KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zenon Plech: Toruń i Wrocław w finale

Zenon Plech uważa, że Fogo Unia będzie miała problem z odrobieniem ośmiopunktowej straty z pierwszego spotkania. - Po stronie toruńskiej mamy więcej rutyny. Leszczynianie mogą się pogubić - ocenia przed rewanżem w Lesznie.

Michał Wachowski
Michał Wachowski
Zenon Plech / Na zdjęciu: Zenon Plech

Po pierwszym spotkaniu na MotoArenie w lepszej sytuacji są torunianie, którzy wygrali 49:41. - To z jednej strony dużo, a z drugiej mało. Unia będzie miała jednak naprawdę ciężkie zadanie, bo KS Toruń potrafi jeździć na leszczyńskim torze. Wystarczy spojrzeć w jakiej dyspozycji jest Paweł Przedpełski. Jeśli swój wynik poprawi Jason Doyle, Unii ciężko będzie wypracować większą przewagę, a mecz będzie wyrównany - ocenia Zenon Plech.

Nie wiadomo jak leszczynianie wytrzymają niedzielny mecz pod względem psychicznym. W związku z wyższą pozycją po rundzie zasadniczej będzie ciążyła na nich większa presja niż na rywalach. - Menedżer Unii mówi, że muszą zdobyć złoto, ale w sporcie nie ma czegoś takiego. Zdarzają się niespodzianki i nieprzewidziane sytuacje. W tej chwili w lepszym położeniu jest KS Toruń i gdybym miał typować, wskazałbym, że to goście awansują do finału. Mówi się, że atutem leszczynian jest ambicja i młodość. Wydaje mi się jednak, że po stronie toruńskiej mamy jednak więcej rutyny - uważa.

Niewykluczone, że wobec trudnej sytuacji przed rewanżem, Fogo Unia będzie chciała zaskoczyć torunian torem. Może być on znacznie bardziej przyczepny niż w rundzie zasadniczej. - Obecna sytuacja powoduje, że leszczynianie mogą ze swoją nawierzchnią rzeczywiście kombinować. Nie jestem jednak przeciwnikiem tego, że gospodarz próbuje zaskoczyć rywala torem. Nawierzchnia musi być handicapem. Trudno byłoby oczekiwać, by wszyscy ubijali tor tak jak w Grudziądzu. Niektóre nawierzchnie są bardziej przyczepne. Ważne, by na całej szerokości i długości tor był jednakowy - podkreśla Zenon Plech.

Były żużlowiec nie spodziewa się natomiast, by niespodziankę przyniosło drugie półfinałowe spotkanie. Betard Sparta Wrocław wygrała w pierwszym meczu z Unią Tarnów różnicą osiemnastu punktów. - To zbyt duża przewaga, by coś mogło jeszcze się wydarzyć. Tarnowianie mogą u siebie wygrać, ale Sparta posiada Woffindena, Janowskiego i Drabika. Trener Baron będzie mógł żonglować zmianami, by spokojnie tę zaliczkę z Częstochowy wybronić - kwituje Plech.

Trwa sprzedaż biletów na finał SEC w Ostrowie Wlkp. - KLIKNIJ TUTAJ i przejdź na stronę sprzedażową!

Czy zgadzasz się, że Sparta i KS Toruń awansują do finału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (202)
Zobacz więcej komentarzy (30)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×