Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Unia Tarnów - MRGARDEN GKM: "W rewanżu nie jedziemy bronić punktu bonusowego. Chcemy wygrać w Grudziądzu" (komentarze)

Grupa Azoty Unia Tarnów nie bez kłopotów pokonała czerwoną latarnię PGE Ekstraligi - MrGarden GKM Grudziądz. Na torze jednak działo się sporo. Było wszystko. Przepołowione silniki i odrodzenie Artioma Łaguty, który wrócił na stare śmieci.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
Od lewej: Jakub Jamróg i Peter Kildemand WP SportoweFakty / Tomasz Madejski / Od lewej: Jakub Jamróg i Peter Kildemand

Robert Kempiński (trener MRGARDEN GKM Grudziądz): Uważam, że jesteśmy w stanie odrobić te stratę i wygrać u siebie wyżej. Dlatego kwestia bonusu jest otwarta. W moim zespole dobrze pojechał Artiom Łaguta i Przemek Pawlicki. Przebłyski miał Krzysiek Buczkowski. O reszcie ciężko coś pozytywnego powiedzieć. Totalnie zawiódł Kai Huckenbeck. Od połowy zawodów próbowaliśmy wariantu z Krystianem Pieszczkiem, ale też przyjechał ostatni. Jeśli chodzi o juniorów to razem z Robertem Kościechą robimy co możemy. Artiom już złapał wiatr w żagle. To już jest ten zawodnik, którego z przyjemnością oglądało się w zeszłym sezonie.

Artiom Łaguta (MRGARDEN GKM Grudziądz): Strasznie ciężkie zawody. Nie ukrywam, że zaskoczyły mnie trochę warunki torowe. W porównaniu do tego co zastaliśmy ostatnio, było twardziej. Wtedy można było fajnie się zapuścić na szeroką i tam gonić rywala. Teraz ta zewnętrzna "nie chodziła". Ale może tak po prostu wyszło i w następnym spotkaniu będzie inaczej. Ja już tego jednak nie sprawdzę (śmiech). Zarówno w jednym jak i drugim motocyklu szukaliśmy optymalnych przełożeń. Największym mankamentem był brak dobrego wyjścia spod taśmy. Stąd wynikały moje początkowe męczarnie. Dopiero na trzynasty bieg udało się dobrze wyjechać ze startu, a potem w wyścigach nominowanych już to kontynuowaliśmy.

Paweł Baran (trener Grupy Azoty Unii Tarnów): Do meczu w Grudziądzu zostało jeszcze kawał czasu, ale już teraz mogę zapewnić, nie jedziemy tam bronić oczka bonusowego, a interesuje nas walka o pełną pulę. Przed tym meczem słyszałem takie opinie: dobrze, że przyjeżdża Grudziądz, bo złapiemy trochę oddechu. Nieprawda. Nie ma łatwych meczów w Ekstralidze. Na szczęście chłopaki stanęli na wysokości zadania. Kuba Jamróg miał trochę pecha, bo rozleciał mu się silnik. Delikatnie obawiał się przesiadki na drugi motocykl, ale może nie ma tego złego ponieważ też też sprawował się znakomicie. Chciałbym podziękować Nickiemu Pedersenowi. Za to, że mimo kontuzji nas wspomógł. Nie oszukujmy się, gdyby go dzisiaj zabrakło, nie wygralibyśmy. Z Pedersenem był prosty temat. Jeżeli jesteś w stanie jeździć, wpadaj do Tarnowa. Jeśli nie, trudno. To jest tylko sport i za dużo masz do stracenia. Podjął decyzję , że pojedzie i nie będzie wielkim nadużyciem jeśli powiem, że kompletnie nie było widać, że zmaga się jakimiś dolegliwościami.

Jakub Jamróg (Grupa Azoty Unia Tarnów): Nie jestem zadowolony z powodu tego, że rozsypał mi się silnik. Prawda jest jednak taka, że miałem trochę obaw co do niego, choć na próbie toru spisywał się nie gorzej niż ten pierwszy. Tego sprzętu jest naprawdę sporo i cieszę się, że jeden defekt, czy awaria nie skreśla mnie. Na innych jednostkach jestem równie szybki. Ten zdefektowany silnik praktycznie pękł na pół. Już od trzeciego okrążenia czułem, że jest z nim coś nie tak. Na początku myślałem, że jadę na "kapciu". Potem cały sprzęt zaczął drżeć i zastanawiałem się czy nie puścić gazu żeby choć w niewielkim stopniu oszczędzić tę jednostkę. Postanowiłem jednak, że za wszelką cenę dowiozę być może bezcenny punkt. Na szczęście moja przewaga nad kolejnym żużlowcem była na tyle spora, że udało się plan wykonać.

ZOBACZ WIDEO Piotr Pawlicki: Nie liczę na dziką kartę w SEC, choć fajnie byłoby ją dostać

Czy Grupa Azoty Unia Tarnów obroni punkt bonusowy na torze w Grudziądzu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (8):
  • Rotmistrz79 Zgłoś komentarz
    GKM braz juz kupe zrobiles i mnie zablokowales ? TO co odpowiesz w koncu na pytania nt. Grudziadza czy cie pomrocznosc jasna zlapala ? Masz pojeciec chlopie bardzo blade i pier..lisz byle
    Czytaj całość
    pier..lic.
    • Patrykowski Zgłoś komentarz
      Taki apel do części kibiców GKMu, wypada nauczyć sie pokory i szacunku do przeciwnika. przykładem niech będzie Pawła Barona, który mówiąc o chęci zwycięstwa w Grudziądzu i walke o
      Czytaj całość
      pełną pulę, jednocześnie szanuje rywala. Więcej pokory, a mniej pychy. Brawo Tarnów.
      • Patrykowski Zgłoś komentarz
        Brawo Tarnów. Trzymam Kciuki za "Pełna Pule":)
        • MiszaGKM Zgłoś komentarz
          Ludzie... Kościecha prowadził juniorów tylko przez ostatnie dwa spotkania. Nie jest możliwe, by w tym czasie jego praca przyniosła jakieś nagłe, cudowne efekty. Myślę, że na te
          Czytaj całość
          będziemy czekać lata. Może w przyszłym roku będą gotowi do jazdy nasi rodzimi zawodnicy w wieku młodzieżowym. Na razie to sukcesem będzie 7 pkt w meczu na H4 całej formacji. Tylko wtenczas musieliby jechać wszyscy seniorzy. Najbardziej zawodzi Anton. Szkoda, że panowie Pieszczek i Kai nic nie mogą odpalić. Pieszczek miał być tak cudownym zawodnikiem. Ekstra wzmocnieniem. A tutaj się okazuje, że Krycha po skończeniu wieku juniorskiego, stracił całą ikrę. Walczymy o utrzymanie. Trzeba się tylko na tym już skupić, a wtedy będzie dobrze :). Graty dla tarnowian raz jeszcze.
          • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
            Wielkie uznanie dla Nicka mecz wygrał .Jak wcześniej pisałem Tarnów niech szuka wzmocnienia, Tak to jest fani GKM jeżeli się nie przeskoczy płot to się nic nie mówi oraz szanuje
            Czytaj całość
            przeciwnika jaki by nie był. To co mówi Trener żeby się urealniło trzeba aby juniorka i Polska seniorka jechała znacznie lepiej.
            • MirasG-dz Zgłoś komentarz
              Kempes mówi, że z "juniorami robimy co możemy". Niech on już lepiej się nie miesza do juniorów.
              • Goldi Zgłoś komentarz
                Widać, że nikt na Nickiego nie naciskał. GP wczoraj nie było, bez spinki mógł sobie odpuścić mecz. Zdecydował, pomógł, brawo.
                • yes Zgłoś komentarz
                  Konkretne zadanie. Grudziądz u siebie umie jeszcze jeździć...
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×