KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Burza po meczu w Rzeszowie. Czy sędzia niepotrzebnie uległ presji zawodników?

Jacek Frątczak uważa, że mecz pomiędzy Stalą Rzeszów a Zdunek Wybrzeżem Gdańsk należało bezwzględnie odwołać. Ryszard Dołomisiewicz twierdzi z kolei, że nie może dochodzić do sytuacji, w której zawodnicy szantażują w ten sposób arbitra.

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Chris Harris WP SportoweFakty / Marcin Inglot / Na zdjęciu: Chris Harris

Tor, na którym miały w niedzielę rywalizować drużyny z Rzeszowa i Gdańska, był wymagający. Zawodnicy obu ekip twierdzili, że nie można nim rywalizować w czwórkę. Sędzia spotkania Tomasz Proszowski zarządził jednak dodatkowe prace nad nawierzchnią i postanowił, że mecz się rozpocznie. Doszło nawet już do losowania zestawów startowych. Żużlowcy dali jednak arbitrowi do zrozumienia, że nie zamierzają ścigać się w takich warunkach. Wtedy ten zmienil swoją decyzję i odwołał spotkanie.

- Po obejrzeniu próby toru nie miałem żadnych wątpliwości, bo przerabiałem już takie sytuacje w trakcie swojej pracy menedżerskiej. Dla mnie nie ma w ogóle tematu. Sędzia podjął dobrą decyzję - komentuje w rozmowie z portalem WP SportoweFakty Jacek Frątczak.

Były menedżer Falubazu nie dziwi się zawodnikom, którzy nie chcieli ścigać się na rzeszowskim torze. - Jeśli motocykl nie jest w stanie przekręcić nawierzchni, tylko się od niej odbija, to nie ma mowy o rywalizacji. Najlepiej było to widać na przykładzie Dawida Lamparta, który uczestniczył w próbie toru. Nawierzchnia była gumowa. Już jazda solo była trudna, a co dopiero byłoby przy rywalizacji w czwórkę - dodaje.

Nieco inne zdanie na temat wydarzeń z Rzeszowa ma Ryszard Dołomisiewicz, który komentował to spotkanie dla telewizji Polsat Sport. - Coraz częściej dochodzi do tego, że ze względu na brak róznorodności torów zawodnicy nie radzą sobie w takich warunkach. Robienie tylko twardych, równych torów i regularne już odwoływanie zawodów, kiedy z nieba spadnie kilka kropel deszczu, skutkuje później właśnie takimi sytuacjami - przekonuje w rozmowie z naszym portalem.

ZOBACZ WIDEO "Tomek jest dobrem narodowym. Jest współczesnym gladiatorem"

Dołomisiewicz zwraca uwagę, że kiedyś o rozegraniu zawodów decydował tylko sędzia. Z czasem pojawili się także komisarze toru, którzy zaczęli przechodzić odpowiednie kursy przygotowujące ich do tej roli. - I to ci ludzie powinni wypowiadać się, czy zawody się odbędą i robić to niezależnie od trenerów, kierowników czy zawodników obu ekip. Czasami można opoźnić mecz, zarządzić dodatkowe prace nad torem. Nie może jednak dochodzić do tego, że na tor wychodzi grupa żużlowców, która decyduje, że nie jedzie - podkreśla.

Nasz rozmówca zwraca uwagę, że zawodnicy obu ekip mogą mieć wspólne interesy i dążyć do przekładania zawodów. - Oni są przecież powiązani ze sobą w różny sposób poprzez kontrakty w wielu klubach. Często łączą ich też relacje koleżeńskie. Kiedy czterech z siedmiu zawodników danej ekipy jest z jakiegoś powodu niedysponowanych, to oni będą robić wszystko, żeby zawody przełożyć. Wtedy wystarczy znaleźć jeszcze kogoś w drużynie przeciwnej, z kim ma się wspólne interesy dotyczące przygotowania sprzętu czy logistyki. W tym momencie nie ma już wielkiego problemu. Trzeba tylko powiedzieć sędziemu, że tor jest niebezpieczny i stanowi zagrożenie dla zdrowia lub nawet życia. W łatwy sposób można torpedować mecze - tłumaczy Dołomisiewicz.

Były zawodnik bydgoskiej Polonii nie dziwi się jednak arbitrom, którzy czasami ulegają w takich sytuacjach zawodnikom. - Proszę postawić się na miejscu takiego sędziego. Co on ma wtedy zrobić? Powie, że tor jest odpowiedni do jazdy. Dojdzie do kontrowersyjnej sytuacji, ktoś upadnie, złapie kontuzję i wszystkie konsekwencje spadają od razu na arbitra. Jeśli nawet ten człowiek będzie chroniony przez swoich zwierzchników, to może odpowiedzieć z powództwa cywilnego. Sprawa odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez sędziów i osoby funkcyjne nie jest odpowiednio uregulowana. To stanowi duży problem - podsumowuje Dołomisiewicz.




Szukamy współpracowników! Dołącz do redakcji żużlowej WP SportoweFakty! ->

Kto w tym przypadku ma rację?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (35)
  • Cz-waCKM Zgłoś komentarz
    ~ Zachowanie sedziego pozostawia wiele do zyczenia ! ~ Dal soba wyraznie manipulowac ! ~ Albo podejmuje sie decyzje ze warunki sa niebezpieczne i tor nie nadaje sie do jazdy (zawody odwolane ! )
    Czytaj całość
    ~ Albo wlacza sie czas i zawody ruszaja ! ! ! ~ Bez wzgledu na to czy jeden chce jechac a inni maja focha i udaja " gwiazdorow chodzac po torze z telefonem " ~ W Szwecji czy Wielkiej Brytanii z pewnoscia czegos takiego by nie bylo i jak wypowiedzial sie Chris Harris mozna bylo jechac ! ! ! ~ Puki co mamy takie sytuacje ze sedziowie coraz czesciej ulegaja presji zawodnikow ! ~ Taka jest prawda. Pozdrawiam.
    • Za Wybrzeze raz Zgłoś komentarz
      Jezeli ktos mowi ze Rzeszow chcial jechac, zapraszam na Twittery Rzeszowian i poczytac, czy oni rzeczywiscie tacy chetni do jazdy byli. Brawo dziennikarze za rozpetanie gownoburzy...
      • Za Wybrzeze raz Zgłoś komentarz
        Ilu znafffcow... 14 zawodnikow mowi ze nie da sie jechac, ale trolle z forum co w zyciu motoru pod .... nie mieli beda sie wypowiadac! Dolomisiewicz jest wystarczajaco slabym komentatorem, niech
        Czytaj całość
        przestanie szukac przy tym jeszcze spisku. Bog tego toru, dawid Lampart mowi ze nie ma szans na jazde w czterech bo tor jest nierowny i skleja ale wy wiecie lepiej. Smiac mi sie chce, ogarnijcie...
        • bombelckm Zgłoś komentarz
          brona na traktor 30 minut i było by super
          • JAN KRECZMAN Zgłoś komentarz
            OD NOWEGO SEZONU WPROWADZIĆ ABY W KAŻDEJ DRUŻYNIE BYŁ: GEOLOG GEODETA METEOROLOG INŻYNIER GÓRNICTWA PALEONTOLOG NA KAŻDYM Z ŁUKÓW STAŁ KOMISARZ EWENTUALNIE WPROWADZIĆ JAZDĘ
            Czytaj całość
            POJEDYNCZA NA NOTY JAK W TANCU Z GWIAZDAMI NA WIEŻY SĘDZIOWSKIEJ SIEDZIAŁO BY 4 SĘDZIÓW I KAŻDY BY DAWAŁ NOTY PO PRZEJECHANIU 4 OKRĄŻEŃ (NOTY OD 0 DO 10) NO EWENTUALNIE WYLAĆ BETON LUB ASFALT I PROBLEMU NIE BEDZIE. TO CO SIE WYPRAWIA Z ROKU NA ROK TO JEST ZENADA I TO NA MAXA TY KOWALIK DAŁEŚ NAM JUZ JEDEN POPIS JAK UCIEKŁEŚ Z FINAŁU. COŚ CZUJE ZE TY SIE NA TYM STANOWISKU TRENERA DLUGO NIE UTRZYMASZ.
            • Eddybyk15 Zgłoś komentarz
              Wszystko ładnie powiedziane napisane obojga panowie powiedzieli co wiedzieli!!! Nie zgadzam się tylko z jednym otóż że sędzia nie może nic zrobić ..Otóż może skoro powiedział A
              Czytaj całość
              powinien powiedzieć B wkońcu podjął decyzję że mecz się odbędzie!!! Prawda?Prawda!!! Więc dlaczego nie użył regulaminu tylko zrobił z siebie pośmiewisko !!?Mógł a wręcz powinien zarządzić obustronny walkower!!! POWINIEN TO ZROBIĆ WTEDY ZAWODNICY BY NIE ZAROBILI PIENIĘDZY I JUŻ BY IM NIE BYŁO DO ŚMIECHU PRZED KAMERAMI KLUBY PIENIĄDZE KTÓRE MIELI ZAPŁACIĆ ZAPŁACILI BY ZA WALKOWER SĘDZIA BY WTEDY WYSZEDŁ Z TWARZĄ BO PRZECIEŻ NIE MOŻE BYĆ TAK ŻE PRESJA ZAWODNIKÓW ZMUSZA SĘDZIEGO DO ZMIANY DECYZJI..JEŚLI SĘDZIA MÓWI JEDZIEMY A DRUŻYNY NIE CHCĄ JECHAĆ WTEDY OGŁASZA WALKOWER KONIEC MECZU DZIĘKUJEMY JEDZIEMY DO DOMU!!? PO CO TEN SĘDZIA PO CO KOMISARZ SKORO SIĘ OKAZUJE ŻE ICH DECYZJI TAK NIKT NIE BIERZE NA SERIO I TAK BYŁO WŁAŚNIE W RZESZOWIE Z SĘDZIEGO I KOMISARZA NIE ROBIONO SOBIE NIC Z ICH DECYZJI ZAWODNICY ICH WYŚMIALI POWIEDZIELI ŻE NIE JADĄ A SĘDZIA PRZED KAMERAMI COŚ BEŁKOTAŁ BO NIE POTRAFIŁ WYJŚĆ Z SYTUACJI.. LOREK POWINIEN WPROST ZAPYTAĆ SĘDZIEGO PRZED KAMERĄ JAKI PUNKT REGULAMINU MÓWI ŻE ZAWODNICY MAJA PRAWO PODWAŻYĆ SĘDZIEGO DECYZJĘ I WPŁYNĄĆ NA ZMIANĘ TEJ DECYZJI NA KTÓRY PUNKT REGULAMINU ZAWODNICY SIĘ POWOŁALI???!!! JEŚLI NIE MA TAKIEGO PKT ŻE ZAWODNIK MOŻE PODWAŻYĆ DECYZJĘ SĘDZIEGO LEGALNIE NA PODSTAWIE REGULAMINU TO SŁUCHA SIĘ SĘDZIEGO JEŚLI TEGO NIE ROBI NADAL WTEDY ZOSTAJE WYKLUCZONY Z BIEGU A JEŚLI OBYDWIE DRUŻYNY NIE CHCĄ JECHAĆ NIKT NIE WYJEŻDŻA DO BIEGÓW SĘDZIA OGŁASZA WALKOWER!!? ZAWODNICY ROZUMIECIE TO CZY NIE BARDZO PANIE FRĄTCZAK ROZUMIE PAN TO CZY TEŻ NIE.. PAN SOBIE ZDAJE SPRAWĘ ŻE SĘDZIA PODJĄŁ DECYZJĘ ŻE MECZ JEDZIEMY..
              • kibic stali 1 Zgłoś komentarz
                kowalik to frajer od urodzenia .
                • nowyswirus Zgłoś komentarz
                  Nie bylo proby toru po pracach ulepszajacych tor,
                  • Rygiel Zgłoś komentarz
                    Burza po meczu? przecież meczu nie było.
                    • maks pierwszy Zgłoś komentarz
                      kowalik i gomulski zadecydowali ze meczu nie bedzie to szantazysci
                      • Gemini Zgłoś komentarz
                        Sędzia powinien uruchomić zegar 2 minut do pierwszego biegu i puścić normalnie mecz. Jak ktoś nie chce jechac to 4 razy zapisane "w" w programie i tyle. Tor nie był tragiczny, a zawodnicy
                        Czytaj całość
                        nie mają prawa żeby terroryzować wszystkich wokół. Narażają swoje kluby na dodatkowe koszty a sami żądają ogromnych kontraktów. Paranoja...
                        • RzeszówRM Zgłoś komentarz
                          Gdańsk się ośmieszył. Rudzielec na próbie toru śmigał jak z nut. Kossakowskiego nie skomentuję, bo taki gwiazdorek, a się w łuk nie mógł żłożyć. To Rząsa co jest 10 razy gorszy
                          Czytaj całość
                          się złożył bez problemu mimo gleby późniejszej. Na próbie było dobrze, a nagle po ubijaniu przez płacz śledzi i kowalika się nie dało jechać ? Śmiech na sali. Gdańsk przyjedzie i dostanie łomot. To jest pewne. Młody Lampart będzie robił tych Gomólskich, Fajferów, Gafurovów i Batchelorów jak leszczy.
                          • Jolero Zgłoś komentarz
                            Niestety nie ma mężczyzn w tym sporcie zostały same panienki z ciotami trenerami żal patrzeć :-(
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×