KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Piotr Baron: Cała Polska mnie opluje, ale tor ma nam pasować

Betard Sparta Wrocław w czwartek w Częstochowie wykonała spory krok w kierunku finału PGE Ekstraligi. Menedżer wrocławian, Piotr Baron, po meczu był zadowolony z wyniku, ale daleki od hurraoptymizmu.

Mateusz Makuch
Mateusz Makuch

Podczas czwartkowego półfinału w Częstochowie Betard Sparta Wrocław pokonała Unię Tarnów 54:36. - Oczywiście cieszymy się, bo zrobiliśmy krok do przodu. Musimy jednak zdobyć 37 punktów w Tarnowie. Jeżeli to zrobimy to wówczas będziemy w finale. Na razie do tego jest daleka droga - powiedział dla WP SportoweFakty Piotr Baron.

Znakomicie w tym starciu zaprezentował się Maksym Drabik, który dla Spartan wywalczył 11 punktów i bonus. 17-latek cieszy się dużym zaufaniem Piotra Barona, który nie wahał się desygnować go do wyścigu nominowanego. - Dlaczego miałbym bać się dać "Maksa"? Jedzie swoje i pokazał to też w biegu, w którym jechał za Tomka Jędrzejaka, kiedy to przywiózł trójkę. To było niezmiernie istotne. Wiedziałem, że w nominowanym biegu z pierwszego pola pojedzie dobrze. Tak też uczynił. Chylę czoła przed "Maksem" i przed resztą zespołu oraz teamu sportowego, który siedzi w Częstochowie od 3 tygodni i tak naprawdę nie ma kiedy wrócić do domu. Jeszcze raz dziękuję drużynie i całemu teamowi - skomentował Baron.

To, o co wszyscy sympatycy Betard Sparty się obawiali i co było w rundzie zasadniczej największym atutem wrocławian, czyli tor, w Częstochowie nie zawiodło drużyny ze stolicy Dolnego Śląska. Wielu fanom żużla nie podoba się jednak sposób przygotowania toru przez wrocławian, gdzie preferowany tor jazdy znajduje się na wewnętrznej części owalu. Piotr Baron nie przejmuje się krytyką.

- Wszyscy mi zarzucają, że będę robił wrocławski tor. Na pewno nie zrobię tarnowskiego. Jestem menedżerem swojej drużyny i będę robić taki tor, który pasuje mojemu zespołowi. W czwartek mi się to udało i z tego się bardzo cieszę. To, że mnie opluje cała Polska, cóż, trudno. Nie idziemy po trupach, jedziemy swoje, robimy tor taki, który nam pasuje. Poza tym tor robił komisarz, bo mecz był zagrożony, więc myślę, że niewielkie zarzuty powinny być do mnie jeśli chodzi o tor - oznajmił nasz rozmówca.

Mimo że spotkanie półfinałowe odbyło się w czwartek, dopisała publiczność. Kibice zafundowali Spartanom gorący doping. - Było wspaniale. Mieliśmy we Wrocławiu wielkich kibiców, ale Częstochowa jak nam dopomogła to powiem szczerze, że jak na dzień dobry trybuny się odezwały to włos zjeżył mi się na rękach. Było niesamowicie, dziękuję kibicom z Częstochowy i Wrocławia, bo to co nam w czwartek zgotowali to było coś wspaniałego, aż się łezka kręci. Wielkie dzięki dla nich - zakończył Piotr Baron.

Czy 18-punktowa zaliczka wystarczy wrocławianom, by awansować do finału PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (146)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Zgadzam sie ze tor ma pasowac gospodarzom,a le warto zauwazyc tez ze tor ma byc jednakowo zrobiony na calej dlugosci i szerokosci a nie tylko do polowy...i tu powstaje pytanie co na to te
    Czytaj całość
    wszystkie osobo funkcyjne tak szumnie powolywanie na mecze ponoc najlepszej ligi zuzlowej?We wrocku na takie przygotowanie toru mowilo sie ze tamtejszy owal sprawia iz tak a nie inaczej da sie go zrobic, ale jak pokazal czwartkowy pojedynek pan Baron jakby nie patzrec nie do konca czysto go przygotowuje a za to powinna byc jakas kara, bo on sam potrafi wytknac innym przygotowanie nawierzchni-np w Rzeszowie i ta jego corrida...- a gdy sam sfabrykuje tor to mowi o jego atucie, i jak tu nie mowic o hipokryzji...
    • teknokiller Zgłoś komentarz
      Baron toru się znalazł a na wiosnę Rzesz UFF ganiał ech ci fachowcy....
      • HugoFrugo Zgłoś komentarz
        Ależ oburzenie, ależ lamenty, 2m toru, parodia itd. Baron to nie klaun, który ma zabawiać publiczność, gość dostał obcy tor i co mógł to zrobił aby zwyciężyć. W tym sezonie nie
        Czytaj całość
        pałam do niego szczególną sympatią za lamenty w Rzeszowie (świeża nawierzchnia i niestety było dziurawo), ale nie róbcie z gościa Grinch-a, bo to nie czas i miejsce na sentymenty. Jak ktoś chce mieć frajdę, to niech idzie do kina albo wesołego miasteczka, myślę, że kibice Sparty zgodzą się ze mną w 100%. Bądźmy obiektywni.
        • Grudziądz Brooklyn Zgłoś komentarz
          Nie rozumiem za co kto miałby opluć Barona ?
          • robert1234 Zgłoś komentarz
            Baron robi parodie żużla po co taki duży tor wystarczy dwa metry toru i banda parodia parodia parodia i jeszcze parodia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • kris61 Zgłoś komentarz
              Panie Baron problem polega na tym, ze inny klub np. Unia Leszno za to co robił Pan z torem we Wrocławiu i obecnie w Częstochowie płacił by kary finansowe, a może i mecz zostałby
              Czytaj całość
              odwołany. Nie znam powodu dlaczego czuje się Pan tak pewnie mówiąc takie słowa, ale na pewno istnieją ku temu jakieś powody.
              • netoperek Zgłoś komentarz
                Ja tam nie mam zamiaru nikogo opluwać ale muszę stwierdzić ze wyszło na moje. Piotr Baron po którymś z meczów we Wrocławiu stwierdził że taka jest specyfika tego toru i nic nie da się
                Czytaj całość
                z tym zrobić. Ośmieliłem się mieć odmienne zdanie twierdząc że to kwestia przygotowania i podobnie zapewne będzie w Częstochowie. No i wyszło na moje. Nie odmawiam i nie odmawiam nikomu prawa do własnej koncepcji przygotowania nawierzchni o ile jest ona zgodna z regulaminem. (a tak jest w tym wypadku) Cieszę się z sukcesu Sparty choć ubolewam nad faktem zmniejszenia poziomu atrakcyjności spotkania. Pojedynek "TOROMISTRZÓW" nie jest jeszcze skończony bowiem z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć iż Chemiczni "wyprodukują" na rewanż beton wyjątkowo dobrej jakości. Czy im to pomoże? Nie wiem, ale boję się że widowisko może okazać się jeszcze mniej atrakcyjne. Mam wszak nadzieję iż SCKM nie będzie korzystał akurat z tych doświadczeń wroclawskiego klubu bo kibic nie głupi i widzi za co płaci. Tylko fanatyków może podniecać jazda gęsiego z niewielką domieszką mijanek wynikłych głównie z poważnych błędów rywala.
                • tomas68 Zgłoś komentarz
                  baron robi to samo co lipny w targu dlatego o co ten płacz hehe.
                  • zawsze za apatorem Zgłoś komentarz
                    Witam koledzy. Tak poważnie to jak wygladał tor? Bo meczu niestety nie ogladałem ani nie czytałem żadnych wypowiedzi.
                    • NIKKKTTT Zgłoś komentarz
                      ale psujesz Baron widowisko!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • nikiStart Zgłoś komentarz
                        Jak można popsuć nawierzchnię najlepszego do ścigania toru w Polsce? Kibice Czewy chyba lekko byli zdegustowani
                        • FALsssTART Zgłoś komentarz
                          Oby Tarnów również zrobił tor baaaardzo pod siebie i awansował do finału !!! Zobaczyć wtedy płacz Barona i narzekanie na tor będzie BEZCENNE !!!!
                          • japycz Zgłoś komentarz
                            Piotr od lat związany jest z Wrocławiem. Nie chcieli go w Toruniu, a Wrocław potrzebował średniej klasy zawodnika i tak został. Później od sportowego komentatora aż do trenera związał
                            Czytaj całość
                            się ze stolicą Dolnego Śląska. Jego animozje do rodzinnego grodu pojawiły się już w czasie komentowania spotkań dla Polsatu. W tym sezonie mógł "triumfować", gdy Sparta w dwumeczu rozgromiła KST. To, że są w play offach to wielka zasługa żużlowców, ale i Barona. A właściwie jego "zdolności" toromistrza!!! Wrocławski tor od lat był wielka "pułapką" dla przyjezdnych, a tegoroczny układ spotkań spotęgował te korzyści. Wszyscy przymykali na oczy na stan wrocławskiego toru, bo od 2-3 lat mówiło się o kapitalnym remoncie obiektu. Myślę, że swoje "zdolności" wykazał i w przygotowaniu toru w Częstochowie. Wiedziało o tych "baronowych zdolnościach" Leszno i za wszelką cenę unikało półfinałowej konfrontacji ze Spartą. Woleli Toruń i tak też to się potoczyło. Oby nie ze złośliwością losu!
                            Zobacz więcej komentarzy (59)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×