WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czekanie nie opłaciło się. Zmiany w Starcie Gniezno były za późno?

Car Gwarant Start wysoko przegrał ze Speed Car Motorem Lublin 35:54. Gnieźnianie dość późno zdecydowali się na zmianę taktyczną, bo dopiero w 13. biegu. Czy roszad można było dokonać w inny sposób?
Konrad Mazur
Konrad Mazur

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Gnieźnianie nie mieli argumentów, aby skutecznie przeciwstawić się silnej tego dnia drużynie z Lublina. Skuteczną walkę nawiązywał Adrian Gała, a pozostali zawodnicy mieli przebłyski dobrej jazdy. 

- Takie ustawienie nie zdało egzaminu. Mirek Jabłoński jechał z trudnego numeru. Liczyłem na tę parę, ale zarówno Marcin Nowak i Mirek pojechali poniżej oczekiwań, przede wszystkim swoich własnych, bo oczekiwania można mieć różne. Zmierzyliśmy się z mocną i wyrównaną drużyną. Ta porażka to zimny prysznic dla nas i dla tych, którzy stawiali nas w nie wiadomo jakiej roli - oceniał po zawodach menadżer Car Gwarant Startu GnieznoRafael Wojciechowski.

Kierujący drużyną Startu miał w trakcie spotkania twardy orzech do zgryzienia. Nie było bowiem zawodnika, poza Gałą, który mógł ożywić zespół i zniwelować straty. Gnieźnianie mogli stosować rezerwę taktyczną od piątego biegu, a pojawiła się ona dopiero w trzynastym. 

- Wszyscy zawodnicy oprócz Adriana Gały jechali w kratkę, tak więc ciężko było wskazać zawodnika do zastąpienia. Na początku wydawało mi się, że najsłabszy jest Jurica, a w pewnym momencie Marcin. Chciałem mu dać szansę z czwartego pola, które było najlepsze. Czekałem na drugiego zawodnika, który zapunktuje. Okazało się, że nadal nie trafiłem, bo wycofałem Edę (Eduarda Krcmara), który w następnym biegu zrobił trójkę - tłumaczył swoje decyzje Wojciechowski.

Manewr taktyczny spalił jednak na panewce, bo w wyścigu trzynastym goście zamiast odrobić kilka punktów, stracili. Lekkomyślnie zachował się Adrian Gała, który zastąpił wówczas Eduarda Krcmara. Lider Startu próbował walczyć na dystansie, ale przeszarżował. 

- Mam wrażenie, że Adrian zbyt szybko podpalił się i w nieprzemyślany sposób próbował minąć rywala, za bardzo poniosła go fantazja. Popełnił błąd i źle to rozegrał na jednym z łuków - stwierdził menadżer Startu Gniezno.

ZOBACZ WIDEO Motocykl żużlowy podczas meczu








Polecamy:
TAURON SPEEDWAY EURO CHAMPIONSHIP - wielki finał w Chorzowie! SPRAWDŹ >>>

Czy Rafael Wojciechowski podejmował w meczu poprawne decyzje?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (14):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Rowek1974 0
    Po prostu twoj klubik jest cianki jak ogon śledzia
    Nightmare Gdyby nie dolki kopne przez sledzia w ktore wpadli gala czy stalkowski to byla by wyrana niestett ukraincy + komisarz = przekupiony mecz czego coraz czesciej doswiadczamy na ukrainskiej ziemi ale bez obaw w rewanzu rozniesiemy ich po sportowemu
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Maciek Adamek 0
    człowieku ciebie nawet gniezno ma dość. Takiej fazy dawno nie miałeś
    Nightmare Gdyby nie dolki kopne przez sledzia w ktore wpadli gala czy stalkowski to byla by wyrana niestett ukraincy + komisarz = przekupiony mecz czego coraz czesciej doswiadczamy na ukrainskiej ziemi ale bez obaw w rewanzu rozniesiemy ich po sportowemu
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Nightmare 1
    Gdyby nie dolki kopne przez sledzia w ktore wpadli gala czy stalkowski to byla by wyrana niestett ukraincy + komisarz = przekupiony mecz czego coraz czesciej doswiadczamy na ukrainskiej ziemi ale bez obaw w rewanzu rozniesiemy ich po sportowemu
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×