KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ireneusz Maciej Zmora: Sprzęt nie może być wymówką

Niedzielne derby w Zielonej Górze dostarczyły wielu emocji na torze i na trybunach. Ostatecznie ze zwycięstwa w szczególnym spotkaniu mógł cieszyć się SPAR Falubaz, który pokonał gorzowską Stal 50:40.
Dawid Borek
Dawid Borek

Podczas niemal wszystkich wyścigów niedzielnego pojedynku nie brakowało walki i efektownych akcji. Zawodnicy obu drużyn zostawili na torze wiele serca, przez co zgromadzeni na trybunach kibice byli świadkami bardzo ciekawego widowiska. Fani swoim dopingiem udowodnili, że lubuskie derby są dla nich szczególnym meczem. - Na wstępie wielkie gratulacje dla kibiców obu drużyn za stworzenie świetnego widowiska, świetnej atmosfery na trybunach. Lubuskie derby powinny być świętem kibiców przynajmniej dwóch klubów i właśnie w takiej atmosferze odbyły się te zawody. Co do wyniku sportowego: jest on dokładnie taki sam, jak w ubiegłym roku. Wtedy również przegraliśmy w Zielonej Górze 40:50, a w dwumeczu nikt nie zdobył bonusu. 22 czerwca odbędzie się rewanż w Gorzowie. Najpierw musimy powalczyć o zwycięstwo z Falubazem, a następnym krokiem będzie myślenie o zdobyciu punktu bonusowego. Jak najbardziej uważam, że punkt bonusowy jest w naszym zasięgu - powiedział w rozmowie ze SportoweFakty.pl Ireneusz Maciej Zmora.


Prezes Stali Gorzów nie ukrywał radości z postawy Krzysztofa Kasprzaka. Jeszcze w sobotę występ "Kaspera" w Zielonej Górze stał pod znakiem zapytania, a wyrocznią miało być sobotnie Grand Prix w Pradze. W stolicy Czech 29-latek zdobył siedem punktów, a po turnieju udał się do Winnego Grodu na mecz ze SPAR Falubazem. Na zielonogórskim torze wychowanek Unii Leszno zaprezentował się ze świetnej strony. Kapitan gorzowskiego zespołu wywalczył łącznie 15 oczek i bonus, będąc najskuteczniejszym zawodnikiem ekipy z Gorzowa. - To dobry znak nie tylko dla Stali Gorzów, ale przede wszystkim dla polskich kibiców speedwaya. Krzysiek wraca z bardzo dalekiej podróży, część lekarzy już chciała go operować, co by oznaczało koniec sezonu dla Krzyśka. Kasprzak zacisnął jednak zęby, podjął walkę z bólem i kontuzją. W Zielonej Górze udowodnił, że podjął słuszną decyzję. Mam nadzieję, że nie tylko gorzowskim kibicom da wiele radości, ale i fanom reprezentacji Polski, czy to w zawodach indywidualnych, czy Drużynowym Pucharze Świata. Myślę, że dzięki Krzyśkowi ręce będą jeszcze składały się do oklasków - dodał Zmora.

Lubuskie derby kompletnie nie poszły po myśli Nielsa Kristiana Iversena. Duńczyk na torze pojawił się trzykrotnie i zdobył łącznie dwa punkty. Taki rezultat, jak na jednego z liderów gorzowskiej drużyny, jest wynikiem dalekim od ideału. - Co się z nim dzieje? O to trzeba pytać Nielsa Kristiana Iversena. Powiem ogólnie, bo tu nie chodzi tylko o Nielsa, ale też o innych zawodników i pozostałych meczów. To są profesjonaliści, tak o sobie mówią. Nie kupuję więc żadnych wymówek typu "zaskoczyli nas z torem", "nie jestem spasowany z torem" czy "mam problemy sprzętowe". Jeżeli ktoś jest zawodowcem, to musi być gotowy do jazdy w każdych warunkach. Problemy sprzętowe nie są wymówką, tylko oznaką słabości, nad którą trzeba pracować - skomentował sternik Stali Gorzów.

Przed meczem w Zielonej Górze Piotr Paluch był zmuszony do roszad w składzie. Gdy występ w lubuskich derbach potwierdził Krzysztof Kasprzak, "Bolo" odesłał do domu Linusa Sundstroema. Kłopoty zdrowotne Tomasza Gapińskiego sprawiły jednak, że Szwed ostatecznie dostał szansę na jazdę w spotkaniu ligowym. - Widziałem się z Tomkiem przed tym spotkaniem. Tomek Gapiński ma najprawdopodobniej grypę żołądkową. Niestety przed meczem czuł się fatalnie, nie był w stanie wystartować w tych zawodach. Był on jednak na miejscu, na stadionie. To takie szczęście w nieszczęściu, gdyż gotowy do startu był Linus Sundstroem. Okazało się, że po Grand Prix w Pradze do występu zdolny był Krzysztof Kasprzak, z kolei niezdolny był Tomek Gapiński. Po informacji, że Kasprzak jednak wystartuje, zawróciliśmy Linusa do domu. Po jakimś czasie wołaliśmy go jednak z powrotem - zakończył Ireneusz Maciej Zmora.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (47)
  • wiechoo Zgłoś komentarz
    p.Zmora a co pan powie o zachowaniu KASPRZAKÓW w strone LOKTAJEWA
    • simo Zgłoś komentarz
      Czy niektórzy zawodnicy dostają kasę od klubu w Polsce a sprzęt mają najpierw na GP a potem wożą go na polską ligę? To wywnioskowałem z wypowiedzi Iversena.
      • Speed-sg- Zgłoś komentarz
        Iversen z Czewą walnie komplet i zamknie co niektórym jadaczki :) A Zmora ma rację !!!
        • Masakrator Zgłoś komentarz
          Jak się startuje codziennie to motory nie wytrzymują według mnie jest to brak profesjonalizmu Iversena na tak ważny mecz nie ma prawa dopuścić do takiej sytuacji dla czego KK jechał po
          Czytaj całość
          prostu świetnie z kontuzją 55 w kratke i drugiej linii to my nie mamy wogule
          • żółtoniebieski czesio Zgłoś komentarz
            Zmora przede wszystkim zapytaj Palucha, dlaczego zawalił kolejny mecz. Najsłabszym ogniwem był Paluch. Dlaczego on nie zrobił podwójnej zmiany w 9 wyścigu
            Czytaj całość
            (Zmarzlik-normalna,Zagar-taktyczna)? Puścił Zagara później na cięższą pare, a Zmarzlika w ogóle nie wykorzystał 6 razy. Święta krowa Paluch co najmniej pozbyła Stali kilku punktów.
            • ktosiek Zgłoś komentarz
              Jakby nie te kłopoty sprzetowe Iversen to by był wynik na styku bo na tych swoich 2 silnikach był naprawde szybki
              • StGforever To moja drużyna Zgłoś komentarz
                Ludzie wyluzujcie trochę... wiem, przegraliśmy 3 mecze, ale były to wyjazdowe spotkania z najsilniejszymi drużynami. Nie znaczy to oczywiście ze jest dobrze, trochę kota trzeba pogonić co
                Czytaj całość
                poniektórym, ale BEZ PANIKI
                • wiechoo Zgłoś komentarz
                  Iversen powinien jeżdzic jeszcze w 5 innych ligach???
                  • Bajek Zgłoś komentarz
                    Uważam, że w większości poniższych wypowiedzi jest zbyt wiele emocji… Zwłaszcza jeśli chodzi o Nielsa… Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie czy mielibyście do niego zastrzeżenia
                    Czytaj całość
                    gdyby zamiast defektu dowiózł 3 punkty..? W biegach, w których jechał wykazywał dużo waleczności, dynamiki… I dla mnie to się liczy najbardziej… W przypadku GP też dopiero w Pradze zaczął przejawiać przebłyski powrotu formy… Natomiast zgadzam się, że powinien rozważyć odpuszczenie kilku meczów na Wyspach i bliższy kontakt ze swoim tunerem… Wczorajszy mecz był dla nas ważny przede wszystkim ze względów emocjonalnych. Pewnie, że byłoby fajnie w Zielonej wygrać. Dla losów play off żaden wynik tego meczu nie miałby zdecydowanego wpływu. Tym bardziej, że rywale wydają się jednak jechać dla nas. Jestem natomiast bardzo rozczarowany postawą Adriana Cyfera… Koniec poprzedniego sezonu wskazywał, że chłopak wszedł na właściwą drogę… Nic z tego… Wszędzie tam, gdzie trzeba pokazać "jaja" (odwagę), powalczyć na łokcie czy też skorzystać z prawa pierwszego na torze (dyktować tor jazdy)… Adrian "leży i kwiczy"… I mam poważne wątpliwości czy nawet bardziej intensywna praca z psychologiem coś tutaj pomoże… 2 słowa o trenerze… Nie mam do niego pretensji o brak wcześniejszych zmian… Uważam, że każdy powinien mieć 3 szanse aby móc się pokazać, że wyczuł tor, przełożył się, etc… Jest to także fair wobec każdego z tych chłopców. Podsumowując… Czerwiec rzeczywiście jest dla nas miesiącem "krytycznym". Nie podejmowałbym jednak żadnych nerwowych ruchów, a raczej zorganizował spotkanie całej drużyny celem skutecznej motywacji. I mam nadzieję, że za tymi "słabościami" nie leżą opóźnione płatności...
                    • wiechoo Zgłoś komentarz
                      przestancie juz mowic o tej kontuzji KK, z noga wszystko OK czeka na podwyżke
                      • kierowca bombowca Zgłoś komentarz
                        A nie jest to problem kasy? i zaległości Stali. Dzień wcześniej jadą Zagar i Iversen a raptem psują się maszyny Coś nie tak!
                        • Goldi-GKS Zgłoś komentarz
                          Niels ma średnią wyjazdową 1,333, a wyjazdy były już aż 4, więc lipa straszna..
                          • FZGFA Zgłoś komentarz
                            Osobiście myslę że Iversena lepiej nie naciskać i dać mu po prostu trochę czasu na "poukładanie się". Co do meczu był naprawdę super ale bardzo cieszy również kibicowisko. Derby dla
                            Czytaj całość
                            wiekszości nic nie straciły ze swojej atrakcyjności pomimo tego ze hasla w stylu "niech wygra lubuskie" czy "moje lubuskie" (tok myślenia) itp zastępują systematycznie te typowo północne czy południowe , zwłaszcza te radykalne. W tym roku nawet media nie były w stanie rozpętać na nowo lubuskiej wojny secesyjnej a działacze czy dziennikarze nawet nie próbowali. Pilnie nas obserwują i widzą te nastroje. Herb lubuskiego który pojawił się w tym roku na kewlarach ZG a który podkreśla "LUBUSKIE" i jego dwie równorzędne stolice nie pojawił się na nich przypadkowo. To ciekawe zjawisko biorąc pod uwagę fakt że 10 lat temu dwie stolice nie cieszyły ani Zielonogórzan ani Gorzowian i kazdy próbował udowadniać że to jego miasto jest tym wazniejszym i lepszym a sam herb był totalnie bojkotowany. dzisiaj ten herb to coś co widzi bardzo dużo kibiców i zaraz podkreśla - "te dwie gwiazdy symbolizują dwie stolice" . Gorzowscy kibice przybijający piątki Protasowi czy brawa dla zawodników gorzowskich na sektorze K to do niedawna było SF a teraz proszę - udaje się. FAJNIE ŻE TAK JEST!:) Tym chętniej chodzę na derby.
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×