WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ostafiński z Galewskim biorą się za łby. Woryna fanem Hitchcocka, a Motor trafił na wygłodniały Falubaz

- Woryna zostanie w ROW-ie - twierdzi Galewski. - Pamiętaj, że Sparta i Motor nie odpuszczą - ripostuje Ostafiński. - Zwłaszcza że Kępa nie ma nic do stracenia. Martwię się o Motor, bo mają samych zawodników drugiej linii.
 Redakcja
Redakcja
WP SportoweFakty / Michał Chęć / Motor - ROW. Andreas Jonsson

Dariusz Ostafiński: No i nie było w piątek konferencji prezydenta miasta Rybnika z Kacprem Woryną.
Jarosław Galewski: Tak samo, jak nie ma informacji, które potwierdzałyby odejście zawodnika do PGE Ekstraligi. Nadal uważam, że wszystko zostanie po staremu.
Ostafiński: Też się skłaniam do tej opcji, choć z drugiej strony, tak zakładam, Motor i Sparta nie odpuszczą. Dla nich Woryna jest ostatnią szansą na zrobienie czegoś spektakularnego.
Galewski: Dla mnie sprawa jest jasna. Skoro Woryna do tej pory nie powiedział "tak" żadnemu ekstraligowemu klubowi, to znaczy, że chce zostać.

Ostafiński: A może Kacper naoglądał się filmów Hitchcocka i ten scenariusz realizuje. Było mocne uderzenie na "dzień dobry", a teraz cały czas jesteśmy trzymani w napięciu. Tak sobie myślę, że Woryna byłby świetnym aktorem. Z tego miejsca go pozdrawiam, bo wiem, że lubi nas czytać.
Galewski: W takim razie dołączam się do pozdrowień. Myślę, że Woryna jest człowiekiem wielu talentów. Z tego co pamiętam, to nawet piłkę potrafi dobrze kopnąć. Wracając jednak do jego przyszłości, to trzymanie w napięciu miałoby sens tylko, jeśli finałem historii byłoby pozostanie w Rybniku. I w ten sposób dochodzimy do tego, co powiedziałem Ci na początku. Kacper zostanie w ROW-ie. Każdy inny scenariusz będzie dla mnie w tej chwili już niespodzianką.
Ostafiński: Tym bardziej że prezes Mrozek traktuje sprawę ambicjonalnie. Trzasnął drzwiami za Kacprem, jak usłyszał "nie" dla Nice 1.LŻ, ale teraz ostro działa.

Ostafiński: Musimy mieć jednak z tyłu głowy, że Sparta jest groźnym przeciwnikiem. Motor też, a Jakub Kępa nie ma nic do stracenia. Już i tak go nie lubią.
Galewski: Nie lubią? Śmiesznie to brzmi. Każdy na jego miejscu zrobiłby to samo. Jest zdeterminowany, chce zrobić cokolwiek, żeby Motor miał szanse na utrzymanie w Ekstralidze. Chyba tak powinien się zachowywać działacz?
Ostafiński: Dlatego nie krytykuję Kępy. Ani młodego, ani starego. Niech walczą, choć to, co na razie zebrali, to sama druga linia. Żadnego lidera. Martwię się o Motor bardziej niż rok temu o Unię. Chyba że torem zaskoczą. Chociaż nie sądzę, żeby Ekstraliga pozwoliła im robić taką nawierzchnię jak w pierwszej lidze. Bo niby dlaczego? W ramach wyrównywania szans?

Galewski: Motor robił, co mógł. Pech polega na tym, że trafił na Falubaz, który już dawno nie był tak głodny sukcesu. Zielonogórzanie w dodatku mają pieniądze i mogą obiecywać dodatkowe mecze, bo mają realne szanse na play-off. Tak to widzę.
Ostafiński: Dobrze to widzisz. Kępa poległ w zderzeniu ze Stanisławem Bieńkowskim. Nie ma jednak się czego wstydzić. Wystarczy popatrzeć, jak miota się Get Well. Pożegnali Przedpełskiego, szukali juniorów, potem wrócili do Przedpełskiego, ale ten był już we Włókniarzu. Uderzyli do Kościucha, znowu do juniorów i teraz chyba znowu do Kościucha. Niezła kołomyja.

Galewski: Get Well chyba naprawdę myślał na poważnie o koncepcji z kevlarem, ale nie udało się sfinalizować rozmów z Jakubem Miśkowiakiem. I wtedy pojawiła się refleksja, że to chyba nie ma sensu. Całkiem słuszna zresztą.
Ostafiński: Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Mówiąc o zamieszaniu, chciałem tylko pokazać, że nawet bardziej wytrawni gracze niż Jakub Kępa mają problemy.
Galewski: Swoją drogą mamy 20 października, a wszystko już pozamiatane. Teraz czekamy tylko na Kacpra Worynę.
Ostafiński: Może na coś jeszcze. Kluby będące w potrzebie spróbują tu i ówdzie wyrwać tych już zaklepanych. Patrz Motor i Zagar.

ZOBACZ WIDEO Smektała: Kolegów na torze nie ma, ale trzeba się szanować


Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

***

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy Woryna odejdzie z ROW-u?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (87):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kacperek 0
    Żużel zabijają cwani i pazerni tunerzy , kiedyś Jawa robiła swoje motorki dla wszystkich i dopóki " wynalazcy " z wysp nie wzięli się za " Ulepszanie " motorków , wymyślanie 4-5 - 6 zaworków , cudownych głowic czy zatykanie rur wydechowych to żużel był NORMALNY ! ! ! każdy mógł z każdym wygrać i przegrać , wyjątkiem były zawody na wyspach gdzie tory były dość specyficzne o innej często nawierzchni niż na kontynencie i trochę nieraz krótsze i bardziej techniczne dlatego też zawodnicy z wysp bardzo długo nie mogli się dostosować do jazdy na naszych " lotniskach " i " kopach " ale oni z czasem nauczyli się jeździć u nas i wygrywać , natomiast nasi zawodnicy nie mogli dalej i nie mogą się przyzwyczaić do ich torów i poza Cieślakiem czy Plechem żaden z naszych żużlowców nie błyszczał na torach angielskich . Z resztą i w/w zawodnicy też raczej nie prezentowali równej formy przez cały sezon w Anglii i w końcu wrócili do Polski . Natomiast jak Anglicy zaczęli wprowadzać nowinki ( Weslake , Godden ) i różne hybrydy łącząc głowice i silniki od GM-a z tymi od Jawy itd .... to zaczęła się gonitwa technologiczna a skończyła zdrowa rywalizacja na torze , zaczęli wygrywać żużlowcy napakowani forsą i mający dostęp do tych nowinek - efekt ceny sprzętu poszły w górę a że tych cwaniaczków jest w sumie niewielu to żaden z nich nie opuści ceny za tuning i żużel stał się sportem podobnym do golfa tylko dla elity z pieniędzmi ale też i niewielu kibiców w Anglii czy Szwecji chodzi oglądać zawody których są po kilka w tygodniu aby zawodnicy mieli z czego żyć . Jak wrócą dwu zaworowe JAWY i sprzęt będzie dostępny każdemu zawodnikowi a szczególnie temu początkującemu to i szkółki ruszą pełną parą bo ceny sprzętu nie będą przewracać ani klubu ani też nie będą pustoszyć domowego budżetu zawodników i ich rodziców od początku kariery . Lekarstwo jest na wyciągnięcie ręki tylko ktoś odważny musi sprawę postawić jasno to Polska utrzymuje żużel w Europie , to Polska płaci najwięcej za punkty zdobyte w meczach , to w Polsce są największe i najpiękniejsze stadiony żużlowe , to w Polsce jest największa liczba uprawiających ten sport więc wypadałoby w końcu postawić sprawę jasno ,twardo i zdecydowanie na forum FIM i podyktować w końcu warunki rozwoju a nie jakaś BSI czy inny cwaniak od torów który brał za robienie toru w Polsce olbrzymie pieniądze i za nic nie dopowiadał a za ostatnie przygotowanie spieprzone dokładnie nawet nie przeprosił i teraz debil ogryza pazury bo tory na GP robimy sami mając w dupie jego firmę która się dorabiała w Polsce . Myśleć panowie w związku i zarządzie ekstraligi , myśleć i działać a nie czekać aż żużel w Polsce padnie . PZM brać się roboty a nie brylować pod krawatem na galach żużlowca podwieszając się pod zawodników i ciągnąć korzyści z faktu że oni cały sezon jeżdżąc załatwiają wam ciepłe synekurki ,przecież bez nich i wy nie będziecie istnieć , nieprawdaż ?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ikar 0
    A Ty śledzisz trochę to co się dzieje? Woryna jezdzil ten sezon jako senior.
    -Stan- Największym błędem Kacpra Woryny było by, pożegnanie z rybnickim klubem. Dla niego jest to ten trudny okres przejścia w wiek seniorski, ponadto zderzenie się z innym środowiskiem. W nowym klubie nie traktowano by go jak "synka" tylko wymagano tego samego co od innych najemników.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Szoszto 2
    Kacper w tym roku moze mial mniej spektakularnych biegow jadac w nice ale byly i dobre chwile np. SEC czy ogolna srednia w nice lidze.Zostal z nami w tym roku ale zapewne nie otrzymal takich funduszy na sezon co by mial jadac z Rowem ponownie w pge .Wydaje mi sie ze mimo wszystko mniej poszlo w sprzet i to bylo widac.Teraz Kacper podejrzewam jest chetny nadal nas kibicow Rowu cieszyc swoja jazda tylko problemem jest nie tylko chec jazdy z najlepszymi ale i kasa na przygotowanie sie do sezonu by gonic czolowke.Nicki z pierwszoligowym Rowem zdobyl tytul a uwazam wtedy przepasc miedzy ligami byla bardziej znaczaca niz dzisiaj i dokonal tego.Juz nie mowie o tym ze dojdzie Grisza na przyszly sezon Row moze miec dream team i ogromne szanse na awans.Mrozek musi sie mocno sprezyc i Kacper z nami zostanie na 2019 a wszyscy prawdziwi kibice bedziemy dalej szczesliwi ze jest z nami .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (84)
Pokaż więcej komentarzy (87)
Pokaż więcej komentarzy (87)
Pokaż więcej komentarzy (87)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×