Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Są tacy, którym śni się Start na pozycji lidera. Menadżer stawia na inny scenariusz

Na papierze skład Car Gwarant Startu Gniezno na tegoroczny sezon nie wygląda imponująco. Złośliwi wieszczą, że czerwono-czarni spadną do II ligi. Są jednak też tacy, którym śni się fotel lidera dla drużyny z Grodu Lecha. A co na to menadżer zespołu?
Mateusz Domański
Mateusz Domański
Mirosław Jabłoński WP SportoweFakty / Tomasz Kordys / Na zdjęciu: Mirosław Jabłoński

Rafael Wojciechowski twardo stąpa po ziemi. Już po skompletowaniu składu mówił, że celem minimum będzie utrzymanie się na zapleczu PGE Ekstraligi. Opiekun Startu wierzy jednak, że uda się osiągnąć coś więcej.

- Słyszałem, że komuś niedawno się śniło, że jesteśmy liderem, po jakiejś kolejce. Ale poważnie patrząc, to wiem, że jeżeli wszystko zagra, czyli przygotowanie mentalne, sprzętowe, przygotowanie teamów i sprzętu, to ja zrobię wszystko, by team spirit podtrzymać. I wierzę, że powalczymy nawet o pierwszą czwórkę, nie mówię tego ot tak - przyznał podczas rozmowy z portalem SportoweGniezno.pl.

Menadżer Car Gwarant Startu Gniezno zdradził również, że jest zadowolony z terminarza. - Dla mnie ważne jest, że na początku nie mamy drużyn z czołówki, które na razie na papierze wyglądają najlepiej. Myślę tu o zespołach z Lublina, Łodzi, Gdańska i Rybnika. Inauguracja może byłaby ciekawa dla kibiców, ale dla nas - działaczy - i drużyny to byłoby spore wyzwanie. Dlaczego? Ponieważ warunki torowe nie są tak powtarzalne, jak w dalszej części sezonu, dlatego patrząc na to przez pryzmat, że pierwszy mecz jedziemy z Lokomotivem Daugavpils, jestem szczęśliwy. Uważam, że jesteśmy w stanie odpowiednio się przygotować i powalczyć o zwycięstwo. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że o żaden sukces nie będzie łatwo i każdy mecz będzie piekielnie ciężki - dodał.

Problemów czerwono-czarnym może przysporzyć pierwsze spotkanie wyjazdowe, w ramach którego zmierzą się z mocnym Speed Car Motorem Lublin. - Jedziemy, wbrew pozorom, na tor silnego rywala, ale z drugiej strony, to owal, który dobrze znamy. Słyszałem, że dosypali tam sporo nowej nawierzchni i może być różnie. Motor ma na pewno ten handicap, że jedzie dwie pierwsze kolejki u siebie - podsumował Rafael Wojciechowski.

ZOBACZ WIDEO Finał PGE Ekstraligi to był majstersztyk w wykonaniu Fogo Unii!

Czy Car Gwarant Start Gniezno powalczy o play-offy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
SportoweGniezno.pl
Komentarze (22):
Zobacz więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×