WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

KSM Krosno zrezygnowało ze zmian. "Stwierdziliśmy, że nie ma sensu"

KSM Krosno przegrało w Częstochowie z miejscowym Eko-Dir Włókniarzem 31:59. Mimo że krośnianie od piątego biegu mogli stosować rezerwy taktyczne, to ani razu nie zdecydowali się na taki manewr.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
WP SportoweFakty / Jakub Barański / Mirosław Jabłoński

Oba zespoły przed niedzielnym meczem legitymowały się niemal identycznym bilansem. Eko-Dir Włókniarz Częstochowa miał na swoim koncie dwie wysokie porażki, a KSM Krosno przegrał trzy wcześniejsze spotkania. Bez zwycięstw i z minusowymi 50 małymi punktami Lwy i Wilki zamykały tabelę Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Jednak mimo to zdecydowanym faworytem tej konfrontacji byli częstochowianie, a eksperci przed meczem zadawali pytanie dotyczące rozmiarów wygranej Włókniarza.

Częstochowianie po czterech wyścigach mieli już sześć punktów przewagi i systematycznie ją powiększali. Goście nie wygrali drużynowo żadnego wyścigu, a w ich szeregach nie zawodzili jedynie Mirosław Jabłoński i Marcin Rempała, którzy łącznie zdobyli 20 punktów. Mimo to sztab szkoleniowy KSM-u nie zdecydował się na dokonywanie zmian taktycznych, które pozwoliłyby na zmniejszenie dystansu dzielącego obie ekipy.

- Takie było założenie, by ten mecz pokazał nam, na których zawodników możemy liczyć w kolejnej części sezonu. Dla nas najważniejsze są przede wszystkim mecze u siebie - powiedział kierownik KSM-u Krosno, Dawid Cysarz. - Kiedy drużyna z Częstochowy nam odskoczyła stwierdziliśmy, że nie ma sensu robić zmian, by każdy miał okazję do jazdy i treningu - dodał lider Wilków, Mirosław Jabłoński.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Gollob przeżył katastrofę lotniczą. "Miałem myśl, żeby wyskoczyć z samolotu" [2/3]

Wysoka porażka w Częstochowie i brak zmian mają zaprocentować w przyszłości. - Nadrzędny cel jest taki, by cały zespół z Krosna zaczął jechać i każdy z zawodników musi się rozjechać. Jeśli komuś odbierzemy bieg, to zostanie w kropce i nie będzie wiedział co jest. Kiedy wszyscy pojechali cztery czy pięć biegów, to wiedzą co poprawić w sprzęcie. Musimy pracować na to ósme miejsce bardzo ciężko - stwierdził Jabłoński.

W niedzielę w barwach KSM-u Krosno zadebiutował Siergiej Łogaczow. 21-letni Rosjanin zdobył dwa punkty, ale pokazał się z dobrej strony. W swoim drugim wyścigu zanotował upadek na prowadzeniu. - W Częstochowie testowaliśmy między innymi Siergieja Łogaczowa. Pokazał się z dobrej strony, ale szkoda upadku na prowadzeniu. Jego wynik jest dość słaby, ale udowodnił, że zasługuje na kolejną szansę - powiedział Cysarz.

KSM Krosno ma na swoim koncie cztery porażki w czterech rozegranych spotkaniach i zamyka tabelę Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Kolejnym rywalem zespołu z Podkarpacia będzie Orzeł Łódź.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Andrzej Angelika Aleksander 1
    Jakich zawodników masz na myśli ? ... jedynie Jabłoński mógł mieć jakieś "ale" a reszta ? nie ma co się oszukiwać, taki skład jaki my mamy obecnie to powinniśmy mieć rok - dwa lata temu ale w drugiej lidze!
    deflektorr Tylko jak byśmy mieli jechac tylko mecze u siebie to na pewno nie udalo by sie Krosnu namówić tych zawodników co mamy. Proszę zwróć na to uwagę..... Znowu był by lament że klub mało ambitny i tak dalej
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • deflektorr 0
    Tylko jak byśmy mieli jechac tylko mecze u siebie to na pewno nie udalo by sie Krosnu namówić tych zawodników co mamy. Proszę zwróć na to uwagę.....
    Znowu był by lament że klub mało ambitny i tak dalej
    Andrzej Angelika Aleksander Aha no to czyli zarząd wychodzi z założenia że, wyjazdy traktujmy jako "trening" - to po co w ogóle było te mecze wyjazdowe jechać ?, trzeba było zrobić tak jak Opole i Rawicz, mecze tylko u siebie i na jedno by wyszło, po za tym co nam po takich "treningach" na obcych torach skoro nawet na naszym czarnym lotnisku zawodnicy nie potrafią się odnaleźć, takich farmazonów to już się czytać nie chce - ciekawe jaka gadka będzie po meczu z Łodzią jak znowu nie zrobimy nawet 40 pkt. i to na WŁASNYM! torze.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Anteqa 0
    "Jeśli komuś odbierzemy bieg, to zostanie w kropce i nie będzie wiedział co jest. Kiedy wszyscy pojechali cztery czy pięć biegów, to wiedzą co poprawić w sprzęcie." od poczatku sezonu dostaja po 4-5 szans bo mało jest zmian taktycznych i jakoś nie widać po wyniku żeby wiedzieli co zmienić w sprzęcie (Malitowski, albo Koza). Niektórzy to chyba na każdym torze potrzebują te 4-5 biegów żeby wiedzieć co zmienić, tylko jak już wiedzą to jest po meczu :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×