Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Atut własnego toru wrócił do Gorzowa. Chomski: Zawodnicy zaczynają rozumieć ten tor

Gorzowska Stal rozbiła Unię Tarnów 61:29. Mistrzowie Polski na swoim torze wreszcie czuli się jak ryby w wodzie. Zdaniem trenera tej drużyny atut własnego terenu wrócił do Gorzowa.
Marcin Malinowski
Marcin Malinowski

- Wynik wysoki, choć wyścigi były ciekawe i emocjonujące. Chyba na tym speedway powinien polegać - mówił po spotkaniu Stanisław Chomski.

Rzeczywiście trochę się działo na torze przy Śląskiej, ale tylko gospodarze potrafili wykorzystać te dobre ścieżki. Tak wysoka wygrana nie wszystkich musi jednak radować. - Nie wiem czy prezes się cieszy, bo trzeba sięgnąć do kieszeni. Ostatnio były przegrane, ale z wynikiem, który przysparzał kosztów. Wynik jednak kosztuje i trzeba za niego płacić - powiedział pół żartem, pół serio trener MONEYmakesMONEY.pl Stali Gorzów.


Gorzowianie nie dali praktycznie żadnych szans Jaskółkom, które w trakcie całego meczu zdołały odnieść tylko jedno biegowe zwycięstwo. Takiego rezultatu mało kto się spodziewał. - Okazaliśmy się zdecydowanie lepsi. Od początku meczu cały czas budowaliśmy przewagę, mimo że był to trudniejszy - moim zdaniem - rywal niż Rzeszów. Tam przewaga była budowana bardzo powoli i przełom nastąpił dopiero po jedenastym wyścigu. Cieszy mnie to, że końcówka znowu była piorunująca i udana, zwłaszcza dwunasty bieg, kiedy Bartek z trzeciej pozycji przedarł się na pierwszą, czy piętnasty, gdzie Niels tak samo się przebijał. To oznacza, że zawodnicy zaczynają rozumieć ten tor, który udaje mi się mozolnie z toromistrzem przygotowywać. Mimo zagrożenia, jakie narzuciła Ekstraliga, z powodu złych prognoz pogody, udało się ten tor przygotować, żeby w pewnym momencie zaczęły "chodzić" ścieżki - tłumaczył szkoleniowiec.

Żółto-niebiescy nie popadają jednak w hurraoptymizm, bo wciąż nie wszystko jest jeszcze tak, jak być powinno. Nie da się jednak zaprzeczyć temu, że w najważniejszych momentach gospodarze nie zawodzili. - Jeszcze dużo jest do poprawienia. Na pewno nie ustrzegliśmy się błędów. Cieszy wyścig ósmy, bo to mógłby być taki moment zwrotny. Tarnowianie rzucili rezerwę taktyczną, ale z 1:5 zrobiło się 2:4. Kasprzak przedzielił parę gości. Do tego wyścig dziewiąty, w którym Sundstroem wraz z Nielsem ograli Vaculika i Bjerre. Te dwa biegi mogły przynieść niekorzystny dla nas przełom, a okazało się, że to był wiatr w plecy. Znowu było mozolne budowanie przewagi i bronienie pozycji - analizował Chomski.

Niektórzy zastanawiali się, dlaczego więcej szans nie dostali słabsi zawodnicy w momencie, gdy wynik był już pewny. - Chciałoby się puścić zawodników, którzy najbardziej potrzebują jazdy. Adrian, Kasprzak i Świderski na pewno są w takiej sytuacji, ale to jest sport zawodowy. Żużlowcy muszą wiedzieć, że mam jakieś zasady. Jeżeli wycofuję Świderskiego, to nie mogę sprawić komuś prezentu. Nikt nie płaci tutaj za to, że mecz wygrywa się kolektywnie, tylko punkty zbiera się na torze. Mam nadzieję, że jest zrozumienie tej sytuacji. Ci, którzy odstają, muszą się wziąć do pracy. Chciałbym zawsze mieć taki kłopot jak teraz, że nie tylko czwórka zawodników kandydowała do biegów nominowanych - wyjaśnił opiekun gorzowskiej ekipy.

Szczególnie większe oczekiwania są wobec Krzysztofa Kasprzaka, który jest przecież kapitanem. Spore szanse na lepszy dorobek miał z kolei Piotr Świderski. - Kasprzak sam się więcej po sobie spodziewa. Były niezłe starty, ale motocykl nie spisywał się najlepiej na trasie. Starty poprawił Piotrek Świderski, ale na trasie to nie było to - stwierdził trener Stali.

Gorzowianom miała nie sprzyjać pogoda, ale ostatecznie pojawiły się jedynie drobne opady. W dniu meczu takowe przeszły rano, a potem pięknie się wypogodziło. Niemniej jednak mecz był zagrożony i pieczę nad nawierzchnią sprawował komisarz Józef Piekarski. - Tor różnił się trochę od tego, jaki był przygotowany na mecz z Rzeszowem, ale takie były wymogi komisarza i trzeba było tak zadziałać, aby wilk był syty i owca cała - zakończył Stanisław Chomski.

Skrót meczu MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów - Unia Tarnów

Czy w tym sezonie już nikt nie będzie w stanie pokonać Stali w Gorzowie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (23):

  • yes Zgłoś komentarz
    28 czerwca Stal pokaże swoje możliwości na gorzowskim torze. 26 kwietnia Stal przegrała na wyjeździe z GKM Grudziądz 50:40 - w rewanżu powinni łatwo się zrewanżować.
    • KSSG82 Zgłoś komentarz
      Prawda jest taka ze nie ms co popadac w hurra optymizm....mamy dwa mecze wygrane...ale pasmo 6 porazekk...jest decydujsce....nie podniecajmy sie tym za mocno bo najwazniejsze mecze wciaz przed
      Czytaj całość
      nami...falubax i wrocek....leszno i torun to mamy becki..grudziadz raczej wygrana za 3 ale tez bym nie byl taki pewien....smiac mi sie chce jak czytam opinie niektorych kibicow ktorzy matza jeszcze o PO
      • KomarFG Zgłoś komentarz
        Piszcie co chcecie ale taki sezon dla STALI sie przyda..motto "Zwycieskiej druzyny sie nie zminia" ma Swoj morał...
        • kiks Zgłoś komentarz
          E-liga weszła na ścieżkę "selektywnie przygotowanych torów" we Wrocławiu, Tarnowie, Grudziądzu (tu niestety słaby skład) i od teraz też w Gorzowie. Dla drużyn w tych miastach to
          Czytaj całość
          teoretycznie dobrze, o ile uzna się, że duże punkty są więcej warte niż widowiskowa i bezpieczna jazda na całej szerokości toru. Co do wątku nowego-starego toru w Gorzowie to wróciła plastelinka, ale chociaż bez ukrytych dziur z Paluchostrady. Stal ma wielki potencjał, więc prędzej czy później musiała się przebudzić, co powoli się dzieje.
          • Thoorop Zgłoś komentarz
            Jak to zawodnicy rozumieja tor skoro Swiderski mowil ze dopiero sie uczy tego toru hahaha :D po 2 latach jazdy na tym torze i treningach co tydzien
            • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
              Tarnów pojechał tak jak by nigdy zawodnicy tego klubu nie jechali na żużlu, Przeciwnik pozwolił na to więc Gorzów się czół jak ryba w wodzie ,Zobaczymy jak to będzie na wyjazdach,
              Czytaj całość
              też będzie ryba wodzie,
              • tomas68 Zgłoś komentarz
                Miał być bonus dla ptaszysk a wyszedł cyrk hehe.
                • Polish Speedway Zgłoś komentarz
                  Jeśli chodzi o resztę sezonu. Apeluję do wszystkich, co mówią, że jeszcze jest szansa na Play-Off. Dajcie spokój, dobrze być optymistą, ale to już jest bujanie w obłokach. Ten sezon
                  Czytaj całość
                  powinniśmy tak jak 2013 potraktować przejściowo i już teraz zacznijmy zastanawiać się nad składem na przyszły rok. A jak ja to widzę. Żadnych rewolucji. Iversen i Zagar robią już swoje, Sundstroem wciąż robi postępy, a z Kasprzakiem powinniśmy postąpić jak w Falubazie z Hampelem. Kasper się pozbiera. Jeśli nie w tym roku, to solidnie przepracuje zimę. Powinniśmy jedynie wymienić Świderskiego i Gapińskiego. Potrzebny nam drugi solidny Polak, bo na tej pozycji widać największe braki. Tylko kto? Jeżeli Grudziądz spadnie (choć wątpię, stawiam na spadek Rzeszowa) to natychmiast bierzmy Buczkowskiego. Możemy też spróbować wyciągnąć kogoś z Leszna, np. Zengotę lub też Przemka Pawlickiego, jeżeli zostanie tam Pedersen (jednak wątpię, by Pawlicki opuścił macierzysty klub, Zengi jest bardziej realny). Ciekawą opcją i najbardziej przeze mnie popieraną jest Szymon Woźniak. Na pozycję rezerwowego Polaka (bo też jest potrzebny) weźmy kogoś solidnego z I Ligi, np. Suchecki lub któryś ze Szczepaniaków.
                  • Polish Speedway Zgłoś komentarz
                    W tym meczu widzieliśmy drużynę znaną z ubiegłego roku. Równy, solidny skład. Podsumowując obie ekipy: MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów: 9.Niels Kristian Iversen - wrócił do normalnej
                    Czytaj całość
                    dyspozycji, ci co mówili, że zmiana tłumików mu zaszkodzi już odszczekali swoje słowa. 10.Linus Sundstroem - bardzo ładny występ, przypominał tego Linusa z zeszłorocznego Play-Off, zrobił należyty postęp. 11.Matej Zagar - widać, że bardzo wziął się za siebie, wrócił ten Zagar znany z 2012, czyli oddany jeździe dla Stali. 12.Piotr Świderski - zrobił, co do niego należało, poprawnie wykonał swoje zadanie jako druga linia, jednak finał IMP pokaże czy to on, czy Gapa wskoczy na 4 ostatnie kolejki. 13.Krzysztof Kasprzak - nadal nie dogadał się ze sprzętem. Nie rozumiem, 15 silników i żaden nie jedzie? 14.Bartek Zmarzlik - mistrzostwo wszechświata, tylko gratulować i podziwiać. 15.Adrian Cyfer - zrobił, co powinien, a nawet lepiej, obronić się przed Kołodziejem to nie byle co, widać, że kontrakt zawodowy dobrze mu zrobił. Unia Tarnów: 1.Martin Vaculik - to nie był jego dzień, potrafi jechać o wiele lepiej. 2.Artur Mroczka - jest to zawodnik na domowy tor, wyjazdy to nie jego rola, jednak jedna trójka zasługuje na uwagę. 3.Kenneth Bjerre - największe rozczarowanie u jaskółek, zawiódł całkowicie. 4.Wiktor Kułakow - należało się tego spodziewać, nikt nie powinien mieć do niego pretensji. 5.Janusz Kołodziej - imponował walecznością, jako jedyny mógł przeciwstawić się Stalowcom. 6.Ernest Koza - tak jak Mroczka, to zawodnik dobry na domowy tor, wyjazdy go przerastają. 7.Damian Dąbrowski - szkoda komentować, uważam, że Unia powinna już myśleć nad zaaklimatyzowaniem w składzie Rolnickiego.
                    • Piter ZG Zgłoś komentarz
                      Tor zdecydowanie lepszy od Paluchostrady,ale szkoda że nie było możliwości nabierać prędkości po dużej.Super tor był za czasów Cz.Czernickiego! ściganie po całej szerokości od 1
                      Czytaj całość
                      biegu,to było wówczas na pewno na życzenie mistrza pościgów T.Golloba.
                      • Login Nick Zgłoś komentarz
                        I niech mi ktoś napisze, że zmiana trenera nic nie daje. Czy ktoś jeszcze tęskni za paluchem?
                        • stary_trener Zgłoś komentarz
                          Stanislaw! Ciezko czyta sie Twoje wywody /czytaj lanie wody/. Wszystkim glosis jakim to jestes genialnym strategiem, pedagogiem a najbardziej ponoc znasz sie na psychologi /fachowiec pod reka/.
                          Czytaj całość
                          Wszystkie te zalety pokazales podczas prowadzenia meczu. Postepowales jak nie fachowic. Sam mowisz, ze trzeba bylo dac wiecej jazdy slabiej spisujacym sie i potrzebujacym jazdy a zrobiles wrecz odwrotnie. Wynik nie zagrozony, wiec nalezalo dac wiecejtym potrzebujacym. Tak nigdy nie zbudujesz jednosci i poziomu druzyny. Popatrz iucz sie jak to sie robi od mlodszych, np: Piotrek Baron Sparta, Adam Skornicki Unia, stworzyli dobra atmosfere w zespolach i sa wyniki.Twoje decyzje nigdy do takiego poziomu nie doprowadza a strone finansowa klubu doprowadza do niepotrzebnych kosztow i zupelnie niezrozumialych wydatkow, no i wyniku sportowego tez nie bedzie. Podziwiac wlodarzy gorzowskiej Stali zezwalajace na takie postepowanie.
                          • LordJim Zgłoś komentarz
                            Bo każdy łomot na torze to płacz... wszyscy widzieli co byli, Tor w końcu jedzie i po małej i po dużej. Przegrani zawszę płaczą i winnych szukają. Tor był dla wszystkich taki sam. Po
                            Czytaj całość
                            co więc te farmazony z kapelusza?
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×