WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zawieszenia w zawieszeniu. Jedni mówią o grotesce, inni o krótkiej smyczy

Na początku czerwca Komisja Orzekająca Ligi ukarała osoby funkcyjne Stali Gorzów, w tym menedżera i toromistrza, rocznym zawieszeniem i zawiesiła karę na pół roku. Czy taka kara może być skutecznym batem w walce z torowymi nieprawidłowościami?
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: zawodnicy Stali po wygranej z Włókniarzem. Grzegorz Walasek, Bartosz Zmarzlik

Osoby funkcyjne w Cash Broker Stali Gorzów zostały ukarane przez KOL za zalanie toru na drugim łuku w meczu Stal - forBET Włókniarz Częstochowa. Zbigniew Owsiany z KOL informując o sankcjach, mówił, że za długo stosowano kary prewencyjne. Dodawał, że teraz już nie będzie pobłażania, bo wynik meczu nie może zależeć od nieczystych zagrań. Tylko, czy kary zawieszenia w zawieszeniu będą batem na oszustów?

Miecz Damoklesa, takiego stwierdzenia używa prawnik Jerzy Synowiec, komentując zawieszenie w zawieszeniu. - Wychodzi z tego jednak groteska, bo faktycznie żadnej kary za przewinienie nie ma. Trzeba coś złego zrobić jeszcze raz, żeby dostać po łapach. Tylko ponowne naruszenie przepisów w trakcie trwania kary uruchamia procedurę niekorzystną dla obwinionego - stwierdza Synowiec.

W Ekstralidze Żużlowej mówią jednak, że decyzja KOL to naprawdę ostre narzędzie i teraz każdy dwa razy się zastanowi, zanim zrobi coś głupiego. Kary finansowe nakładane na oszustów zwykle płaciły kluby, a groźba zawieszenia bezpośrednio dotyka osobę, która dopuściła się przewinienia. - Ta kara oznacza, że trzymamy go kogoś na uwięzi albo krótkiej smyczy. Ukarani mają z tyłu głowy, że trzeba się kontrolować i to jest dobre - ocenia Wojciech Dankiewicz, menedżer i ekspert nSport+.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po zielonogórsku

- Na klub zawiasy też działają - komentuje Dankiewicz. - Jednak toromistrza od razu nie zastąpimy, bo o dobrego nie jest łatwo. Menedżera i trenera też ciężko ot tak sobie wymienić. Najprędzej znajdzie się nowego kierownika zawodów.

Zdaniem Dankiewicza Stal będzie się pilnowała. A czy wyrok KOL podziała odstraszająco na innych? - Tak, ale sugerowałbym, byśmy nie popadali w przesadę, bo u nas nic złego się nie dzieje. Zobaczmy, co się stało w Speedway of Nations. Tor zalany i nic. Żadnych protestów, kar czy zawieszeń. To, że trener Marek Cieślak powiedział o orce, co wywołało zainteresowanie tematem torów, nie znaczy, iż mamy jakiś problem. Słowa są elementem meczowej gry, nacisku na rywala. Też bym krzyczał, że inni robią coś złego, jakbym prowadził jakiś zespół i miał z kimś kłopoty. Po prostu do wszystkiego trzeba przykładać odpowiednią miarę - kończy Dankiewicz.

Czy kary w zawiasach rozwiążą problem torowych oszustów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (23):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Tomek z Bamy 0
    :)
    Widder A zapomniałeś, jak sam w latach 90-tych ściągałeś haracze, zajmowałeś się dilerką i miałeś dwie agencje towarzyskie w Gorzowie i jedną w Lubniewicach?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Widder 0
    A zapomniałeś, jak sam w latach 90-tych ściągałeś haracze, zajmowałeś się dilerką i miałeś dwie agencje towarzyskie w Gorzowie i jedną w Lubniewicach?
    Tomek z Bamy Synowiec,to zapomnial jak bandziorow bronil i zalatwial im zawieszenia w zawieszniu. A teraz sie "madruje" jak Rysiu Madrala ode mnie z pracy.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dejwidZG 0
    Gdyby to działało to ten sk#$@#yn nuż dawno by nic nie mógł napisać. Niestety mamy takie a nie inne prawo..
    D-W-R Może Stal rozważy pozew sądowy o zniesławienie? Niech Ostafiński przed sądem wyjaśni, z jakiego typu oszustwem mieliśmy do czynienia? Bo słowo "oszustwo" na zbyt mocne polanie toru to jednak przesada. Pomijając już to, że sama kara, oraz osoby które zostały ukarane, to kuriozum. Przecież bardziej winny był komisarz toru niż menadżer.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (23)
Pokaż więcej komentarzy (23)
Pokaż więcej komentarzy (23)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×