Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tak mocny nie był dawno. Miedziński pracował na to od grudnia

Zwycięstwo Get Well Toruń nad Ekantor.pl Falubazem Zielona Góra to w dużej mierze zasługa świetnej postawy Adriana Miedzińskiego. Wychowanek Apatora Toruń brylował w niedzielny wieczór i poniósł tego dnia tylko jedną porażkę.
Konrad Marzec
Konrad Marzec
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz

Jedenaście punktów i trzy bonusy Adriana Miedzińskiego to wynik, który musiał zrobić wrażenie. Popularny "Miedziak" bardzo dobrze prezentował się w przedsezonowych sparingach, ale rozgrywki PGE Ekstraligi miały być prawdziwą weryfikacją. Kibice w Toruniu odetchnęli, a zwycięstwo Get Well Toruń z ekipą Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra 51:39 nie byłoby możliwe, gdyby nie kapitalna postawa 30-latka. - Cieszymy się przede wszystkim z wygranego meczu. Wynik jest fajny, ale drużyna z Zielonej Góry postawiła nam naprawdę trudne warunki. Ciężkie spotkanie, goście dobrze zastosowali ZZ-kę i dlatego tym bardziej cieszymy się z wygranej - podkreśla Miedziński.

Zawodnicy i trener drużyny z województwa lubuskiego zaznaczali po spotkaniu, że ich problemem były wyjścia spod taśmy. Tymczasem dla wychowanka Apatora Toruń nie stanowiły one żadnego problemu, a nawet jeśli przydarzył się nieco gorszy start, to potrafił on świetnie rozegrać pierwszy łuk. Przykładem był wyścig piąty, kiedy to skutecznie zaatakował Patryka Dudka. - Pamiętajmy, że to dopiero pierwszy mecz. Fajnie, że gdzieś to wszystko procentuje. Sparingi, treningi i każde zawody, w których startowałem wyglądają dość dobrze. Pracowałem na to od grudnia i nie przerywamy tych wysiłków. Dobrze, że gdzieś to się zazębia, drużyna wygrywa i to jest najważniejsze - komentuje "Miedziak".

Już w najbliższy piątek, Get Well Toruń jedzie do Leszna, na kolejny klasyk Ekstraligi. Gospodarze przystąpią do tej konfrontacji po dwóch porażkach i będą chcieli udowodnić, że poważny kryzys wcale nie dotknął Byków. Anioły muszą zatem potwierdzić swoją dobrą dyspozycję, a kluczem do zwycięstwa może być kolejny dobry wynik Miedzińskiego. - Na pewno to będzie ciężkie spotkanie. Drużyna z Leszna przegrała w niedzielę więc będą chcieli się "odkuć" i udowodnić, że są dobrą drużyną. Będziemy się tym martwili w piątek. Ja jeszcze w czwartek mam eliminacje więc przygotujemy sprzęt, chwila odpoczynku i jedziemy walczyć do Leszna na ciężki grunt - przekonuje wychowanek drużyny z grodu Kopernika.

Czy Adrian Miedziński potwierdzi świetną formę w Lesznie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (14):

Zobacz więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×