Kokpit Kibice

Tak się bawiły legendy Stali. Jeden podpalił motocykle, drugi był przemytnikiem

Stal świętuje jubileusz 70-lecia. Gorzowski klub zdobył 118 medali mistrzostw Polski, rozegrał 1066 spotkań, wychował takie gwiazdy, jak Edward Jancarz czy Zenon Plech. - To oni tworzyli legendę klubu - mówi Bogusław Nowak, także były zawodnik Stali.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Edward Jancarz i Zenon Plech Dwie wielkie gwiazdy Stali Newspix / Mieczysław Świderski / Edward Jancarz i Zenon Plech. Dwie wielkie gwiazdy Stali.

Cash Broker Stal Gorzów na 70-lecie posadziła 70 drzew, ale przede wszystkim trzeba pamiętać o ludziach, którzy tworzyli historię gorzowskiego klubu. Specjalnie dla nas Bogusław Nowak, także były żużlowiec Stali, przedstawia największe legendy 9-krotnego mistrza Polski.

Na pierwszy ogień (i to dosłownie) idzie Zenon Plech, czyli najbardziej utytułowany zawodnik Stali. - Zenek był kawalarzem - opowiada Nowak. - Miałem kiedyś takiego młodzieńczego wąsa i Plech obciął mi pół wąsa, kiedy spałem. Chciałem go zabić, ale szybko mi przeszło. Kiedyś przez Zenona omal nie spłonął warsztat i motocykle zawodników. Wrzucił mechanikowi zapaloną zapałkę do blaszanej puszki, którą ten niósł. Kiedy majstra zaczęły parzyć palce, to odrzucił puszkę prosto na stojące w rzędzie motocykle.

- Wszystko zaczęło płonąć. Mechanik wziął jedną gaśnicę, ale była pusta. Wziął drugą, ale też była pusta, bo Zenek obu użył do wygłupów. Po prostu psikał nas tymi gaśnicami. Na szczęście trzecia zadziałała i udało się ugasić pożar - mówi Nowak.

- Plech był ważnym zawodnikiem dla Stali, bo nie tylko zdobywał wiele punktów, ale i potrafił rozładować atmosferę w szatni. Pamiętam, że kiedy odszedł do Wybrzeża, to trochę wszystko siadło. Nie było już tego naszego dobrego ducha i to się jakoś tam przekładało na wyniki - zauważa były żużlowiec Stali.

ZOBACZ WIDEO Profesor Harat: Szansa, że Gollob będzie chodził jest nieduża. Trzeba mieć nadzieję

Kolejnym z wielkich jest nieżyjący już Edward Jancarz. - Ja o nim mówiłem zawodowiec - rozpoczyna Nowak. - Był jednym z nielicznych zawodników, który radził sobie bez mechanika i sam korygował ustawienia sprzętu. Wiele dały mu starty w lidze angielskiej. To była dla niego znakomita szkoła jazdy i życia. Był dla nas wzorem do naśladowania. Był też przemytnikiem, który przywodził nam z zagranicy ortalionowe kurtki czy spodnie dżinsowe, których w Polsce wówczas nie było. Chyba kiedyś go z tymi ortalionami zatrzymali na granicy, ale ogólnie dawał radę.

Trzeci w kolejce to Jerzy Rembas, czyli jeden z tych, którzy odczarowali angielskie Wembley. - Zdobył piąte miejsce w 1978 roku i to był najlepszy wynik Polaka na słynnym obiekcie - wspomina Nowak. - Co ciekawe Jurek jechał wtedy na motocyklu Edka Jancarza. Ten robił zresztą za jego mechanika. Rembas słynął z atomowych startów. Miał niesamowity refleks. Poza torem chodził swoimi ścieżkami i to zostało mu do dziś.

Za legendę Stali można też uznać Piotra Śwista. - Choć spodziewaliśmy się po nim zdecydowanie więcej - komentuje Nowak. - Wiele złego wyrządziła mu kraksa w Wiener-Neustadt. To i tak zakrawa na cud, że się po niej podniósł. W Gorzowie uznawany za postać kontrowersyjną, bo kiedyś przeniósł się do lokalnego rywala z Zielonej Góry, to powiedział o sobie, że jest stuprocentowym Falubazem.

- Z gwiazd nowej generacji trzeba wspomnieć Bartosza Zmarzlika, który obecnie nakręca koniunkturę na Stal, ale o nim wiele mówił nie będę, bo tyle się o nim pisze, że więcej nie trzeba - stwierdza Nowak. - Warto natomiast przy okazji jubileuszu wspomnieć tych, którzy kiedyś budowali wielką Stal. Na pewno nie można zapomnieć Ryszarda Dziatkowiaka czy Andrzeja Pogorzelskiego, najstarszych żyjących mistrzów Polski. Ważnym zawodnikiem był też Marek Towalski. Można by tak wymieniać jeszcze długo. Trochę szkoda, że na gali jubileuszowej nie poświęcono każdemu, choć kilka sekund - kończy Nowak.



POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Jaka jest twoim zdaniem największa legenda Stali?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

  • Pavtzio Zgłoś komentarz
    Kiedyś to byli twardziele i to nie tylko stalowcy,mieli inną mentalność i mocne głowy potrafili mocno zabalować,obalić niejedną flachę by dzień póżniej zdobyć każdy nierzadko po
    Czytaj całość
    dwucyfrowej zdobyczy punktowej,być na niezłym melanżu a i tak wygrać.
    • Marta Kuśnierz Zgłoś komentarz
      Piotrek Świst pewnie pluje sobie w brodę kiedy powiedział, że jest 100% falubazem. Teraz byłby trenerem z Paluchem...
      • Poznaniak z Gorzowa Zgłoś komentarz
        Stary skład Stali, ech łezka w oku się oku się kręci... Niezłe z nich były herbatniki ;) Jancarza jeszcze oglądałem na torze, gdy jako mały dzieciak zacząłem z ojcem chodzić na
        Czytaj całość
        żużel.
        • karol3414 Zgłoś komentarz
          Jancarz, dałbym Bartka ale to jeszcze nie legenda bo on swój rozdział wciąż pisze. Bartek jest legendą jeszcze nie skończoną, ale jeśli nie spotka go nieszczęście, to właśnie on
          Czytaj całość
          zdetronizuje Edwarda. Dlaczego nie Plech? Legendę Jancarza kończy mocny punkt w postaci tragicznej śmierci, dlatego to on właśnie a nie Plech.
          • Kacperek Zgłoś komentarz
            Zapomniał Boguś o jeszcze jednym fakcie jak to Plech na przeprosiny przyniósł dla mechanika do warsztatu dorodną gruszkę i postawił ją ogonkiem do góry na
            Czytaj całość
            falbanku a ta stała chyba ze trzy dni i każdy obchodził ją z daleka , wietrząc jakiś nowy " dowcip " Zenka wobec mechanika . Taki to był żartowniś z tego Plecha , a również Plech potrafił jak nikt inny podczas treningu wjechać motorem dosłownie " wszędzie " gdzie się dało i tak pogiąć maszynę że mechanik drapał się w łepetynę jak on to zrobił że motor rozwalił kompletnie a sam wylazł bez szwanku - ech to byli zawodnicy , nie to co teraz - panienki z cnotką pod pachami .
            • undisputed Zgłoś komentarz
              Szacun dla naszych gorzowskich weteranów oraz teraźniejszych fighterów!!!. Precz z komarami i zmorami. Układy układziki!! Prezesi nie powinni wieszać sobie medali na szyję. Oni na to nie
              Czytaj całość
              zasłużyli. Niby wielcy oddani a tak naprawdę patrzą tylko na swoją kieszeń. Pan Nowak dobrze powiedział ....Trochę szkoda, że na gali jubileuszowej nie poświęcono każdemu, choć kilka sekund i to jest smutne mało tego źle świadczy to o tym jacy są ludzie przy władzy w klubach.... !!!! zawodnik zawodnikiem barwy barwami ale tych świń w każdym klubie nigdy nie będę tolerować i powinni wszystkich wypie....ć i zmienić na młodych bez żadnych układów. :) kiedyś nie było potrzeby nowych stadionów aby były wyniki. Jechali na czym mogli i to co mieli i było dobrze a teraz??? Ten sport zepsuł się już dawno. Pozostaje tylko sentyment, wspomnienia i pewne przyzwyczajenia.
              • Paweł Banaszak Zgłoś komentarz
                Stal to obok Unii i Rowu najbardziej utytulowany klub w Polsce. Wlatach 70 wasza absolutna dominacja .Jancarz Plech Rembas Nowak .Mialem przyjemnosc ogladac tyvh zawodnikow na torze w Lesznie i
                Czytaj całość
                w Gorzowie bylem tez na meczu z wami na Golecinie kiedy rozgrywaliscie mecze na stadionie Olimpii w Poznaniu .Wysoko wtedy przegralismy. Mecze z wami zawsze byly ciezkie .Takiego rywala sie szanuje.Pozdrowienia z Leszna z okazji jubileuszu
                • atom Zgłoś komentarz
                  dodam, że to Andrzej Pogorzelski stworzył potęgę Stali, jest on wychowawcą wielu późniejszych gwiazd Stali, a również Unii Leszno, należy też koniecznie wspomnieć o Panu
                  Czytaj całość
                  Wiśniewskim, Sterclu i wielu innych, Gorzów miał też wielu wspaniałych działaczy, którzy mimo olbrzymiej presji ze strony władz ówczesnego woj. zielonogórskiego, potrafili utrzymać klub na wysokim poziomie, a nie wszyscy wiedzą, że nawet był taki epizod, że zabrano motocykle do Zielonej Góry i chciano zlikwidować żużel w Gorzowie.
                  • Hessus Zgłoś komentarz
                    Trzeba przyznać, że wypuścili sporo gwiazd na arenę światową dla chwały polskiego speedwaya. Dla mnie osobiście Edek o krok przed Zenkiem. Czas Bartka dopiero nadchodzi.
                    • mrfreeze Zgłoś komentarz
                      Twistyego też mogli uwzględnić w sondzie. Dla mnie On zawsze z Gorzowem się kojarzył nawet jak oznajmił światu, że On 100% ten teges....
                      • jacektorun Zgłoś komentarz
                        Jancarza,Plecha(w Wybrzeżu) i Rembasa,było mi miło jeszcze oglądać.
                        • scott111 Zgłoś komentarz
                          Stal to wielka zuzlowa rodzina, ktora spotyka sie nie tylko na pogrzebach. Jestesmy z Wami.
                          • -Stan- Zgłoś komentarz
                            Do tych legend gorzowskiej Stali zaliczył bym Edmunda Migosia. On cały , bardzo długi okres poświęcił gorzowskiej Stali. Na nim wzorowali się dzieci bawiąc się w żużel. On zawsze był
                            Czytaj całość
                            na ich ustach.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×