KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Były trzy oferty z PGE Ekstraligi, ale szukał tego co miał w Szwecji

Kacper Gomólski nie rozmawiał z działaczami Get Well Toruń na temat przedłużenia współpracy, bo czuł, że w klubie będą woleli stawiać na swoich wychowanków.

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski

Kacper Gomólski do Torunia trafił w 2015 roku. Po pierwszym sezonie przedłużył współpracę na kolejny sezon. Wiodło mu się różnie. Czasami żużlowiec czuł, że nie jest darzony takim samym zaufaniem jak inni członkowie drużyny prowadzonej przez menedżera Jacka Gajewskiego.

Polecamy: Czyszczenie magazynów! Promocyjna cena na kalendarz żużlowy!

- Czasami trzeba być realistą. Wiedzieliśmy, że kończy się wiek juniorski Pawła Przedpełskiego, który świetnie radzi sobie na Motoarenie. To było jasne, że on na pewno zostanie w klubie. Widzieliśmy również, co działo się w trakcie ostatnich rozgrywek, kiedy Kacper był zastępowany przez innych. Były wątpliwości, czy w przypadku nawiązania współpracy na kolejny rok będzie miał równe szanse zaistnienia w zespole co zawodnicy, którzy mają lokalnych sponsorów zasiadających w zarządzie klubu - mówi w rozmowie z portalem WP SportoweFakty Krystian Plech, pełnomocnik Kacpra Gomólskiego.

Konkretnych rozmów o dalszej współpracy z toruńskim klubem nie było, bo Gomólski wiedział, że nawet gdyby do nich doszło, to szanse na regularnie występy w barwach Get Well byłyby znikome. A żużlowiec chciał trafić do klubu, który na niego postawi i nie będzie go traktować tylko jako uzupełnienie składu. - Przyznam, że ostatniego okresu transferowego początkowo się mocno obawialiśmy. Spodziewaliśmy się, że znalezieniem nowego pracodawcy nie będzie wcale łatwo - wspomina Plech.

Kup bilet na PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. KLIKNIJ i przejdź na stronę sprzedażową! ->

Jak się okazało, obawy zawodnika i jego pełnomocnika nie były uzasadnione. Gomólski miał na stole oferty z trzech klubów ekstraligowych. Zainteresowanie wyraziły poza tym prawie wszystkie ekipy pierwszoligowe. Propozycji było więcej niż przed sezonem 2016. - Pozostanie w Ekstralidze było w pewnym momencie bardzo blisko - tłumaczy Plech. - Kacper miał już ustalone warunki w jednym klubie. Wszystko było gotowe, ale się rozmyśliliśmy. Wybrzeże Gdańsk zaczęło bardzo mocno naciskać. Zrobiliśmy rachunek sumienia i wybraliśmy naszym zdaniem lepszą opcję. Nie chcieliśmy powtórki z rozrywki. Zależało nam na klubie, który obdarzy Kacpra zaufaniem i będzie w stanie go wysłuchać. Zrobiliśmy krok w tył i liczymy, że dzięki temu wkrótce zrobimy dwa w przód - przekonuje Plech.

Gomólski miał również sporo ofert z ligi szwedzkiej, w której w minionym sezonie był cichym bohaterem Dackarny Malilla. Podejście szwedzkiego klubu Kacprowi się bardzo podobało. Działacze potrafili z nim rozmawiać. Pomagali mu gwarantując czasami lepszy numer startowy. Zawodnik potrafił im się odpłacić i pokonywać zawodników z Grand Prix. Tego samego Gomólski szukał później w Polsce. Uznał, że w Gdańsku jest szansa na spełnienie tych warunków i podpisał kontrakt. Nie bez znaczenia był również cel klubu, który chce awansować do PGE Ekstraligi.


KLIKNIJ i oddaj głos w XXVII Plebiscycie Tygodnika Żużlowego na najpopularniejszych zawodników, trenerów i działaczy 2016 roku! ->

ZOBACZ WIDEO Rajd Dakar 2017, czyli wyjątkowo kapryśna impreza (źródło: TVP SA)
Czy Wybrzeże to dobry wybór Kacpra Gomólskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7)
  • staruszek Zgłoś komentarz
    "Jak się okazało, obawy zawodnika i jego pełnomocnika nie były uzasadnione. Gomólski miał na stole oferty z trzech klubów ekstraligowych. Zainteresowanie wyraziły poza tym prawie
    Czytaj całość
    wszystkie ekipy pierwszoligowe." czyli była ostra rywalizacja....i mnóstwo ofert.... wychodzi na to że miał jeden z lepszych sezonów w karierze... ciekawe czy inni zawodnicy też tak mieli......
    • omniscient Zgłoś komentarz
      Przeglądałem się Kacprowi uważnie gdy był na Smoku i widzę w nim 100% profesjonalizmu. Niestety za grosz talentu. Dlatego pasuje za lidera 1 ligi i nic więcej. Podobnie jak Musielak. W
      Czytaj całość
      lidze szwedzkiej stabilna druga linia. Oby bezkolizyjnie.
      • FC Zgłoś komentarz
        to była oczywista oczywistość że Kacper opuści Toruń. dziękujemy za walkę na torze i szacunek za podejście do kibiców
        Czytaj całość
        https://scontent-lht6-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/15894816_1389415674450076_2212527610880482870_n.jpg?oh=89b776cabf37e7df9245ccc447785c69&oe=591686AD
        • malin1976 Zgłoś komentarz
          Żużel to tylko sprzęt i trochę talentu . Nie da się mając 300 tysi w kieszeni rywalizować z milionerami choć momenty Gomólski na pewno miał i do eligi wróci . Może już za rok z
          Czytaj całość
          Gdańskiem czego mu życzę .
          • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
            Ciekaw jestem jakie trzy kluby ex ligowe chciały mieć Kacpra u siebie. Dwa może Prawie wszystkie kluby 1L .Za pewno nie Tarnów ,Rzeszów,Łódź. Dobre pytanie .Kacper wybrał jego zdaniem
            Czytaj całość
            najlepszą opcję jaką mógł,Gdańsk.Blisko domu P .Tadeusz liczy na niego że się chłopak odbuduje,zacznie jechać jak przystoi na dobrego solidnego 1L Tego też mu życzę.Liga Szwecka dobrze że go tam widzieli niech chłopak jedzie jak najwięcej wszystko procentuje na dobre wychodzi powodzenia.
            • Donio Zgłoś komentarz
              Zrobili rachunek sumienia czytaj: zrobiliśmy w hooja obstawiam katierowicza Swiacik, i Mrozka ;)
              • AMON Zgłoś komentarz
                Finale pojadą kluby z Tarnowa i Łodzi i to między tymi klubami rozstrzygnie się sprawa awansu.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×