z powodu coraz większych wątpliwości, klub został bardzo skrupulatnie prześwietlony przez Komisję Licencyjną.

Z naszych informacji wynika, że największym problemem okazał się jednak wcale nie konflikt z Jamrogiem, a rozliczenie z Trofimowem, który już wcześniej wyrażał swoje niezadowolenie z niezapłaconych faktur. Z powodu rzekomych zaległości w ostatnich chwili zrezygnował nawet z podpisania umowy ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk i związał się tzw. kontraktem warszawskim z Motorem Lublin. Wbrew pozorom sprawa nie jest jednak błaha, bo od początku chodziło o gigantyczną kwotę 74 tysięcy złotych. Do tej pory działacze lekceważyli jednak tę sprawę i zapewniali, że opóźnienia wynikają jedynie z tego, że faktura została wystawiona z błędami.

W ostatnim czasie sprawa ruszyła z miejsca, a zawodnik dostał zaległe pieniądze. Wiele jednak wskazuje na to, że pełna dokumentacja płatności nie trafiła na czas do przedstawicieli Komisji Licencyjnej.

ZOBACZ Fredrik Lindgren jasno wskazuje cel Motoru Lublin na sezon 2023!

- Wyjaśniamy sprawę i mamy potwierdzenia, że chodzi o małe braki dokumentacji. Mamy już potwierdzenie, że złożyliśmy odpowiednie dokumenty i sprawa dość szybko powinna zakończyć się pomyślnie. Dostałem zapewnienie, że w drugim terminie dostaniemy licencję. Zresztą dostalibyśmy ją także w pierwszym terminie, gdyby nie nieporozumienie - mówi prezes klubu, Tadeusz Zdunek.

To kolejna wpadka gdańskich działaczy, którzy nie mają za sobą udanego sezonu. Przez słabszą formę zawodników konieczne było zakontraktowanie Timo Lahtiego, za którego trzeba było zapłacić 360 tysięcy złotych. To z kolei odbiło się na budżecie i spowodowało, że na koniec sezonu brakowało kilkuset tysięcy. Teraz sprawa ma być już zamknięta, a w razie niekorzystnego wyroku Trybunału PZM, swoje pieniądze ma także odzyskać Jakub Jamróg.

Mateusz Puka, dziennikarz WP SportoweFakty

Czytaj więcej:
Śledztwo w sprawie Stali wygląda coraz poważniej
O krok od zaskakującego transferu

Kup bilet na 2023 ORLEN FIM Speedway Grand Prix of Poland – Warsaw. Kliknij tutaj i przejdź na stronę sprzedażową! -->>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
Komentarze (15)
  • Za Wybrzeze raz Zgłoś komentarz
    @INS: Ty wiesz chociaz skad wziely sie "sledzie"? Moze Cie wyedukuje ze tak gdanscy kibice nazywaja kibicow Arki. Czemu? Bo Gdynia ma w herbie sledzie. Ja tam sie nie spinam jak ludzie
    Czytaj całość
    tak o nas mowia bo to raczej o was mowi wiecej niz o nas :)
    • INS Zgłoś komentarz
      @andy23: Pewno że Gdańsk to nie śledzie, ale tak was jednak nazywają w żużlu. A jak mają nazwać, makrele?
      • Plastnewman Zgłoś komentarz
        74 tysiące złotych to jest GIGANTYCZNA kwota? hehehe... to za jakie pieniądze Zmarzlik poszedł do Lublina?
        • VIPER60 Zgłoś komentarz
          Oj "redaktorku", marnizna z ciebie. Zero faktów i szczucie. Między innymi przez takich jak kluby są opluwane.
          • _ Zgłoś komentarz
            Sledzie zawsze kombinowaly i ruch... zawodnikow.
            • Za Wybrzeze raz Zgłoś komentarz
              Sportowe fakty w formie "od początku chodziło o gigantyczną kwotę 74 tysięcy złotych", rzeczywiscie, w budrzecie klubu pierwszoligowego oscylujacego an 5-6mln to 74k to
              Czytaj całość
              przerazajaca w skali kwota. "że faktura została wystawiona z błędami" czyli zawodnik zle wystawil fakture, nie dostal pieniedzy dopoki jej nie poprawil. dostal pieniadze, ale to wina klubu jak zawsze i prezesa. Co za bzdury piszecie na tych smiesznych faktach. Puka, przestan pisac, skonczysz jak ostafa. Styl ten sam, klikbejt i burza w sklance wody i sztuczne szkalowanie klubu
              • MarekGorzów Zgłoś komentarz
                Czas się brać za tych wszystkich prezesów cwaniaczków. U nas w Gorzowie takie rzeczy są nie do pomyślenia
                • WIELKI NIGHTMARE Zgłoś komentarz
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×