KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Półtora okrążenia (27): Rafał Okoniewski jeździł na naszym sprzęcie

- Moim obowiązkiem było rozliczyć ze zobowiązań kontraktowych zawodników i wszyscy oprócz Rafała Okoniewskiego podeszli do całej sprawy rzetelnie - pisze w swoim felietonie [tag=6431]Marta Półtorak[/tag].

 Redakcja
Redakcja

Najnowszy felieton Marty Półtorak dotyczy sprawy Rafała Okoniewskiego. O zawiłościach prawnych związanych z tą kwestią, pisaliśmy już wcześniej. Poniżej odpowiedź byłej prezes rzeszowskiego klubu.

Rafał Okoniewski jeździł na naszym sprzęcie

Jako Prezes Speedway Stal Rzeszów S.A. miałam obowiązek reprezentować interesy Spółki, na której budżet składały się zarówno fundusze przekazane przez sponsorów jak i pieniądze kibiców za zakup biletów i karnetów. Przez 11 lat można mieć żal do wyników sportowych (choć i tu były wzloty i upadki jak to w sporcie), ale na pewno pod względem finansowym klub należał do najbardziej rzetelnych w lidze.

Po bardzo słabym sezonie 2013, po którym odnotowaliśmy spadek do niższej ligi, moim obowiązkiem było rozliczyć ze zobowiązań kontraktowych zawodników i wszyscy oprócz Rafała Okoniewskiego podeszli do całej sprawy rzetelnie, rozumiejąc nasze stanowisko. Rafał przedstawił faktury budzące nasze wątpliwości, ponieważ zostały wystawione przez małą firmę transportową, która po telefonicznej weryfikacji okazała się nie prowadzić usług w zakresie tuningów silników.

Okoniewski przedstawił nam wszystkie możliwe faktury jakie tylko zdobył. Należy przy tym nadmienić, że w tym samym czasie jeździł w kilku ligach na naszym sprzęcie. Przekazaliśmy sprawę do rozpatrzenia przez Sąd powszechny, która jest nadal w toku, ale ponieważ nabiera ona charakteru medialnego, chciałabym ją bardzo krótko Państwu przedstawić.

Nie można się zgodzić z twierdzeniami pełnomocnika Rafała Okoniewskiego, z którego relacji można byłoby odnieść mylne wrażenie, jakoby cała sprawa sprowadzała się jedynie do tego, że w orzeczeniu Trybunału PZM została zawarta oczywista omyłka, która rzekomo miałaby polegać jedynie na pominięciu w nazwie końcówki "S.A."

Sąd Okręgowy w Rzeszowie przyjął, że to nie nasza Spółka została wskazana w ww. orzeczeniu Trybunału PZM i z tego powodu - uznając nasze zażalenie za oczywiście uzasadnione - uchylił klauzulę wykonalności oraz oddalił wniosek Rafała Okoniewskiego o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko naszej Spółce. Z tego zapewne powodu Sąd nie rozpoznawał już nawet naszych dalszych licznych zarzutów.

Nie sposób się również zgodzić ze stanowiskiem pełnomocnika Rafała Okoniewskiego, jakoby owa rzekoma oczywista omyłka została później "naprawiona" przez Trybunał. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że skoro pełnomocnik powołuje się na postanowienie Trybunału PZM o sprostowaniu i wykładni, które zapadło już po wszczęciu egzekucji przeciwko naszej Spółce, to tym samym niejako przyznaje, że orzeczenie w pierwotnym brzmieniu było wadliwe.

Przede wszystkim jednak, w naszej ocenie, ww. postanowienie Trybunału PZM zostało wydane z naruszeniem prawa oraz jest prawnie bezskuteczne, m.in. z tego względu, że zostało ono wydane po upływie wynikającego z przepisów terminu na wydanie tego typu rozstrzygnięcia. Naszą szczegółową argumentację w powyższym zakresie przedstawiliśmy w odpowiedzi na zażalenie Rafała Okoniewskiego, które aktualnie oczekuje na rozpoznanie przez Sąd Apelacyjny w Rzeszowie.

W kontekście sprawy Rafała Okoniewskiego szczególnie jestem zaskoczona wypowiedziami takich osób jak pan Stępniewski, który z jednej strony mówi, że prezesom brakuje zdrowego rozsądku, a z drugiej strony nie potępia takiego postępowania zawodników. Mam nadzieję, że moje działania będą prawidłowo zrozumiane przez kibiców, ponieważ dbając o budżet Spółki, dbałam też o ich pieniądze, a także o interes całej dyscypliny oraz rządzące nią reguły.

Z wyrazami szacunku dla wszystkich fanów żużla,

Marta Półtorak

Szukamy współpracowników! Dołącz do redakcji żużlowej WP SportoweFakty! ->

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (189)
  • Zbigniew Kędra Zgłoś komentarz
    Pani Marto jestem całkowicie po Pani stronie. Pozdrowienia z Rzeszowa
    • Jarek Kot Zgłoś komentarz
      Marta jesteś sexy kobietka chciałbym cię poznać osobiście
      • RZESZA RULEZ Zgłoś komentarz
        Będzie musiał łokoń zapłacić za używanie naszego sprzętu. Tak się kończy balansowanie na granicy prawa i robienie z kibiców durniów. Jak sąd wymierzy sprawiedliwość to łokoń
        Czytaj całość
        będzie wydawał kasę na spłatę długów.
        • Raf123 Zgłoś komentarz
          Z wypiekami na twarzy czekam na kolejny odcinek telenoweli " Sprawa Okonia" pisanego ręką Szlochającej Marty. W ostatnim odcinku pojawił się kolejny czarny charakter , bezwględny prawnik
          Czytaj całość
          Dariusz "Bestia" Łuczak, który jest pełnomocnikiem pozwanego. Bestia bestialsko zaatakował Crying Martę zarzucając jej, ze posługuje się kruczkami prawnymi ( brak SA w nazwie w sprawie tytułu egzekucyjnego). Ma on jednak tajną broń w ręku. Podobnie jak Pan Greń z Podkarpacia, chce udowodnić pokazując garderobę Okonia, że została ona kupiona w warsztacie firmy transportowej, która prowadzi jednocześnie sprzedaż mebli z Holandii i proszków prosto z Niemiec. Garderoba ( dwie pary majtek typu bokserki, 4 koszulki oddychające, dres oraz Tshirt z napisem Always Marta) będzie dowodem na to, że Okoń wydał pieniądze na zakup rzeczy potrzebnych do uprawiania sportu żużlowego. I nosi ona ślady użytkowania. Tajemnicą pozostaje fakt, jakie ślady. W trakcie konferencji odbędzie się próba jazdy na motocyklu bez bielizny, co ma pokazać, że w przypadku rozerwania kevlaru może wybuchnąć skandal i zawodnik mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności za publiczne obnażanie się. O tym wszystkim już w następnym odcinku "Sprawa Okonia" Sprawa zakupu scenariusza przez Hollywood jest już nieaktualna, gdyż złożoność sprawy jest nie do ogarnięcia przez przeciętnego amerykańskiego widza.
          • Draumr Zgłoś komentarz
            Tylko ciekawe, czy Sądy Powszechne mogą podejmować decyzje podważając uzasadnienie Trybunału. Podobnie było i z PZPN jak chciano odwołać prezia Latę i wprowadzić kuratora, czy jakoś
            Czytaj całość
            tam do siedziby PZPN i było to pogwałcenie prawa. Tutaj i kluby i zawodnicy występują i na co zgodę dali pod egidą spółki Ekstraliga SA i to Trybunał jest jedynym kolegium "sędziowskim" w sprawach związanych z żużlem. Inna sprawa, czy ów zapis jest zgodny z Konstytucją i co na to prawnicy. Swoją drogą, jeżeli Rafał jest winien pieniądze to powinien je oddać, jeżeli nie to klub powinien wypłacić resztę. I tyle w temacie. PS. Pani Marto zgadzam się z tym, że klub zarządzany przez Panią był stabilny i wypłacalny, ale czasem dało się słyszeć o różnych sporach na linii Pani Marta - zawodnicy (chociażby Holta, Walasek, żona Richardsona), więc niech Pani nie pisze, że wszystko było ok, bo tak najzwyczajniej nie było.
            • Hoolsik Zgłoś komentarz
              Niech go zawiesza na dwa lata i tyle. Oczywiscie niech odpowie przed sadem za falszerstwo fakur.
              • Lubelski Motor Zgłoś komentarz
                Niedługo ta sprawa przebije Smoleńsk rzygac już się chce
                • Melbor Zgłoś komentarz
                  i znowu pani Marta się ośmiesza kontrakt zawodnika to umowa cywilno prawna i z jej doświadczeniem powinna zawierać klauzury kożystne dla obu stron,wychodzi że najpierw podpisała póżniej
                  Czytaj całość
                  przeczytała i tego teraz są wyniki.
                  • luk Zgłoś komentarz
                    Marta szacuneczek za upór wobec tego cwaniaka Śmieszą mnie tylko komentarze znawców żużla - odpuść po co to wałkują - a po to żeby taki pan okoniewski wreszcie wziął
                    Czytaj całość
                    odpowiedzialność za swoje działania, a po to żeby pokazać jakie władze polskiego żużla są beznadziejne, a po to żeby pokazać jak mętne i nieprecyzyjne są przepisy w tej dyscyplinie
                    • Penhal Zgłoś komentarz
                      Okoniewski to cwaniak jakich mało. W podobny sposób pograł z Dworakowskim z tym że Jozin mu odpuścił[więc poszedł za ciosem]Dziwne że w tym kraju wszyscy [nawet Trybunał]udają że
                      Czytaj całość
                      wałka nie ma.
                      • Kacperek Zgłoś komentarz
                        Od lat wiadomo że są w Polsce zawodnicy którzy zamiast idąc śladem np. Rikardssona inwestującego w sprzęt wszystkie lub prawie wszystkie zarobione na torze pieniądze , po to by "coś"
                        Czytaj całość
                        zdobyć , do czegoś dojść i po prostu złapać ten rytm regularnej jazdy na poziomie mistrzowskim , całe zarobione pieniążki ładują w dorobkiewiczowskie chałupy lub auta wychodząc z założenia że jak frajerzy płacą za podpis to trzeba brać i ? i mieć w dupie prezesów , sponsorów i kluby. Ich profesjonalizm objawia się tylko i wyłącznie w czasie negocjacji z klubem oraz podczas wizyt przy klubowej kasie , bo na torze to już jest tylko gorzej z roku na rok . Tłumaczą się tym że żużel to tylko sport że jak to sporcie raz się przegrywa a raz wygrywa , że nie mogą wszyscy być pierwsi itd.... . Tylko dziwnym trafem taki np. Rikardsoon był zawsze jakby pewniakiem do wygranej i doprowadził do sytuacji w której trenerzy i menago przeciwników od razu sobie przed meczem " odliczali" jakieś 13 - 15 punktów od zdobyczy gdy On jechał bo był zawodnikiem w pełni profesjonalnym i zawsze wyjeżdżał do biegu po to by wygrywać inne opcje Go nie interesowały ale też ciężko pracował i inwestował w sprzęt po to by mieć tę pewność że jak siądzie do negocjacji to jego argumenty miały wartość i słowo było droższe pieniędzy . Natomiast taki hm? " miszczunio " RAFAŁ OKONIEWSKI czy Tomasz Chrzanowski byli elokwentni mieli dar przekonywania w szczególności jak im " wyszedł był " sezon i mamili potencjalnych pracodawców mirażami zdobyczy punktowych około 200 lub więcej po to by dorwać się do kasiory a następnie ich jazda przypominała bardziej kaleczenie juniora niż występ zawodnika " o uznanej marce " tych dwóch wymienionych przeze mnie zawodników jest niestety tak lichej " próby " że są dość jaskrawym przykładem zwykłych ligowych wyrobników i przeciętniaków , raz i drugi " cóś " im wyszło i próbują na tej wątpliwej opini jechać jak długo się da . W przypadku Okoniewskiego jak zorientował się że w Rzeszowie kończy się kasiora to wymyślił sobie taki " myk " że zwieje do niższej ligi i tam wśród słabszych i biedniejszych zawodników będzie " królem" nawet z tym lichym sprzętem jaki mu służył do " odjechania z łaski " sezonu w ekstralidze . Życzę wiec pani Marcie by w końcu okazało się że miała rację i niech wygra sprawiedliwość przed sądem . Okoń to cienias ale dość cwany , zobaczycie że teraz znów będzie miał " pecha " i tak naprawdę dopiero liga musi pokazać całą hucpę tego zawodnika i to że wydymał kolejny klub .
                        • buteo Zgłoś komentarz
                          Swego czasu Okoń wziął kasę z UL i pojechał do ZG podpisać kontrakt; więc takie zachowanie to nie nowość. Wichłacz matacz ... Na bruk z nim!!!!!!!!!!!!
                          • Bisakodyl Zgłoś komentarz
                            podobno ten komornik co zabiera traktory za długi sąsiadów juz zajął dwa motory Okonia i przywiózł je do MH
                            Zobacz więcej komentarzy (42)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×