WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Nicki Pedersen wydał oświadczenie. Duńczyk przeprasza Jacka Gajewskiego

Po wydarzeniach, które miały miejsce w niedzielę podczas meczu KS Toruń z Fogo Unią Leszno, Nicki Pedersen postanowił wydać oświadczenie. Trzykrotny IMŚ przeprasza w nim Jacka Gajewskiego.
Wojciech Ogonowski
Wojciech Ogonowski

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>
Przypomnijmy, że w ósmym biegu Duńczyk starał się przedrzeć przed zawodników gospodarzy, ale po jego ataku na tor upadł najpierw Jason Doyle, a następnie Paweł Przedpełski. Pedersen wówczas również zapoznał się z nawierzchnią, a sędzia Tomasz Proszowski ukarał go za ten atak czerwoną kartką. Po powrocie do parku maszyn doszło do przepychanek pomiędzy zawodnikiem leszczyńskiej drużyny a menedżerem torunian Jackiem Gajewskim.


Oświadczenie Nickiego Pedersena:

Po incydencie, który miał miejsce na torze, gdzie zostałem wykluczony z biegu i otrzymałem czerwoną kartkę mój poziom adrenaliny był bardzo wysoki. Kiedy wróciłem do mojego boksu w parku maszyn, czułem się bardzo prowokowany przez menedżera z Torunia Pana Gajewskiego. W bezpośredniej konfrontacji do jakiej doszło krzyczał do mnie i zwracał się do mnie w złych słowach, ponadto wyraźnie znajdował się w strefie mojego boksu i obszarze parku maszyn przeznaczonym dla drużyny przeciwnej. Byłem bardzo sfrustrowany tym faktem i kopnąłem Pana Gajewskiego. Wiem, że postąpiłem źle i chciałbym za to przeprosić Pana Gajewskiego oraz moich fanów.

Nicki Pedersen

Mimo braku Pedersena, Byki dzięki m.in. kapitalnej postawie Piotra Pawlickiego ostatecznie wygrały mecz na Motoarenie 46:44. Dzięki temu zwycięstwu zapewniły sobie już pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej PGE Ekstraligi. W najbliższy piątek zmierzą się na swoim torze ze SPAR Falubazem i w tym spotkaniu ze względu na czerwoną kartkę, drużyny nie będzie mógł wspomóc 38-letni Duńczyk.

Skrót meczu KS Toruń - Fogo Unia Leszno


Źródło: PGE Ekstraliga/x-news

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
info.ksul.pl

Komentarze (135):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • LeszekSG RSKZ 0
    To jest ważne, aby zrozumieć kariery niektórych w naukach społecznych i humanistycznych. Byli uwikłani, czyli musieli tańczyć, jak im zagrali. W naukach ścisłych, to już takiego znaczenia nie ma. A Kracik to nie źródło, tylko opracowanie.
    Uwikłanie ma znaczenie, bo on akurat zajmował się na ogół trochę inną epoką niż XIV wiek. Wziął się za coś, czego nawet nie czuł. Stąd nie rozumienie zdrady., Ty też tego nie rozumiesz. Opolczyk był Piastem a Jogaiła dzikusem dla niego. Mógł uważać, że tron przypadł uzurpatorowi, którego wybrali możni, ale tylko małopolscy. Inni za bardzo do gadania nie mieli. czyli jeden region wybrał męża dla króla. Bo formalnie to Jadwiga była ważniejsza w tym związku.
    Najnowszej historii lepiej nie ruszać, bo wg mnie, wszystko od XVIII wieku, powinno zostać napisane na nowo. Dawniejsze czasy można opisać bardziej obiektywnie.
    Powtórzę jeszcze raz. Kraci średniowiecza w ogóle nie czuł i współczesne miary przykładał do takicj pojęć jak zdrada. On zajmował się już czymś nowszym, jednak. O legitymizmie, to pewnie w ogóle nie miał pojęcia. A głównym rywalem Jogaił, był nie Opolczyk, a Ziemowit z Mazowsza. Dla nich Jogaiło to był uzurpator, który sięgnął po korone Piastów. A zrozumienia takiego podejścia, Kracik się nawet nie próbuje podjąć.
    Eliza Szyszkowska Nie podoba mi się sposób, w jaki piszesz. Po co ta uwaga ogólna na początku na temat karier naukowych w PRL? Jeśli to tylko ogólna informacja, to zupełnie zbędna, bo przecież to wiedza powszechna. Rozumiem z kontekstu, że odnosisz ją do księdza profesora? Bo jeśli nie, to po co ona? Wyjaśnij mi zatem, co ona ma wnieść do oceny wiarygodności źródła. Nie podajesz żadnych argumentów, a jedynie insynuacje. W coś był uwikłany? W podobny sposób wyraża swoje podejrzenia jeden z polskich liderów partyjnych. Zgadnij który ;) Kłania się tu przytoczony przez ciebie cytat :) A nawet jeśli znajdziesz uwikłanie, to powinieneś uzasadnić, jaki to miało wpływ na jego wiarygodność jako historyka. Co do Opolczyka, to przychylam się raczej do opinii, że podłożem jego działań przeciw Jagielle były własne interesy. W dodatku realizował je w przymierzu z wrogami Polski. Na takie działanie jest tylko jedno określenie - zdrada. Oczywiście historia jest tak odległa i źródła tak niejednoznaczne, że każdy może sobie znaleźć argumenty uzasadniające odmienną interpretację faktów. Jak to w historii. W końcu nawet najbliższa nam historia jest różnie kreowana w zależności choćby od opcji politycznej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Eliza Szyszkowska 0
    Nie podoba mi się sposób, w jaki piszesz. Po co ta uwaga ogólna na początku na temat karier naukowych w PRL? Jeśli to tylko ogólna informacja, to zupełnie zbędna, bo przecież to wiedza powszechna. Rozumiem z kontekstu, że odnosisz ją do księdza profesora? Bo jeśli nie, to po co ona? Wyjaśnij mi zatem, co ona ma wnieść do oceny wiarygodności źródła. Nie podajesz żadnych argumentów, a jedynie insynuacje. W coś był uwikłany? W podobny sposób wyraża swoje podejrzenia jeden z polskich liderów partyjnych. Zgadnij który ;) Kłania się tu przytoczony przez ciebie cytat :)
    A nawet jeśli znajdziesz uwikłanie, to powinieneś uzasadnić, jaki to miało wpływ na jego wiarygodność jako historyka. Co do Opolczyka, to przychylam się raczej do opinii, że podłożem jego działań przeciw Jagielle były własne interesy. W dodatku realizował je w przymierzu z wrogami Polski. Na takie działanie jest tylko jedno określenie - zdrada. Oczywiście historia jest tak odległa i źródła tak niejednoznaczne, że każdy może sobie znaleźć argumenty uzasadniające odmienną interpretację faktów. Jak to w historii. W końcu nawet najbliższa nam historia jest różnie kreowana w zależności choćby od opcji politycznej.
    LeszekSG RSKZ Same tytuły o niczym nie świadczą. W PRL, kariera naukowa, nie każdemu była dana. A nie zawsze zależało to od wiedzy i talentu naukowo-dydaktycznego. Ksiądz Kracik wspomniał, że Częstochowa skapitulowała przed Szwedami? Czyż to nie było środowisko zbliżone do księży-patriotów? Było osobą mocno uwikłaną w poprzedni system, co nie dodaje wiarygodności (coś jak księża profesorowie Musiał i Czajkowski, czy arcybiskup Życiński). Poza tym, historyk Kościoła, nie musi oznaczać specjalisty od jakiegoś klasztoru. Aż jeszcze raz przeczytałem ten artykuł. I nie ma w nim niczego, co by mnie zaskoczyło. A owe sprawy, jak autorstwo obrazu (nie żaden Łukasz), jest powszechnie znane. Kracik jednak nie jest mediewistą, co demonstruje pisząc o zdradzie Władysława Opolczyka (przeciwko Jagielle). Przypina dzisiejsze rozumienie pojęć, dawnym czasom. A Jagiełło został zaproszony na tron przez panów małopolskich. Natomiast Opolczyk był Piastem. Dla niego Jagiełło mógł być uzurpatorem. Kracik nie jest w stanie rozumować w kategoriach człowieka średniowiecza, jednak. A to jest niezbędne, aby o tym pisać. Przedstawienia własnej interpretacji obrony Jasnej Góry jednak w tekście nie znalazłem. A na zakończenie tej moje wypowiedzi, zostawiam cytat wybitnego filozofa Tomasza z Akwinu: "Autorytet jest wart tyle, ile Jego ostatni argument". Żadne tytuły tego nie zmienią. Pozdrawiam.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Pan wszystkich Panów 0
    Ma pięciu.Ale to pewnie rodzina.
    czwarty Przeprasza swoich fanów? To on jeszcze ma jakiś fanów??? Kopnął go i uciekł. W końcu kogos zabije na torze, może wtedy będzie czuł się spełniony jako człowiek i zuzlowiec :(
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (132)
Pokaż więcej komentarzy (135)
Pokaż więcej komentarzy (135)
Pokaż więcej komentarzy (135)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×