Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Plusy i minusy. Czarny weekend Woffindena, błędy Dobruckiego i brutalne zejście Lindgrena z kosmosu na ziemię

Unia i Stal w finale PGE Ekstraligi. Zwycięzcom gratulujemy, choć nie sposób nie zauważyć, że rywale zbyt wysoko poprzeczki nie zawiesili. Włókniarz wyglądał tak, jakby sam awans do play-off był spełnieniem marzeń, a Sparta nie trafiła z formą.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Na zdjęciu od lewej: Maciej Janowski, Tai Woffinden WP SportoweFakty / Jakub Brzózka / Na zdjęciu od lewej: Maciej Janowski, Tai Woffinden

PLUSY

Maciej Janowski. Może nie jedyny zawodnik Betardu Sparty Wrocław, który zasłużył na play-off (Maksym Drabik też w sumie dał radę), ale na pewno jedyny, który pojechał w obu meczach półfinałowych na ekstraligowym poziomie. W Lesznie walczył o każdy punkcik, długo trzymając swój zespół przy życiu. Brawo Maciej. Jeśli Unia zapyta o ciebie po sezonie, to wcale mnie to nie zdziwi.

Cash Broker Stal Gorzów. Zacznę od gratulacji za finał i pokaz siły w dwumeczu z forBET Włókniarzem Częstochowa. 100 punktów zdobytych na tym poziomie rozgrywek robi wrażenie. Bo też Stal przejechała się po rywalu niczym walec. I nie umniejsza jej sukcesu kontuzja Mateja Zagara. Mam wrażenie, że trener Stanisław Chomski zbudował formę drużyny na właściwy moment. Już ostrzę sobie zęby na finał.

Fogo Unia Leszno. Do połowy rewanżowego spotkania zespół wyglądał tak sobie. Już zdążyłem poczytać komentarze kibiców, że Piotr Baron płaci za kombinowanie z torem (ciągle coś zmieniał, zamiast postawić na powtarzalność). Jednak leszczynianie złapali wiatr w żagle w odpowiednim momencie. Świetna końcówka Emila Sajfutdinowa i Jarosława Hampela. Ważna wygrana Piotra Pawlickiego w 8. biegu, gdzie Sparta po 5:1 w poprzednim wyścigu miała ochotę pójść za ciosem.

ZOBACZ WIDEO Cztery okrążenia: Rafael Wojciechowski

Patryk Dudek. Żeby nie było, że zapomnieliśmy o Grand Prix Słowenii. Nudnym jak flaki z olejem, ale jakżeż dla nas szczęśliwym. Dudek dzięki wygranej i dużej liczbie punktów wraca do gry o medale. Nie o złoto, czy srebro, ale brąz jak najbardziej możliwy. Jest zimniej, silniki Jana Andersson (z nich głównie korzysta zawodnik) pracują lepiej, więc nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki. Całe podium GP 2018 nasze nie będzie, ale dwa medale możemy wyszarpać.

MINUSY

Rafał Dobrucki. Trenera lubię, ale chyba nie tak miał wyglądać jego drugi rok pracy w Sparcie. Szkoleniowiec sam przyznał, że drużyna nie trafiła z formą, a to zawsze obciąża konto trenera. Niestety, ale znowu też mieliśmy taktyczne błędy opiekuna Sparty. W Lesznie nie wykorzystał pięć razy Maksyma Drabika. W ogóle zmiany były spóźnione. Po co w 9. biegu jechał słabiutki Vaclav Milik? Wiem, że łatwo jest analizować pewne ruchy po fakcie, ale są rzeczy oczywiste. Po podwójnej wygranej w 7. wyścigu (przy prowadzeniu 22:20) można było rozegrać ten mecz inaczej.

Fredrik Lindgren. Gdyby nie kosmiczna jazda Szweda w pierwszych meczach sezonu nie byłoby Włókniarza w play-off. Jednak półfinały Lindgren położył częstochowianom na łopatki. 6+2 w pierwszym i 5 punktów w drugim meczu to było brutalne zejście z kosmosu na ziemię. I nie kupuję tłumaczeń o kontuzji kciuka. Jakoś w Krsko to nie przeszkadzało. Można by pomyśleć, że Fredrik potrafił zacisnąć zęby tam, gdzie mu naprawdę zależało.

Tai Woffinden. W sobotę była katastrofa w Grand Prix (dzięki temu Bartosz Zmarzlik odrobił 7 punktów do liderującego Anglika i zmniejszył stratę do 9), a w niedzielę żadnej trójki w meczu ligowym w Lesznie. W ogóle dorobek jak na lidera zespołu (8) mizerny. Woffinden od pewnego czasu strasznie się męczy. We wrocławskim klubie mówią, że pojawił się kłopot z wygrywaniem startrów i przez to wyniki się pogorszyły. Tak jak zmiana pogody wpłynęła dodatnio na silniki robione przez Anderssona, tak miała ujemnie wpłynąć na te przygotowywane przez Ryszarda Kowalskiego.



TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Największy przegrany minionego weekendu, to ... ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

  • PABL0 Zgłoś komentarz
    Pisałem na początku sezonu, gdy Fredka sięgał gwiazd - "poczekajcie aż rozkręci się liga i Grand Prix. Wtedy zacznie się zadyszka, kalkulacja i ważenie sił". Doyle też w zeszłym roku
    Czytaj całość
    wymiatał, a w barwach Falubazu w najważniejszych meczach już była klapa.
    • ims Zgłoś komentarz
      Czy to wina Częstochowy,że Toruń nie startuje w play off?
      • skarpa Zgłoś komentarz
        największy przegrany to Cieślak taka paka i 4 miejsce i to u siebie
        • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
          Taa pogoda wpłynęła na silniki Woofindena ale Janowskiego już nie. Bzdury pisać każdy potrafi.
          • Pan wszystkich Panów Zgłoś komentarz
            Dudek zamyka oczy,Lindgren schodzi. Co to zakład pogrzebowy?
            • Maciej Falubaz Zgłoś komentarz
              Fredka widzę drugi kangurek
              • t częstochowa-Darcy Ward 43 Zgłoś komentarz
                Przeczytałem tytuł i od razu wiedziałem kto jest autorem tego gniota :). Panie Dariuszu, oświadczam panu, że jest pan namacalnym wzorem trendu który pokazał się w Polsce razem z Disco
                Czytaj całość
                Polo to znaczy: "Wielki kicz ma wielką przyszłość...". To, że nie dostrzega pan tandety którą pan serwuje to mnie absolutnie nie dziwi, ale że nie dostrzegają tego pana mocodawcy to już jest jednak zastanawiające ?:). Pisz pan dalej te swoje farmazony bo śmiech to zdrowie, a pan jak nikt inny wywołuje na mojej twarzy salwy śmiechu i nawet nie muszę czytać tych bzdet które pod wpływem "weny twórczej" pan stworzył, tylko wystarczy mi zerknąć na "budujący napięcie" tytuł gniota, a już wiem, że bez kilku paczek chusteczek higienicznych się nie obędzie... :). Miłego dnia :).
                • Cysio Zgłoś komentarz
                  Zasadniczym minusem tego i poprzedniego weekendy była nuuuuuuda. Półfinały do jednej bramki, awanse wywalczone na 4 biegi przed końcem(Stal) oraz na 3 biegi przed końcem(Unia). Play offy
                  Czytaj całość
                  zamiast być ukoronowaniem sezonu kompletnie siadły. To już runda zasadnicza była o niebo ciekawsza, bo walka o awans w niej toczyła się do ostatniego łuku ostatniego biegu ostatniego meczu. Oby finały były ciekawsze.
                  • Nowy w mieście Zgłoś komentarz
                    Nie rozumiem narzekania na Lindgrena. On zawsze był przeciętniakiem i zawsze nim bedzie. Zaliczył kilka dobrych występów- chwała mu za to. Chyba nawet sam nie wie dlaczego. Powrócił juz
                    Czytaj całość
                    jednak do swojej normalnej formy.
                    • PoloniaWielka Zgłoś komentarz
                      Dobrucki błędy taktyczne? To tylko marionetka i nic nie zrobi bez zgody swoich szefów. To tchórzliwa miernota menadżerska
                      • Andrzej 157 Zgłoś komentarz
                        A pan Ostafiński jak zwykle pluje jadem, nic dziwnego że zawodnicy omijają go szerokim łukiem, gdybyż jeszcze znał się dobrze na tym co opisuje nie miałbym pretensji.
                        • Bada Bing Zgłoś komentarz
                          dobrucki to figurant, on tylko swieci twarza, za wszystkie sznurki szarpie Rusko tyran
                          • Bada Bing Zgłoś komentarz
                            w sondzie brakuje ostafinskiego. naprawde mecza przemyslenia tego niepelnosprytnego redaktora z wielkim kompleksem wlasnego ego
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×