Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jurica Pavlic: Grand Prix w Gorican? Tylko na rozsądnych zasadach

Jurica Pavlic nie może się nachwalić organizacji zawodów SEC, które stawia na równi z SGP. Jeśli chodzi o Grand Prix w swojej ojczyźnie mówi tak, ale na rozsądnych zasadach finansowych.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik

Jurica Pavlic w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Europy zajął siódmą pozycję. - Najbardziej zawaliłem pierwszą rundę SEC w Gustrow. W efekcie zabrakło tamtych punktów do tego, by zająć miejsce w czołowej piątce, gwarantujące mi start w przyszłorocznym cyklu SEC. W Częstochowie na początku zawodów nie byłem odpowiednio dopasowany, dlatego potraciłem trochę punktów. Ściganie jednak było przednie. Kibicom zawody mogły się podobać - powiedział Pavlic.


Chorwat - jak wielu żużlowców - zachwala inicjatywę polskiej firmy One Sport. - Powtarzam już to chyba setny raz, ale będę o tym mówił do znudzenia – SEC to świetna inicjatywa. Mistrzostwa Europy są profesjonalnie zorganizowane. Jest to bardzo fajna impreza, znakomicie promująca żużel. Organizatorzy z firmy One Sport niech się dalej tego trzymają, a żużel na pewno z tego skorzysta - podkreślił nasz rozmówca. - Poziom organizacyjny SEC w niczym nie odbiega od zawodów Grand Prix. Na pewno dla żużla jest to bardzo pozytywne, że Mistrzostwa Europy w nowej formule funkcjonują - dodał.

Jurica Pavlic jako stały uczestnik cyklu SGP nigdy nie startował. Pojawiał się jedynie podczas domowych zawodów na Millenium Stadium w Gorican. Nieoficjalnie mówi się, że jest szansa na powrót Grand Prix do Gorican. Co na to Jurica Pavlic? - Cały rok mieszkam w Polsce. Tylko trzy dni byłem w Chorwacji i dlatego ciężko mi powiedzieć, jak wygląda kwestia ewentualnej ponownej organizacji zawodów Grand Prix w Gorican. Myślę, że na normalnych, rozsądnych warunkach wszystko jest możliwe. Nie ma sensu jednak przepłacać, by organizować Grand Prix w Chorwacji - powiedział Pavlic.

Chorwat sezonu 2014 do najbardziej udanych nie zaliczy. Wierzy, że kolejny rok w barwach wrocławskiego klubu będzie lepszy. - Pracowaliśmy bardzo mocno, staraliśmy się, by wyszło jak najlepiej. Niestety, nie udało się awansować do play-off i nie jesteśmy zadowoleni z tego sezonu. Plany były inne. Nie wyszło nam kompletnie. Tłumaczyć się nie ma co. Dałem ciała i tyle. Nie zdobywałem tylu punktów, na ile sam liczyłem i ile spodziewali się włodarze Sparty oraz jej kibice. We Wrocławiu mam jeszcze ważny kontrakt i zostaję tam na kolejny sezon. Mam nadzieję, że będzie on lepszy zarówno dla mnie jak i klubu - zakończył nasz rozmówca.

KUP BILET NA 2020 PZM WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND (PGE NARODOWY, 16.05.2020)

Czy powrót Grand Prix do Gorican byłby dobrym rozwiązaniem dla promocji żużla?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×