WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

GKM musi szybko reagować. Inaczej z play-off mogą wyjść nici

Po dwóch kolejkach MRGARDEN GKM nadal nie ma na swoim koncie zwycięstwa. Grudziądzanie muszą szybko reagować, bo inaczej zaraz będą mogli zapomnieć o awansie do play-off. - Na razie nie jest za ciekawie - przyznaje Krzysztof Buczkowski.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Krzysztof Buczkowski

Po remisie z forBET Włókniarzem Częstochowa (45:45), MRGARDEN GKM Grudziądz pojechał szukać pierwszego zwycięstwa w tym sezonie w Zielonej Górze. Falubaz brutalnie zweryfikował plany grudziądzan, pewnie pokonując drużynę żółto-niebieskich (53:37). - To nie jest wynik, który nas zadowala. Powiem nawet, że dużo nam brakowało. Nasza czwórka starała się coś zdziałać, w pewnym momencie zbliżyliśmy się do Falubazu, ale w kolejnym wyścigu znów ponieśliśmy porażkę. Falubaz udowodnił, że jest mocną drużyną. Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwa przeprawa, ale chcieliśmy walczyć jak równy z równym - mówi nam Krzysztof Buczkowski.

MRGARDEN GKM-owi ewidentnie brakowało lidera, który byłby w stanie pociągnąć drużynę na wyjeździe. Każdej z czterech lokomotyw grudziądzkiej ekipy w Zielonej Górze przydarzył się co najmniej jeden słaby wyścig. - W PGE Ekstralidze każdy jest mocny na swoim torze, dużą rolę odgrywa taktyka. Każdy z osobna i jako cała drużyna musimy jeszcze sporo popracować. Nie możemy się poddać - przyznaje reprezentant Polski.

Buczkowski nieźle rozpoczął zawody przy Wrocławskiej 69, po trzech wyścigach miał na swoim koncie siedem punktów i bonus, jednak w dwóch kolejnych gonitwach powiększył swój dorobek o zaledwie jedno "oczko". - Mój ewidentny błąd. W 11. biegu, startując z czwartego pola, źle wybrałem koleinę i przegrałem start. Próbowałem walczyć na dystansie, ale tor był trudny do wyprzedzania. Było widać, że start był większą częścią sukcesu. Na 15. wyścig zostawiłem to samo przełożenie, co też było błędem - ocenia Buczkowski.

MRGARDEN GKM musi jak najszybciej znaleźć odpowiedni rytm. Inaczej już za tydzień plany o play-off grudziądzanom może wybić z głowy Fogo Unia Leszno. - W Zielonej Górze się nie udało, ale mamy jeszcze 12 meczów do play-off, choć z drugiej strony czas bardzo szybko leci. Musimy szybko reagować na daną sytuację. Na razie nie jest za ciekawie, ale wierzę, że kolejny mecz, z Fogo Unią, będzie przełomowy - kończy Buczkowski.

Autor na Twitterze:

ZOBACZ WIDEO Oficjalne intro PGE Ekstraligi 2018



Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl


Polecamy:
- KUP BILET - Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland
- Specjalne pakiety NOCLEG + BILET na Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland

Czy GKM w tym sezonie awansuje do play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (47):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • MiszaGKM 1
    W końcu jakiś racjonalny głos, pokazujący światło. Mało który grudziądzanin ma dziś tyle wiary. Ale faktem jest, że przecież rozegrane zostały dwa mecze. Artem w każdej chwili może przestać gwiazdorzyć i robić swoje, Lindbeack też w końcu zacznie jechać. Pytanie tylko, kiedy to nastąpi. O Buczka nie ma co się martwić. On zawsze wyciska z siebie wszystko dla Grudziądza. Pawlicki też zrobi ważne punkty, Pieszczek popunktuje u nas, juniorzy miejmy nadzieję przynajmniej Grudziądz obronią na te 7 pkt w meczu. Tylko tutaj trzeba odwagi. Z Czewą, powinien Krycha jechać w nominowanych, ale Kempesowi zabrakło śmiałości. Bardzo słabo poprowadził mecz z ZG. Czy on właściwie kiedyś zrobił cokolwiek dobrze?
    KamcioGKM Podtrzymuję swoje stanowisko. Kluczem jest przejechanie sezonu bez kontuzji a Artiom i Antonio zaczną fruwać. Zawsze długo się rozkręcali. Nadal są do zdobycia 3 punkty na Częstochowie i 3 punkty na Zielonej. Nie czas na lament. Dużo nam powie kolejny mecz z Unią w sobotę. Gorzów w Lesznie pokazał co znaczy dwójka liderów i punkty drugiej linii. My mamy też zawodników których stać na takie proporcję. Artiom Antona Pawlickiego i Buczka stać razem na 40pkt. Na razie jednak liderzy główni czyli Anton i Artiom muszą się przebudzić
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sympatyk żu-żla 1
    GKM czy będzie szybko reagować lub pomału nie sądzę aby pojechało w..PO..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Giekaemowiec0 2
    zobaczymy na koniec sezonu
    marek Toronto Nawet Tarnow nie jest taki slaby jak Gkm
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (44)
Pokaż więcej komentarzy (47)
Pokaż więcej komentarzy (47)
Pokaż więcej komentarzy (47)