Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Damian Gapiński - ta ostatnia niedziela: Potężny kop dla Speedway Ekstraligi

Renault Wybrzeże Gdańsk pokonało Unibax Toruń w meczu 1. kolejki ENEA Ekstraligi. Dla atrakcyjności i wizerunku rozgrywek nie mogło stać się nic lepszego.
Damian Gapiński
Damian Gapiński

Kiedy w sobotę przeprowadzałem rozmowę z członkiem Rady Nadzorczej Speedway Ekstraligi - Władysławem Komarnickim, na zakończenie - poza protokołem - wymieniliśmy się spostrzeżeniami na temat możliwych rozstrzygnięć w 1. kolejce ENEA Ekstraligi. Powiedziałem wówczas, że z mojego punktu widzenia, najlepszą rzeczą dla dalszego przebiegu rozgrywek byłoby zwycięstwo Wybrzeża Gdańsk nad Unibaksem Toruń. Nie wypowiedziałem tych słów z powodu specjalnej miłości do Wybrzeża, czy niechęci do Unibaksu. Nigdy bowiem nie miałem drużyny, której kibicowałem w Speedway Ekstralidze. Zawsze na rozgrywki patrzyłem przez pryzmat tego, co może mieć dobry wpływ na rozwój żużla i samych rozgrywek.

Wiemy wszyscy, jakie problemy towarzyszyły Ekstralidze w poprzednich sezonach. Skandal gonił skandal, a tak czarnego pijaru nie mieliśmy od lat. Niestety, przed startem sezonu 2014 również istniały i nadal istnieją problemy, które mogą uwidocznić się w dalszej części rozgrywek. Znane są kłopoty finansowe zarówno gdańskiej drużyny, jak i KantorOnline Włókniarza Częstochowa. Swego rodzaju spuścizną po rocznym epizodzie w najlepszej klasie rozgrywkowej jest również fatalna sytuacja Carbonu Startu Gniezno. To drużyny, które mają największe problemy finansowe - przynajmniej oficjalnie.

Typując wyniki niedzielnych spotkań, tylko zdrowy rozsądek i swego rodzaju asekuracja spowodowały, że postawiłem na remis Wybrzeża, a nie jego zwycięstwo. Ekipa Stanisława Chomskiego wygrała i tym samym spełniła moje życzenie odnośnie pierwszej kolejki spotkań. Jak wspomniałem - nie sympatie miały jednak w tym przypadku znaczenie. W gruncie rzeczy do końca sam chyba nie wierzyłem, że takie rozstrzygnięcie jest możliwe. Wiedziałem jednak na pewno dwie rzeczy. Po pierwsze, dla gdańskiego klubu, w związku z jego problemami, nie mogło stać się nic lepszego, niż zwycięstwo, które wielu ludziom pozwoliło uwierzyć, że zapowiedzi prezesa Terleckiego mogą się ziścić. Ta wygrana powoduje, że dotąd nieprzekonani kibice mogą uwierzyć, że ten zespół stać na utrzymanie. Nie twierdzę oczywiście, że Wybrzeże nagle urośnie do rangi ligowego średniaka. Tak się może stać dopiero wtedy, kiedy uda się załatwić polskie obywatelstwo dla Renata Gafurowa. Z drugiej strony, ta wygrana to świetna podstawa do rozmów ze sponsorami. Jeżeli nie uda się tego wykorzystać tu i teraz, to w przyszłości może być trudno wyjść na prostą. Jest też aspekt toruński. Życzyłem ekipie z Gdańska wygranej, bo zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że Unibax w dalszej części rozgrywek sobie poradzi i niejeden z faworytów do pierwszej czwórki, straci z nimi punkty na własnym torze. Czas gra na korzyść torunian, którzy po prostu u progu sezonu mają swoje problemy i muszą się z nimi uporać. Ta porażka to także dla nich duży zimny prysznic i dowód na to, że na papierze nie da się zdobyć złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski.

Zwycięstwo Wybrzeża to także potężny kop dla całej Ekstraligi, bo po pierwsze jedno z głównych zagrożeń (problemy finansowe Wybrzeża) być może uda się rozwiązać. Po drugie - pęknie mit o podziale 7+1 przy ocenie szans zespołów w tegorocznych rozgrywkach. Wybrzeże może być Betardem Spartą Wrocław minionego sezonu. Drużyna Piotra Barona również skazywana była na pożarcie i mimo tego, że aż trzy zespoły opuszczały Ekstraligę, udało się uniknąć degradacji. Porażka Unibaksu, przy jednoczesnej stracie punktów chociażby Falubazu, to ciągle aktualne pytanie, czy toruński dream team awansuje do pierwszej czwórki. Zapewne narażę się toruńskim kibicom, ale dla atrakcyjności rozgrywek życzę wszystkim, aby pytanie o awans Unibaksu do pierwszej czwórki pozostało aktualne do ostatniej kolejki rundy zasadniczej. Łatwo nie będzie. Menedżer Sławomir Kryjom po porażce w Gdańsku powiedział, że jego drużyna jedzie sama przeciwko wszystkim. Jest to tylko potwierdzenie tezy, którą postawiłem już pięć miesięcy temu. Ta samotność w walce ze wszystkimi to największa konsekwencja wydarzeń meczu finałowego, z którą cała drużyna Unibaksu będzie musiała sobie poradzić.

Damian Gapiński

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (28):

  • real_M Zgłoś komentarz
    Nie chce wprowadzać atmosfery spiskowej ale mecz z Wybrzeżem wyglądał co najmniej "dziwnie" w wykonaniu naszych trzech seniorów tzn. Holdera, Miedziaka i Golloba,Jeszcze do tego pan Roman
    Czytaj całość
    K. ma bardzo dobre relacje z ośrodkiem w Gdańsku.Wracając do artykułu pan szanowny redaktor może nie kibicuje żadnej drużynie(zachowując status dziennikarz obiektywnego) ale wyraźnie nie lubi pewnych ośrodków za.... pewne skandale i chyba stabilność finansową.
    • lunch Zgłoś komentarz
      A to redaktora podziwiam. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której można pasjonować się jakąś dyscypliną, nikomu nie kibicując. Owszem, dalekie mi jest kibicowskie zaślepienie, lokalny
      Czytaj całość
      szowinizm, nie mówiąc o tzw. oprawach. Ale musi być ten smak emocji, bo to "nasi". No może nie do końca, skoki narciarskie oglądałem dla samego ich piękna, gdy Polskę reprezentował jedynie Wojciech Skupień, o ile przeszedł przez kwalifikacje. Poza tym dzisiejsza liga żużlowa to i tak zbieranina obcych i serce bije szybciej zazwyczaj jedynie w biegu juniorów. No ale jednak.
      • lunch Zgłoś komentarz
        A to redaktora podziwiam. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której można pasjonować się jakąś dyscypliną, nikomu nie kibicując. Owszem, dalekie mi jest kibicowskie zaślepienie, lokalny
        Czytaj całość
        szowinizm, nie mówiąc o tzw. oprawach. Ale musi być ten smak emocji, bo to "nasi". No może nie do końca, skoki narciarskie oglądałem dla samego ich piękna, gdy Polskę reprezentował jedynie Wojciech Skupień, o ile przeszedł przez kwalifikacje. Poza tym dzisiejsza liga żużlowa to i tak zbieranina obcych i serce bije szybciej zazwyczaj jedynie w biegu juniorów. No ale jednak.
        • lunch Zgłoś komentarz
          A to redaktora podziwiam. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której można pasjonować się jakąś dyscypliną, nikomu nie kibicując. Owszem, dalekie mi jest kibicowskie zaślepienie, lokalny
          Czytaj całość
          szowinizm, nie mówiąc o tzw. oprawach. Ale musi być ten smak emocji, bo to "nasi". No może nie do końca, skoki narciarskie oglądałem dla samego ich piękna, gdy Polskę reprezentował jedynie Wojciech Skupień, o ile przeszedł przez kwalifikacje. Poza tym dzisiejsza liga żużlowa to i tak zbieranina obcych i serce bije szybciej zazwyczaj jedynie w biegu juniorów. No ale jednak.
          • Crazy GD Zgłoś komentarz
            Teraz dla GKS-u wazne przegrać z godnością w Tarnowie i pozniej wygrac z kolejnym pretendentem do medalu czyli z tymi co Emila chcieli wysterować :)
            • Fugiel-z- Rzeszowa Zgłoś komentarz
              Chociaż Toruń ma większe szanse na spadek:)
              • Fugiel-z- Rzeszowa Zgłoś komentarz
                Niestety cudu nad wisłą nie będzie i Gdańsk niestety po raz kolejny spadnie:(
                • Jolero Zgłoś komentarz
                  Wybrzeze po niedzielnym meczu ma juz nowego sponsora jest to Grupa Smoleń :-)
                  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                    Nie kiedy tak bywa że od początku dobrze idzie przeciwnika się zlekceważy i można minimalnie przegrać i mamy sensację.
                    • moherowy beret Zgłoś komentarz
                      [quote]Czarny pijar to uprawia to medium z tym pismakiem. Na "kolana"/kolanie to wy możecie jedynie sobie skreślać zakłady u buka a i tak nigdy nie będziecie pewni co za chwilę się
                      Czytaj całość
                      wydarzy.[/quote] co za bełkot
                      • jacm76 Zgłoś komentarz
                        Niesportowe zachowanie zarządzających odbija się czkawką kibicom . W Gdańsku zrywano barwy Kibicom z Torunia wracają chore czasy wojowania na stadionach .
                        • GKS Wybrzeże fan Zgłoś komentarz
                          Wszyscy już wieszczą, że nie jesteśmy tacy słabi. A przecież jeden mecz to nie wszystko - super, że się udał, szczęście nam w końcu dopisało, bo przez lata było zawsze w plecy. W
                          Czytaj całość
                          2009 roku spadliśmy z ligi, bo w dwumeczu z Polonią zabrakło nam 1 pkt meczowego - wtedy byłby bonus i utrzymanie. Do ligowego średniaka jeszcze daleko - zobaczymy to w Tarnowie. Ale piękne, że chłopaki pokazali hart ducha.
                          • netoperek Zgłoś komentarz
                            A co tam panie w polityce? - czyli co słychać (bo zupełnie ucichło) w sprawie tłumika Demskiego?
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×