WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużlowe święto przy niemal pustych trybunach. "Frekwencja robi się dramatycznie niska"

Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi okazały się pod względem widowiska najlepszą żużlową imprezą, jaką oglądano w tym sezonie. Smutny był jedynie widok opustoszałych trybun.
Michał Wachowski
Michał Wachowski

- Patrząc na obsadę zawodów, prezentuje się ona lepiej niż Grand Prix. Na torze może być jeszcze ciekawiej - mówił przed turniejem prezes Fogo Unii, Piotr Rusiecki. Jego słowa się sprawdziły, gdyż na torze oglądano szereg pasjonujących wyścigów, którymi można by obdarować kilka turniejów o Indywidualne Mistrzostwo Świata. - Lubię przyjeżdżać do Leszna i znów było tu kapitalne ściganie - mówił końcowy triumfator - Grigorij Łaguta, który efektownym atakiem przy bandzie na Emilu Sajfutdinowie zapewnił sobie miejsce w finale. Zgodził się z nim Greg Hancock, dodając: - Takich zawodów nie powstydziłby się żaden żużlowy obiekt na świecie.


Organizatorzy przygotowali w niedzielę bezpieczny, umożliwiający liczne mijanki tor. Zastrzeżeń nie można mieć także do oprawy zawodów, obfitującej w atrakcje dla kibiców i zwieńczonej pokazem sztucznych ogni. Zmartwieniem była jednak frekwencja na trybunach, na których zasiadło w granicach czterech tysięcy kibiców. Biorąc pod uwagę, że na kluczowe mecze Fogo Unii przychodzi po dwanaście tysięcy widzów, wynik ten jest dużym rozczarowaniem. Kluczowy wpływ mogły mieć na to ceny biletów na te zawody. Wejściówki normalne rozpoczynały się bowiem od pięćdziesięciu złotych. "Sensowne miejsca były po 70-80 złotych. To trzykrotnie za wysoko jak na ten moment" - napisał na Twitterze przedstawiciel firmy One Sport, Jan Konikiewicz.

Obecny na niedzielnych zawodach menedżer KS Toruń, Jacek Gajewski zaznacza jednak, że z problemem frekwencji boryka się cały sport żużlowy. - Zgadzam się z tym, że oglądaliśmy wiele dobrego ścigania. Frekwencja jest jednak czymś, co może naprawdę niepokoić. Wszyscy, którzy kierują żużlem powinni się nad tym zastanowić, bo najwyraźniej jest jakiś problem. Liczba kibiców na trybunach zaczyna się robić dramatycznie niska i nie dotyczy to jedynie zawodów w Lesznie, ale i niektórych meczów w lidze czy turniejów Grand Prix. Cóż z tego, że zawody stały na wysokim poziomie, skoro kibice nie dopisali. A bez nich ten sport traci swój sens - ocenił.

Przyczyną niskiej frekwencji mogą być zatem nie tylko ceny, ale i przesyt imprez żużlowych. - Liczba kibiców na trybunach w stosunku do poprzednich lat wyraźnie spada. Mamy bardzo wiele imprez pozaligowych i trzeba się zastanowić czy jest to coś, czego kibice oczekują. Przesyt różnego rodzaju zawodów tej dyscyplinie najwyraźniej nie służy. Inna sprawa, że bez względu na nazwę czy rangę turnieju, obracamy się cały czas wokół dwudziestu-trzydziestu zawodników. To też jest na pewno problem - zaznaczył Gajewski.

Wysoki poziom sportowy tegorocznych PGE IMME potwierdza, że zmagania te mają rację bytu. Jednak przed przyszłorocznym turniejem wszyscy muszą wyciągnąć wnioski. Z jednej strony Speedway Ekstraliga - zapewniając pulę tańszych biletów, a z drugiej sami kibice, którzy - jak widać po frekwencji na trybunach - nie traktują na razie tych zmagań z uwagą, na jaką zasługują.



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy wysokie ceny biletów to główna przyczyna niskiej frekwencji w Lesznie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (131):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Ben Bernanky 1
    Największą frekwencja w lidze jest w Gorzowie na meczach Stal Gorzów. ..
    Franzuz40 Bartek smyk skad masz takie wiesci o spadku frekwensji w ZG? Z tego co kojarze tam jest najwieksza w tym roku w calej ELidze i ponad 10tys na mecz wiec troche brak ppkrycia ma twij wpis. Zastanawia mnie kto wywala kase na taka parodie zuzla jak SEC gdzie nawet w Czestochowie potrafili zpierdzielic tor i byla jazda gesiego jak juz 98%tego wymyslu. Bilety na takie zawody jakie byly w Lesznie max 50 PLN i bylo by wiecej ludzi
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kamil84 0
    Emil bronił tytułu?..
    Marlon Frekwencja słaba bo: - bilety były za drogie - turniej właściwie o nic - kibice z innych miast nie chcieli finansować dream teamu z Leszna ze swoich pieniędzy - obsada dobrana pod względem kolesiowskim (dzika karta dla Emila) - zawody w telewizji
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kamil84 0
    Gadanie a ilu zawodników jest w skokach ? Po prostu bilety za drogie są
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (128)
Pokaż więcej komentarzy (131)
Pokaż więcej komentarzy (131)
Pokaż więcej komentarzy (131)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×