WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Nicki Pedersen liczy, że w przyszłym roku powalczy o coś więcej z tarnowską Unią

Nicki Pedersen uważa, że za rok Unia Tarnów może powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. Teraz jednak drużyna koncentruje się na obronie ligowego bytu. - Musimy dać z siebie 110 procent - twierdzi 3-krotny mistrz świata z Danii.
Michał Czajka
Michał Czajka
WP SportoweFakty / Krzysztof Konieczny / Na zdjęciu: Nicki Pedersen

Nicki Pedersen na razie nie zawodzi działaczy i kibiców Grupy Azoty Unii Tarnów. - W tym sezonie moje wyniki są rzeczywiście bardzo dobre, jeśli chodzi o polską ligę - mówi zadowolony Duńczyk. - Atmosfera w zespole jest bardzo dobra i wiemy, że w pozostałych spotkaniach musimy dać z siebie 110 procent, żeby utrzymać się w PGE Ekstralidze - dodaje. 

Unia wprawdzie nie walczy w tym sezonie o najwyższe cele w lidze, ale dla Pedersena nie jest to ani zaskoczenie, ani fakt, który by mu przeszkadzał. - Unia dopiero wróciła do ekstraligi, a beniaminek raczej nie walczy o medale - tłumaczy zawodnik. - W tym roku udało nam się stworzyć pewne bardzo dobre rzeczy w klubie i jestem przekonany, że jeśli dalej tak będzie, to w przyszłym roku będziemy w stanie znacznie poprawić swoją pozycję w tabeli - zauważa. 

Jednak w cyklu Grand Prix Nicki Pedersen ma już znacznie mniej powodów do zadowolenia. - Poza tym, że miałem kontuzję ręki, to naprawdę nie mam żadnego wytłumaczenia jeśli chodzi o moje starty w Grand Prix - mówi. - Mam jednak nadzieję, że w drugiej części sezonu przesunę się znacznie w klasyfikacji generalnej. Teraz, gdy będzie już po Cardiff (turniej w najbliższą sobotę dop. aut.) wydaje mi się, że będzie szło mi dużo lepiej, bo jeździmy na "normalnych" torach, a na takich czuję się lepiej - dodaje. 

ZOBACZ WIDEO Warunki na torze w Gdańsku coraz bardziej sprzyjają walce. Będzie dużo emocji na PGE IMME?

Już niebawem (29. lipca) żużlowcy wrócą do rywalizacji w polskiej ekstralidze. - Fajnie, że była ta przerwa, miałem okazję trochę odpocząć i cieszyć się latem - przyznaje Pedersen. - Spędziłem czas z dwójką swoich dzieci, a także miałem szansę pojechać do Monako - kończy duński zawodnik.

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy jesteś zaskoczony słabszą dyspozycją Nicki Pedersena w cyklu Grand Prix?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Eric Getting 0
    Tymi karami chcą wykończyć żużel w Polsce?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sympatyk żu-żla 0
    Jak mości panowie kładący minusy wypowiedzi na temat Nicka .Napisałem że Nick jest prawdo podobnie dogadany z Tarnowem .Widać kto lepiej czyta i sucha z pierwszej reki zawsze wieści są więcej pewne.Też powoli dogadywanie się idzie Tarnowa z innymi zawodnikami.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sproket55 1
    Od Gorzowa Nicki niech sie trzyma jak najdalej.Oprocz Komarnickiego nikt tu go nie chce,a szczególnie kibice.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×