KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Władysław Knap: Tomasz Gollob miał pecha, ale wierzę, że on z tego wyjdzie

Tomasz Gollob jest w stanie śpiączki farmakologicznej po wypadku na crossie. – Upadł w takim miejscu, że nigdy bym nie pomyślał, że tam może się stać coś tak strasznego – mówi Władysław Knap, prezes klubu Wisła Chełmno.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Tomasz Gollob na prowadzeniu WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Tomasz Gollob na prowadzeniu.

Tomasz Gollob na treningu przed zawodami motocrossowymi upadł i uszkodził sobie rdzeń kręgowy. Jest po operacji. Lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej, bo zawodnik MRGARDEN GKM Grudziądz ma też stłuczone oba płuca. Władysław Knap, prezes klubu Wisła Chełmno, jest w szoku. - Tomasz upadł w miejscu, w którym nic nie powinno się wydarzyć. Miał pecha.

- Tego wypadku nikt nie widział - opowiada Knap. - Nikt się też niczego nie spodziewał, bo to była jazda treningowa, czyli wszyscy są usposobieni pokojowo. Tomasz miał dwieście metrów do pętli. Za nim jechał Wiesiek Wiśniewski, weteran i kolega Tomka. Rok temu Wiesiek sam miał straszny wypadek, uderzył w drzewo, był nieprzytomny. Teraz pech dopadł Golloba.

- Nie potrafię zrozumieć tego, co się stało - przyznaje prezes klubu motocrossowego. - To miejsce nie jest groźne. Tam nie wykonuje się żadnego skoku, to jest zjazd. W dodatku to się stało o jedenastej, przed zawodami, kiedy tor nie jest rozjechany. Zresztą nasz tor jest cały z gliny i dobrze się trzyma. Na niektórych torach robią się jamy, ale nie u nas.

- Mam nadzieję że on z tego wyjdzie - zauważa Knap. - Krzysztof Cegielski też stracił władzę w nogach po wypadku, ale teraz chodzi. Potrzebował czasu, ale to normalne. Mocno mnie ten wypadek Tomka dotknął, bo jego i Jacka znam od dziecka. Jeździli u nas, jak mieli piętnaście lat. Wracając w niedzielę wieczorem do domu słuchałem profesora Marka Harata, tego co operował Tomasza, i nie mogłem uwierzyć w to co się stało. Szczęście w nieszczęściu, że profesor jest najlepszych fachowcem.

ZOBACZ WIDEO Dlaczego Sparta nie namówiła Sławomira Kryjoma? Menedżer podaje powód

Na miejscu, zaraz po wypadku, Gollobem zaopiekował się doktor Wojciech Kłysiński. - To chirurg-ortopeda, który od dwudziestu pięciu lat zabezpiecza nasze imprezy - mówi Knap. - Wojtek, jak tylko usłyszał, że coś się stało to biegł do Tomka niczym Ben Johnson. Od maszyny startowej do miejsca upadku miał około 200 metrów.

- Wielka szkoda, że coś takiego się stało - komentuje prezes Wisły Chełmno. - Tomasz miał plany. Chciał jechać w Dakarze, choć to mu akurat odradzałem. Mówiłem mu, że to setki kilometrów, że trasa ciężka, że nie ma czym oddychać. Po co ci to, pytałem. On miał też marzenie, żeby zostać mistrzem świata w motocrossie. Teraz modlimy się o to, żeby znów stanął na nogi.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (26)
  • x11x Zgłoś komentarz
    Tak to wygląda jeśli chodzi o sporty motorowe... extremalne. Bo Tomek się nie oszczędza... to na pewno nie była spokojna jazda
    • Adam M. Popławski Zgłoś komentarz
      oczywiście nic nie napisane o kulisach wypadku. podejrzewam, że Tomek za daleko skoczył i wylądował pod koniec zeskoku lub już na płaskim, rąbnął klatka o kierownicę i tak siła
      Czytaj całość
      przeniosła sie na klatkę, żebra, płuca i kręgi. dlatego głowa i szyja cała. później rozpędem przejechał kilkanaście metrów i tak go znaleźli. trzymam kciuki za gościa.
      • KamcioGKM Zgłoś komentarz
        Cóż na zjeździe są duże prędkości to uderzenie musiało być mocne
        • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
          P.Władysławie jak inaczej można nazwać każdy uraz jaki powstaje nie zależne z przyczyn człowieka jak nie pechem lub złym losem.
          • Marcin Maciejewski Zgłoś komentarz
            Pecha to ma sie jak źle się skreśli liczby w lotto. A to był po prostu bardzo groźny wypadek. Wypadało by już zamknąć buzie na temat tego jak to sie stało, gdzie będzie czucie i czy
            Czytaj całość
            będzie chodził czy nie. Ludzie ! To był naprawdę poważny upadek. To co mówia lekarze oficjalnie to nie są zwichnięcia barku czy stłuczone kości. Zostawcie Tomka niech odpocznie. On wróci, tylko dajcie mu odpocząć teraz, Oby przeżył, miał sprawną głowę i kontakt z całym światem. O resztę tzn. rehabilitacje, czucie i chodzenie przyjdzie czas martwić się później.
            • baraboszkin Zgłoś komentarz
              ...w ogóle dziwny ten wypadek, taki mistrz - od dziecka trzymający gaz na dwóch kółkach, zwala się z motoru zjeżdżając z górki, jakby przytomność stracił już na tej górce...
              Czytaj całość
              początkującemu może mogłoby się to przytrafić, ale dla człowieka z około 35-letnim stażem w motocrossie to pech wyjątkowy...
              • Baslucki Zgłoś komentarz
                Gollob, Schumacher, Kubica wielu innych uprawiających sporty motorowe, uwielbiają adrenalinę, nie mogą bez niej żyć. Tych trzech wymienionych spotkały bardzo ciężkie wypadki. A mnie
                Czytaj całość
                jest z tego powodu zwyczajnie przykro... Nie sposób mieć do nich pretensje, że robili co kochają. Jedyne co pozostaje to trzymać kciuki, żeby w przypadku Tomasza, ale i Michaela (Robert na szczęście wrócił do ścigania) wrócili do sprawności, a może i do sportu (choć to będzie trudniejsze, lub prawie niemożliwe).
                • Krzysztof Zborowski Zgłoś komentarz
                  Lekarz mówi, że rdzeń nie jest uszkodzony tylko połamany kręgosłup, więc jest, czy nie? Powrotu do zdrowia życzę
                  • _GDAŃSK_ Zgłoś komentarz
                    Czy któryś klub w którym jeździł Tomek, organizuje podobną akcję jak było/jest z DW? Przecież musimy mu jakoś pomóc, żeby wrócił do zdrowia....
                    • Bawarczyk Zgłoś komentarz
                      Modlmy sie za naszego Mistrza !!!
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×