KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Rune Holta: Kolejna kontuzja byłaby dla nas sporym problemem

Przed ekipą KantorOnline Viperprint Włókniarza Częstochowa arcyważne spotkanie ligowe z Renault Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Ten mecz może okazać się decydujący w kontekście utrzymania w Ekstralidze.
Mateusz Kędzierski
Mateusz Kędzierski

Częstochowianie w niedzielę odjechali ligowy pojedynek we Wrocławiu. W stolicy Dolnego Śląska zastali wymagający tor. Wszystko przez burzę, która przeszła przez miasto na kilka godzin przed początkiem meczu. Przyjezdnym zależało na tym, by odjechać to spotkanie cało i zdrowo. Tym bardziej, że kontuzjowani są liderzy drużyny - Grzegorz Walasek i Grigorij Łaguta, a 10 sierpnia czeka ich arcyważne spotkanie z Renault Zdunek Wybrzeżem Gdańsk.

- Kiedy jeszcze przed początkiem spotkania zobaczyliśmy jakie warunki panują na torze, wspólnie uzgodniliśmy, że musimy bezpiecznie odjechać ten mecz. Nie mogliśmy doświadczyć kolejnych kontuzji. Jeśli któryś z chłopaków doznałby kontuzji przed ważnym meczem z Gdańskiem, byłby to dla nas spory problem. Na szczęście po dwóch upadkach we Wrocławiu chłopaki są cali. Oczywiście zawsze w tego typu okolicznościach ma miejsce dyskusja, czy ten mecz w ogóle powinien był się odbyć. Najważniejsze jest jednak to, że ostatecznie nikt nie doznał poważnego urazu - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Rune Holta.

Rune Holta wraz ze swoimi kolegami z drużyny asekuracyjnie podszedł do meczu we Wrocławiu Rune Holta wraz ze swoimi kolegami z drużyny asekuracyjnie podszedł do meczu we Wrocławiu
Po miesięcznej lipcowej przerwie powróciły rozgrywki ENEA Ekstraligi. Czym w wolnym od polskiej ligi czasie zajmował się Norweg z polskim paszportem? - W przerwie sporo czasu przeznaczyłem na treningi i testowanie sprzętu. Uważam, że ta przerwa to dobry czas na naładowanie baterii oraz znalezienie lepszych rozwiązań sprzętowych. Myślę, że dobrze wykorzystałem ten okres. Podczas meczu we Wrocławiu ciężko było mi stwierdzić czy silnik sprawował się dobrze, czy też nie. Wszystko przez warunki torowe. Niedawno zaliczyłem całkiem niezłe zawody w Gdańsku (międzynarodowy czwórmecz o Puchar Św. Dominika - dop. red.) oraz odbyłem kilka pożytecznych treningów w Częstochowie. Czuję, że udało mi się znaleźć dodatkową szybkość w swoich silnikach i moje występy będą lepsze, niż w pierwszej fazie tego sezonu - zakończył Holta.

Peter Kildemand o meczu we Wrocławiu: Oszczędzaliśmy się

Czy częstochowianie zdołają utrzymać się w ENEA Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (28)
  • Rafał Olek Zgłoś komentarz
    Kontuzja swoją drogą,ale warto zaznaczyć aspekt finansowy klubu i co za tym idzie właśnie w sprzęt. Limit pecha Włókniarz mam nadzieje już wyczerpał i się utrzyma po sportowej walce
    Czytaj całość
    na torze a nie poza nim.
    • Rafał Olek Zgłoś komentarz
      Kontuzja swoją drogą,ale warto zaznaczyć aspekt finansowy klubu i co za tym idzie właśnie w sprzęt. Limit pecha Włókniarz mam nadzieje już wyczerpał i się utrzyma po sportowej walce
      Czytaj całość
      na torze a nie poza nim.
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        WALASEK I ŁAGUTA kontuzjowani to przecież co to przeszkadza Częstochowie jak i tak jeden i drugi by nie jechali,klub wisi kasę. Jak by nie byli kontuzjowani to ,,ZZ,,by nie było można
        Czytaj całość
        zastosować ,W tym przypadku to i tak Lwy mają szansę podwyższeniu dorobku punktowego, Mecz z Gdańskiem to jazda być albo nie być w lidze czyli walka o baraż.powodzenia,
        • ali Zgłoś komentarz
          Tak ogólnie to te wywiady są tylko po to aby szumu narobić... Bo Włókniarz nie płaci na czas. Ok. A inni to są anioły i kasa od razu po meczu wpływa. To jest straszny syf ze taki pseudo
          Czytaj całość
          dziennikarz szuka sensacji we Włókniarzu, to wszyscy wiedzą już! Może warto zajrzeć do innych klubów?! W innych miastach żużla tez są długi i to nie małe. Ale Włókniarz to najgorszy jest. Ja powtarzam jeszcze raz, Włókniarz to klub zarządzany przez ludzi którzy szukają kasy do własnej kabzy!
          • machujski Zgłoś komentarz
            Przy takich długach inne problemy to pikuś. A drugiej ligi nie będzie z czego złożyć więc pojadą za rok dwie ligi.
            • alaska Zgłoś komentarz
              Tak się starali, żeby nie było kontuzji i przez to podobno przegrali. A tu Adamczewski przez to, że jechał na złomie, bo brakowało na porządny sprzęt (wypadł amortyzator) złapał
              Czytaj całość
              kontuzję i jest problem.
              • Prosto i w lewo Zgłoś komentarz
                Dla Ciebie Rune problemy zaczynaja sie jak Ci sie nie płaci. Resztą nie wydajesz sie przejmować...
                • C-K-M Zgłoś komentarz
                  Utrzymać się utrzymamy,ALE CO BĘDZIE DALEJ???
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×