WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Życie Przemysława Pawlickiego było zagrożone!

Przemysław Pawlicki przeszedł operację w poznańskim szpitalu. Jak się okazuje, poza obrażeniami barku miał również takie, które zagrażały jego życiu.
Damian Gapiński
Damian Gapiński

- Cały dzisiejszy dzień spędziliśmy w poznańskim szpitalu. Operacja rozpoczęła się około godziny czternastej i trwała do godzin popołudniowych. W godzinach wieczornych Przemek został wybudzony ze śpiączki pooperacyjnej. Musimy teraz poczekać, bo uszkodzone kości wymagają zespolenia. Nie mieliśmy czasu na dłuższą rozmowę z lekarzami. Jedno jest wiadome - ten sezon jest już stracony. To nie jest jakaś drobna kontuzja. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że Przemek miał ogromny krwiak, a dodatkowo niewiele brakowało, a uszkodzeniu uległaby tętnica. To mogłoby stanowić zagrożenie dla jego życia. Na szczęście Przemek jest pod opieką dobrych lekarzy - powiedział specjalnie dla SportoweFakty.pl Piotr Pawlicki.

Ojciec Przemysława Pawlickiego ma ogromne pretensje do Artura Mroczki, który jego zdaniem był winny upadku zawodnika Unii Leszno. - Dobrze, że rozmawiamy dzisiaj, kiedy emocje są już troszeczkę mniejsze. Jedno mogę powiedzieć, że takim zawodnikom jak Mroczka powinno się dożywotnio odbierać licencję. Dla nich liczy się tylko wynik punktowy, a nie zdrowie kolegów z toru. To wszystko co mam do powiedzenia na temat tego zawodnika - dodał Piotr Pawlicki.

Dzień po tym nieszczęśliwym zdarzeniu doszło do utarczek słownych pomiędzy Piotrem Pawlickim, a trenerem Unii Leszno - Czesławem Czernickim. - W jednej z wypowiedzi podkreśliłem, że chyba zakończymy współpracę z tym trenerem. Teraz to podtrzymuję. Ten człowiek prezentuje dno. W wypowiedziach dla prasy jest wylewny i udziela wielu rad. Szkoda, że nie potrafi przekazywać dobrych rad zawodnikom. Na pewno pan Czernicki nie będzie udzielał mi rad, jak mam prowadzić swojego syna. On zaufał mi i dobrze nam się współpracuje. Nie wyobrażam sobie dalszej współpracy z Czesławem Czernickim - zakończył Piotr Pawlicki.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (201):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • apap 0
    Uważam[ a mam nadzieję że mogę ]że to tacy ludzie jak P.Pawlicki winni są tych tragedii na torach!!Jego przerost ambicji i to co było nie osiągalne niestety ale dla jego średnich umiejętności,poprzez nieuzasadnioną brawurową jazdę syna [na pewno wpajaną przez ojca]powoduje zagrożenie i brak kultury jazdy u tak młodych zawodników.Zachowanie i wypowiedzi po upadku to już DNO...i SZAMBO!!!Człowieku co ty gadasz ???Czy ty też leżałeś w tym wypadku i walnołeś się w łeb??Na miejsce działaczy odsunąłbym tego gościa jak najdalej od parkingu i zawodnik ow!!!A tak na koniec-panie P.Pawlicki szkoda gadać ale pana wypowiedzi są żałosne i świadczą o panu!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • loramski 0
    a jak w cardiff adams jechal z przodu i pedersen wjechal to czyja byla wina? adamsa...
    wiec skonczcie bo nie zawsze ten który z przodu dyktuje warunki...
    zuzel sport urazowy, zyczmy przemkowi powrotu do zdrowia, mroczce bekolizyjnej jazdy... co 2 talenty to nie jeden...
    Odpowiedz Zgłoś
  • krzychu 0
    Ojca ponioslo. Zle gada. Ale do mlodego Przemka pretensje? Po co? Ludzie...17 lat i zbiera doswiadczenie! "Gracjan" szacunek straciles do nich? czy tylko do Ojca?
    Mysle ze do Przemka nie mozna miec pretensji, ja go szanuje,mlody nie odpuszcza..niestety teraz przesadzil...zdarza sie no. Pamietam poczatki Golloba i Hampela. Dla mnie to sa gwiazdy. Przemek wierze w Ciebie.A jesli Piotr ma byc takim ojcem jak zenek kasprzak to darujmy sobie.kasprzaki sie skonczyli.kazdy gwiazda dla kasy.
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (198)
Pokaż więcej komentarzy (201)
Pokaż więcej komentarzy (201)
Pokaż więcej komentarzy (201)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×