Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Spojrzenie z Zachodu (27): Dlaczego Stal została mistrzem?

Finał ekstraligi pomiędzy Stalą Gorzów a Unią Leszno przeszedł już do historii. Finałowy kurz rywalizacji gorzowsko-leszczyńskiej pewnie opadł, stąd doskonała okazja, by wyciągnąć wnioski.
Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz

Dziś o tym, dlaczego tytuł powędrował do Stali Gorzów. Oto kilka subiektywnych powodów:

Głód

W żadnym innym mieście żużlowym nie był on tak wyczuwalny jak w Gorzowie. Ponad 30-letni okres oczekiwania na kolejny tytuł to szmat czasu. Dłużej już się chyba nie dało. Kilka lat temu ówczesny prezes Stali Władysław Komarnicki nazwał swoich zawodników "spasionymi kotami" sugerując brak zaangażowania i samozadowolenie. "Spasione koty" poszły więc w odstawkę. A może ktoś zabrał im spod urodziwych pyszczków mleko? W minioną niedzielę bowiem po tytuł sięgnął zespół głodnych wilków i wilczków, którzy gdy tylko dopadli zwierzynę, za nic w świecie nie chcieli jej wypuścić. Złoto wywalczyli zatem wygłodniali żużlowcy, ale nie tylko. Sportowy głód można było wyczuć i zaobserwować także wśród działaczy, trenerów i kibiców...


Kibice

Podczas gdy w innych klubach prezesi martwili się o frekwencję i wpływy z biletów, takiego problemu w Gorzowie nie było. Kibice nie zawiedli, "Na Jancarzu" pojawiali się nie tylko przy okazji prestiżowych czy emocjonująco zapowiadających się meczów, ale również ekstraligowych "hitów-kitów" jak choćby na spotkaniu z gdańskim Wybrzeżem. Do tego wspomniany kibicowski głód. Po 31 latach, kilku spektakularnych porażkach w ostatniej dekadzie złoto dla Stali kibice chcieli nie tyle zdobyć. Gorzów po prostu wyżarł ten tytuł rywalowi. A gdy człowiek głodny, zrobi wszystko by osiągnąć cel. Kibice byli zatem ważnym ogniwem "wygłodzonej" Stali.

Kasprzak

Prawdziwy lider, który zastąpił Tomasza Golloba. Nawet go - w sensie emocjonalnym - przeskoczył. Po pierwsze zdobył tytuł ze Stalą, czego nie udało się dokonać samemu Gollobowi. Po drugie: w podobny sposób jak pan Tomasz manifestuje swoje przywiązanie do Gorzowa. Po trzecie: właśnie nad Wartą Kasprzak odbudował swoją formę, bo przecież jego kariera po nieudanych dwóch latach w Tarnowie była na żużlowym zakręcie. Kasprzak podkreśla swoją gorzowskość. Bez względu na to, czy to chwyt tani marketingowy czy prawdziwa miłość do Stali, jedno jest pewne - kapitana kupili kibice, bo Kasprzak pasuje charakterologicznie do Stali jak mało kto. Dziś bez niego trudno wyobrazić sobie żółto-niebieskich. A do tego hart ducha. Z kontuzjami i urazami jazda Kasprzakowi w barwach Stali była niestraszna. A przecież mógł - jak choćby amerykański cwaniak Greg Hancock - odpuścić i stwierdzić, że nie czuje się na siłach. To jednak nie w stylu "KK", dla którego ten tytuł jest równie ważny jak dla rodowitych gorzowian.

Zmarzlik

Następca Zenona Plecha? Tak się mówi o żużlowym dziecku Tomasza Golloba, który w najważniejszych momentach sezonu nie zawiódł. Ba, zaprezentował formę piorunująco wysoką. Zmarzlikowe ogniwo na pozycji juniorskiej praktycznie w każdym meczu gwarantowało pokaźną zdobycz. Jeśli Zmarzlik miał słabszy dzień, Stal najczęściej przegrywała mecz, co dodatkowo wzmacnia pozycję Bartka w zespole. Dziś o Zmarzliku mówi się w samych superlatywach. Bo jest miejscowy, bo walczy jak lew, a do tego to już kawał "grajka". Zmarzlik ma przed sobą jeszcze dwa lata startów w gronie młodzieżowców. Dla Stali to atut nie do przecenienia. Dla zawodnika szansa, aby zdobyć mistrzostwo świata w gronie juniorów.

Prezesi

Oficjalnie klubem kieruje Ireneusz Maciej Zmora, a dotychczasowy sternik - Władysław Komarnicki - schował się za fotel i jest tylko "honorowym". Nikt oczywiście nie wierzy w bajki opowiadające o tym, że Komarnicki nie ma nic do powiedzenia w klubie... Jestem przekonany, że ma i to bardzo dużo, a jego rola nie ogranicza się jedynie do opowiadania... bajek o wypalanych cygarach. Podejrzewam, że to Komarnicki jest gwarantem części kontraktów z czołowymi żużlowcami Stali. Zmora daje jednak twarz Stali. To twarz młodego ambitnego i poukładanego człowieka, któremu obce jest bicie piany, emocjonalne wystąpienia i podbijanie bębenka. Dwuwładza w Stali? Kierowanie z tylnego siedzenia? Jeśli tak, to nikomu ten fakt nie przeszkadza, bo Stal ma dziś z tego korzyść w postaci tytułu

Szczęście

W niedzielny wieczór słyszałem o nim sporo. Gdyby Unia Tarnów jeździła w pełnym składzie, pewnie Jaskółki Marka Cieślaka sięgnęłyby po tytuł. Może i coś w tym jest, wszak tarnowianie przed najważniejszymi meczami zostali rozbici, stąd tylko brązowy medal, z którego mało kto cieszy się w Tarnowie. Finał Stali z tarnowską Unią być może byłby trudniejszy, a kto wie być może nawet przegrany. "Gdybanie" w sporcie nie ma jednak absolutnie żadnego znaczenia i głębszego sensu. Historia zapamiętuje tylko zwycięzców. Po latach o kontuzjach żużlowców z Tarnowa nikt specjalnie nie będzie pamiętał. O tytule - jak najbardziej!

Maciej Noskowicz
Polskie Radio Zachód / Program Pierwszy Polskiego Radia

Czy Stal Gorzów w 2015 roku obroni tytuł Drużynowego Mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (40):
  • Psalm H69 Zgłoś komentarz
    Stal G fuksem została mistrzem kontuzje zawodnikow Unii Tarnów im w tym pomogły
    • RavStal Zgłoś komentarz
      Stal zdobyła mistrzostwo Polski bo jest po prostu zajebista.
      • neonyx Zgłoś komentarz
        Kazdy mial zadyszke tylko na nas trafilo w PO na was wczesniej w meczach bez znaczenia. I tak naprawde dwumecz Gorzow - Leszno to nie byl final tylko mecz o miejsca 2 i 3. Bo najlepsza druzyna
        Czytaj całość
        tego sezonu byl Tarnow. A PO sa tylko po to zeby bylo wicej meczow i jakas sensacja ze wygrywa ten miniturniej jakim jest PO inna druzyna niz w rundzie zasadniczej.
        • leH Zgłoś komentarz
          Stal zdobyła mistrza i niech się cieszy bo, przy niesprzyjających okolicznościach drużyn Falubazu i Tarnowa.Gdyby Falubaz jechał swoje wraz z Patrykiem to Stali nie byłoby w finale a
          Czytaj całość
          gdyby przypadkiem tam trafili to z Tarnowem nie mieliby szans w dwumeczu.Gdybanie jednak nic nie wnosi i pogratulować trzeba wykorzystanie w tych okolicznościach zdobycia tytułu DMP.
          • RobTar Zgłoś komentarz
            Tarnów w tym sezonie wygrywał (nawet u siebie)jedynie dzięki kombinacjom Cieślaka...dwa razy nie wyszło z Lesznem i efekt jest! Jakie kontuzje? Jaki brak najlepszego zawodnika? Jaka jazda
            Czytaj całość
            Koldiego z bólem? To wszystko wymysły! Drużyna złożona z przeciętniaków zdobyła fartem brązowy medal...co innego pozostałe drużyny - były bezsprzecznie lepsze! Nawet statystyki zawodników nie pokazują prawdy - no bo jak 4 zawodników przeciętnej drużyny znalazło się w najlepszej 10-ce? Tylko fartem i kombinacjami Cieślaka! ....szkoda że nie jestem okulistą - juz na tym forum zbiłbym majątek o ile niektórzy zauważają u siebie jakąś wadę wzroku.Nadrabiają tupetem i prostactwem.
            • wąż Zgłoś komentarz
              To kto moralnym mistrzem w tym roku :P
              • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
                Za moralnego Mistrza równiez medal sie nalezy.Ale z kartofla.
                • velvetto Zgłoś komentarz
                  eh Tak jak pisałem walka z wiatrakami ,żegnam cieszcie sie z złota
                  • Edekedek Zgłoś komentarz
                    Odnośnie ankiety, jak linus jeździć jak w w finałach z lesznem,w gorzowie będzie iversen, zmarzlik, zagar i za świdra by jechał janusz bądź buczek to powinni obronić tytuł.
                    • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
                      Podoba mi sie te tarnowsko-torunskie gdybanie.Tylko aby trolle pisaly cos nowego o tym gdybaniu po te teksty juz sie przejadly ale jest ubaw.A przed nami zima wiec usmiech bedzie jak kombinerki
                      Czytaj całość
                      u Zlotówy Grega.A wiec,jedziecie dalej!!
                      • uTar Zgłoś komentarz
                        Jaa, absolutnie, wręcz przeciwnie jestem bardzo wesoły.
                        • ArtPen Zgłoś komentarz
                          oglądałem w telewizji półfinały indywidualnych mistrzostw świata w Crucible Thearte w Sheffild. Mecz był niezwylke wyrównany i na najwyższym poziomie. Nagle, Niel Robertson zgłosił
                          Czytaj całość
                          sędziemu, że popełnił faul,- dotknął rękawem koszuli jedną z kul. Nikt tego nie zauważył, ani sędzia, ani nikt inny. Jadnak wielokrotne powtórki z różnych ujęć kamer, potwierdziły że tak się stało. Bardzo tęsknię za tym, aby w Polskim żużlu nie zapowiadano "walki na noże", nie wyjeżdżano czołgami na tor. Aby znaleźli się działacze sportowi, którzy żyli by etycznie. Jednak część tych funktionariuszy daje się postrzec jako,- (przepraszam, ale nie ma innego słowa) kanalje, które etykę uważają za głupotę.
                          • neonyx Zgłoś komentarz
                            Tak naprawde powod zdobycia przez stal zlota jest tyloo jeden. Nie jechali w finale z jaskolkami. Nie ma innej przyczyny
                            Zobacz więcej komentarzy (27)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×