KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Stal nie kalkuluje w Poznaniu. Kasprzak: Jedziemy walczyć o zwycięstwo

W niedzielę Stal Gorzów zmierzy się w wyjazdowym starciu z Betard Spartą Wrocław. Z racji remontu Stadionu Olimpijskiego pojedynek ten odbędzie się w Poznaniu na Golęcinie. - Będzie to trudne spotkanie - zapowiada Krzysztof Kasprzak.
Marcin Malinowski
Marcin Malinowski

Tor w Poznaniu dawno nie gościł ligowego żużla, dlatego wielu zawodników nie miało z nim styczności od dłuższego czasu, bądź nawet wcale. Również gospodarze z Betard Sparty Wrocław nie mieli jeszcze wielu okazji do jazdy na nim tym bardziej, że odwołane zostało inauguracyjne starcie z ROW-em Rybnik. - Na pewno tor będzie zagadką, ponieważ my praktycznie jechaliśmy jeden mecz wyjazdowy. Teraz będzie ten w Poznaniu. Każdy z nas dawno tam nie jeździł. Tak samo oni nie mieli meczu u siebie, więc będzie to trudne spotkanie i będziemy się starali przywieźć zwycięstwo - przyznał zawodnik Stali Gorzów.

Krzysztof Kasprzak jest jednym z nielicznych, którzy mieli okazję ścigać się na Golęcinie. - Ja jeździłem tam na młodzieżówce kilka lat temu, chyba na jakimś turnieju indywidualnym. To długi i szybki tor, podobny jak w Tarnowie. Na pewno będzie przyczepniejszy, bo Wrocław taki lubi, więc powinny być dobre zawody - stwierdził.

Po dwóch zwycięstwach gorzowianie mogą być w dobrych nastrojach. Mimo tych niewiadomych ich nastawienie pozostaje niezmienne. - Jedziemy wygrać jak największą liczbą punktów - zapowiedział "KK".

ZOBACZ WIDEO Hubert Ptaszek: Celem jest WRC

Przed meczami Stali wiele razy oglądać można było zdjęcia ze wspólnych przygotowań i sporo mówi się o budowaniu ducha drużyny. Jaka jest więc rola kapitana w gorzowskiej ekipie? - Każdej drużynie jest potrzebny kapitan, który w razie niepowodzeń pociągnie zespół. Wydaje mi się, że Matej jest odpowiedni do tej roli. Najwięcej lat spędził w Gorzowie - powiedział 31-latek.

Były jeździec Unii Tarnów w miniony poniedziałek zapewnił sobie udział w eliminacjach do cyklów Speedway European Championships i Grand Prix, zajmując czwarte miejsce właśnie w Jaskółczym Gnieździe. Tym samym potwierdził dobrą formę u progu sezonu. 5 maja w austriackim Mureck czeka go półfinał eliminacji do SEC. - Postaram się pojechać jak najlepiej i awansować. Jeżeli zdrowie dopisze i wszystko będzie w porządku, to powinno być okej. Nie patrzyłem na obsadę, ale to są eliminacje i każdy z nich chce awansować do SEC, czy też do Grand Prix. To są zawody na trudnych torach, mało uczęszczanych. Moi trenerzy czy starsi zawodnicy zawsze powtarzali, że w Grand Prix łatwiej się utrzymać niż do niego wejść. Tak samo będzie z SEC - wyznał.

Do GP planuje dopiero wrócić i w tym sezonie pozostaje mu walczyć o to, a w samym cyklu może kibicować kolegom, m. in. Bartoszowi Zmarzlikowi. W sobotę pierwszy turniej, który odbędzie się w słoweńskim Krško. - Tak, oczywiście, że będę z nimi. Wszystkim na pewno trudno będzie zdobyć medal, ale oby choćby jednemu z nich, a Bartkowi najbardziej, bo jeździ ze mną w jednej drużynie i znamy się wiele lat. Życzę mu, aby zdobył medal tak, jak ja to zrobiłem. W Krško wydaje mi się, że wszyscy Polacy mogą być w finale. Do tego Matej Zagar - zakończył Krzysztof Kasprzak.

Jaki będzie rezultat spotkania Sparty ze Stalą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16)
Zobacz więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×