KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Statystycznie po 10 rundach Grand Prix

Dwóch żużlowców wygrało w tym sezonie więcej niż jeden turniej, żadnemu nie udało się zaliczyć wszystkich półfinałów. Trzech Holder, Hancock i Gollob po pięć razy jechało w finale

Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik

Do tej pory rozegrano w tym sezonie 10 turniejów Grand Prix. Żadnemu z uczestników cyklu nie udało się dojechać we wszystkich 10 rundach do półfinału. Najwięcej razy przez serię zasadniczą przebrnęli Greg Hancock  i Nicki Pedersen, który dziewięć razy plasowali się w czołowej ósemce. Osiem razy w półfinale jechali Chris Holder, Jason Crump  i Emil Sajfutdinow. Co ciekawe, Rosjanin ma bardzo słabą skuteczność wyścigów półfinałowych, bo zaledwie raz awansował do wielkiego finału.

Siedem udziałów w półfinałach na swoim koncie w tym sezonie mają Tomasz Gollob  i Fredrik Lindgren. Ciekawostką jest fakt, że jedynym zawodnikiem cyklu, który ani razu nie awansował do półfinału jest debiutant w tym gronie, Peter Ljung. - Już tyle razy byłem bliski awansu, ale zawsze czegoś mi brakowało - ubolewa Szwed, który także zaliczył już w tym sezonie dwa razy popularną "olimpiadę" czyli pięć zer. Ljung nie zdobył punktu ani w Gorican ani też w Cardiff.

W pięciu finałach w tym sezonie wystartowali do tej pory Chris Holder, Greg Hancock i Tomasz Gollob. Ani razu w decydującym wyścigu nie wystąpili za to Kenneth Bjerre, Peter Ljung i Hans Andersen. Z zawodników obecnego TOP-8 każdy jechał przynajmniej raz w finale. Najgorszym bilansem w tym gronie legitymuje się Emil Sajfutdinow, który wystąpił tylko raz w decydującym wyścigu. Pozostali mają na koncie co najmniej trzy udziały w finałach.

Pięć finałów i pięć razy na podium - takim dorobkiem może legitymować się tylko aktualny lider cyklu, Chris Holder. Cztery razy na "pudle" stali Tomasz Gollob i Greg Hancock. Trzy razy szampana pili na podium Nicki Pedersen  i Antonio Lindbaeck. Szwed z brazylijskimi korzeniami ustrzelił nawet hat-tricka, bo w ostatnich trzech turniejach z rzędu dojeżdżał do podium.

Żadnemu z zawodników nie udało się w tym sezonie wykręcił "maksa", czyli zdobyć 24 punktów. Najbliższy tego był Chris Holder w Cardiff, gdzie zanotował 23 "oczka". Na inaugurację w Auckland triumfował Greg Hancock z dorobkiem 22 punktów, a ostatnio w Malilli Tomasz Gollob wygrał, inkasując 21 "oczek".

Zwycięzcą z najmniejszą liczbą punktów w tym sezonie jest Fredrik Lindgren, który triumfując w Goeteborgu zdobył zaledwie 15 "oczek". Jeden punkt więcej wywalczył zwycięzca z Terenzano Antonio Lindbaeck. Co ciekawe, dla obu żużlowców były to pierwsze triumfy w karierze w Grand Prix.

Najwięcej wyścigów w Grand Prix wygrywał w tym sezonie Chris Holder, który jako pierwszy linię mety mijał 27 razy. Po 24 triumfy mają Greg Hancock i Tomasz Gollob. Najmniej zwycięstw na koncie ma Bjarne Pedersen, który wygrał tylko 3 razy. Cztery "trójki" to bilans Kennetha Bjerre, a pięć Chris Harris.

Zdecydowanym rekordzistą w liczbie zer w tym sezonie jest Peter Ljung, który aż 23 razy przyjeżdżał do mety jako ostatnio. Nie dziwi to specjalnie skoro Szwed aż dwa razy zaliczył w tym sezonie "olimpiadę". Po 19 czwartych miejsc mają Hans Andersen, Chris Harris i Bjarne Pedersen. Co ciekawe, z czołówki walczącej o medale po 13 "zerówek" zapisali na swoim koncie Tomasz Gollob i Jason Crump.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×