KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Orły od krok od Ekstraligi - relacja z meczu Lokomotiv Daugavpils - Lechma Start Gniezno

W meczu 15. kolejki I ligi ekipa Lokomotivu Daugavpils przegrała na własnym torze z Lechma Startem Gniezno 40:50. Zwycięstwo znacznie zbliżyło gnieźnian do upragnionego awansu do Ekstraligi.
Eriks Upenieks
Eriks Upenieks

Na ostatnich zawodach żużlowych tego sezonu w Daugavpils na trybunach zasiadło tylko 3000 widzów, w tym prawie 20-osobowa grupa kibiców z Gniezna. Mimo słonecznej pogody było dość zimno i wiał mocny wiatr. Dla gości był to bardzo ważny mecz w kontekście awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Sam skład desygnowany przez sztab szkoleniowy Lechmy Startu pokazywał, że przyjezdni mają tylko jeden cel - zwycięstwo na Łotwie.

Po raz kolejny gnieźnianie zdecydowali się postawić na Alesa Drymla. Był to bardzo dobry wybór, bowiem reprezentant Czech podczas zeszłotygodniowego finału Indywidualnych Mistrzostw Europy pokazał, że bardzo dobrze radzi sobie na torze w Daugavpils. Starszy z braci Drymlów uległ wówczas jedynie doskonale znającemu ten owal Grigorijowi Łagucie. Podobnie było i tym razem. Dryml w swoich pierwszych czterech wyścigach nie zaznał goryczy porażki i wywalczył 10 punktów i dwa bonusy. Jedynym zawodnikiem Lechmy Startu, który na Łotwie spisał się poniżej oczekiwań był Adam Skórnicki, który wywalczył zaledwie 2 "oczka" i dwa bonusy.

W druzynie gospodarzy do dobrej formy powrócił Roman Povazhny. Kolejne udane zawody na swoim torze zaliczył Kjastas Puodżuks. Z problemami sprzętowymi zmagał się Andrzej Lebiediew, który dwukrotnie nie kończył wyścigów z powodu defektu motocykla. Znacznie więcej oczekiwano od Jewgienija Karawackisa oraz Wiaczesława Gieruckisa. Szczególnie zawiódł ten drugi, bowiem w ostatnich zawodach przyzwyczaił kibiców w Daugavpils do znacznie większej zdobyczy punktowej.

Chociaż drużyna Lokomotivu poniosła już trzecia z rzędu porażkę na własnym torze, to spotkanie rozpoczęła jak zawsze od mocnego uderzenia. Start biegu pierwszego pewnie wygrał Lebiediew, a Iwan Pleszakow na pierwszym łuku wyprzedził Oskara Fajfera i gospodarze dość nieoczekiwanie pewnie dowieźli do mety podwójne zwycięstwo.

Na początku zawodów wszystkie mijanki miały miejsce wyłącznie na pierwszym okrążeniu. Tak było w biegu numer dwa, w którym Mikael Max na pierwszym wirażu wyprzedził swojego rodaka Antonio Lindbaecka, czy w trzeciej gonitwie, kiedy to Dryml szybko uporał się z Puodżuksem. Było to jednocześnie pierwsze biegowe zwycięstwo gości. Kolejne dwa biegi zakończyły się triumfami gospodarzy i po pięciu wyścigach przewaga Łotyszy wynosiła 8 punktów.

Od tego momentu drużyna z Gniezna zabrała się do odrabiania strat. Po dziewiątej gonitwie Orły wyszły na pierwsze w tym meczu prowadzenie i nie oddały go do końca spotkania. Co więcej, ekipa z pierwszej stolicy Polski systematycznie powiększała swoją przewagę i już przed biegami nominowanymi była pewna zwycięstwa za 3 punkty, które otworzyło jej bramy do awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Lechma Start Gniezno - 50
1. Antonio Lindbaeck - 12 (2,2,2,3,3)
2. Adam Skórnicki - 2+2 (1*,0,1*,0)
3. Scott Nicholls - 10+2 (1,2*,3,2,2*)
4. Ales Dryml - 10+2 (3,3,2*,2*,0)
5. Bjarne Pedersen - 11 (1,3,3,3,1)
6. Oskar Fajfer - 3 (1,1,1)
7. Maciej Fajfer - 2+1 (0,0,2*)

Lokomotiv Daugavpils - 40
1. Mikael Max - 8 (3,2,1,1,1)
2. Jewgienij Karawackis - 0 (0,0,0,-,-)
3. Kjastas Puodżuks - 11 (2,3,1,2,3)
4. Wiaczesław Gieruckis - 1 (0,1,0,-)
5. Roman Povazhny - 12+1 (3,1,3,3,2*)
6. Iwan Pleszakow - 2+1 (2*,0,0)
7. Andrzej Lebiediew - 6+1 (3,2*,0,1,d,d)

Bieg po biegu:
1. (71,46) Lebiediew, Pleszakow, O. Fajfer, M. Fajfer 5:1
2. (70,55) Max, Lindbaeck, Skórnicki, Karawackis 3:3 (8:4)
3.
(70,54) Dryml, Puodżuks, Nicholls, Gieruckis 2:4 (10:8)
4.
(70,33) Povazhny, Lebiediew, Pedersen, M. Fajfer 5:1 (15:9)
5.
(69,07) Puodżuks, Lindbaeck, Gieruckis, Skórnicki 4:2 (19:11)
6.
(69,17) Dryml, Nicholls, Povazhny, Pleszakow 1:5 (20:16)
7.
(70,06) Pedersen, Max, O. Fajfer, Karawackis 2:4 (22:20)
8.
(69,77) Povazhny, Lindbaeck, Skórnicki, Lebiediew 3:3 (25:23)
9.
(69,49) Nicholls, Dryml, Max, Karawackis 1:5 (26:28)
10.
(70,45) Pedersen, M. Fajfer, Puodżuks, Gieruckis 1:5 (27:33)
11.
(69,11) Povazhny, Nicholls, Lebiediew, Skórnicki 4:2 (31:35)
12.
(69,06) Lindbaeck, Puodżuks, O. Fajfer, Pleszakow 2:4 (33:39)
13.
(69,81) Pedersen, Dryml, Max, Lebiediew (d4) 1:5 (34:44)
14.
(69,21) Lindbaeck, Nicholls, Max, Lebiediew 1:5 (35:49)
15.
(69,41) Puodżuks, Povazhny, Pedersen, Dryml 5:1 (40:50)

Najlepszy czas dnia uzyskał w biegu dwunastym Antonio Lindbaeck - 69,06 sek.
Sędziował:
Jerzy Najwer
Widzów:
3000
Startowano według I zestawu

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (34)
  • zico Zgłoś komentarz
    W latach 1996-99 czerwono-czarni większość sukcesów odnieśli poza rozgrywkami ligowymi. W finale MPPK'96 para gnieźnian zdobyła srebrny medal, a w 1998 Krzysztof Jabłoński stanął w
    Czytaj całość
    Pile na drugim stopniu podium jako wicemistrz świata juniorów . W tym samym roku młodzieżowcy Startu zostali złotymi medalistami MDMP, srebrnymi MMPPK, a seniorzy uplasowali się na trzeciej pozycji w MPPK. Mimo tych osiągnięć rok później gnieźnieński klub spadł do drugiej klasy rozgrywkowej - nowo utworzonej I ligi. W ostatnim roku startów w gronie najlepszych drużyn w kraju ponownie młodzieżowcy powiększyli konto medalowe gnieźnieńskiego klubu, zdobywając brąz w MMPPK. Warto także zaznaczyć, że w sezonie 2002 wicemistrzem Polski w finale IMP w Toruniu został Krzysztof Cegielski reprezentujący barwy Startu. Był to pierwszy medal w tej prestiżowej imprezie dla zawodnika z Gniezna. W tym samym sezonie gnieźnianie w ostatnim meczu ligowym przegrali walkę o awans z ZKŻ Zielona Góra, a później po barażach z Wybrzeżem Gdańsk. Najgorsze dni w historii gnieźnieńskiego sportu żużlowego przypadły na rok 2004. Zespół wygrał tylko jedno spotkanie, klub przeżywał ogromne kłopoty, zarówno finansowe, jak i kadrowe. Mimo przeciwności losu zakończył sezon, jednak opuścił I ligę. Był to ostatni rok, w którym drużyna reprezentująca Gród Lecha występowała jako Spółdzielczy Klub Sportowy „Start” Gniezno. Działacze zdecydowali się zawiesić działalność klubu i powołać nowy - Towarzystwo Żużlowe „Start” Gniezno, które zostało spadkobiercą i kontynuatorem dorobku SKS. czy wejdziemy po tak dlugiej przerwie do eligi?HM???oby,...
    • Raf123 Zgłoś komentarz
      Centralne uroczystości związane z awansem do Eligi odbędą się w remizie OSP w Łubowie.
      • Magik Zgłoś komentarz
        ale ciekawa jest liga w tym sezonie^^
        • krynston Zgłoś komentarz
          Gratulacje dla Startu. Teraz ostatni mecz z wami o wszystko i wiele może się wydarzyć. Mecz będzie zacięty- decydująca może być presja na zawodnikach. Lublin nie ma takiego ciśnienia na
          Czytaj całość
          awans jak Start.
          • Magik Zgłoś komentarz
            Bójcie się CHAMY do Ekstraligi wracamy!!!
            • kibic St Zgłoś komentarz
              Naszym zawodnikom pojedzie się gorzej niż na wyjeździe dlatego, że będzie pełen stadion kibiców i co związane z tym wielka presja, bo przecież muszą ten mecz wygrać lub zremisować.
              Czytaj całość
              Ja jednak wierzę, że będzie zwycięstwo i wielka feta z wywalczenia tego upragnionego awansu.
              • Gdańsk Zgłoś komentarz
                Przecież już od dawna wiadomo, że Lokomotiv nie chce wejść do E-Ligi, więc te mecze to tylko treningi.
                • Bangee G-nO Zgłoś komentarz
                  Boże, Boże, Bożenka!
                  • kibicGTZ Zgłoś komentarz
                    Start Gniezno E-liga wasza,rozjechac kozly za tydzien i wybic im z glowy E-lige,bo cos im sie poprzewracalo
                    • czarny_sport Zgłoś komentarz
                      Gdzie ten silny GTŻ? Nie ma. Dziś się skompromitował w Lublinie. Liczę i uważam, że Gniezno musi dołożyć wszelkich starań, aby zremisować za tydzień u siebie. :)
                      • ojdysGno Zgłoś komentarz
                        a no niestety taki zmiazdzony grudziadz dostal 60 30 a jednak u nas wygral to czemu nie kozly i trzeba powiedziec ze jada lepiej wyjazdy jak dom.
                        • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
                          W Gnieznie w oststnim meczu może byc remis i baraze w tym momencie dla Lublina.
                          • Gumbas Zgłoś komentarz
                            A tak tylko mi sie mecz z Gdanskiem z zeszlego sezonu przypomnial. Stachyra ma szanse na powtorke.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×