Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sukces Madsena uderzył w jego klub. Stracił lidera z prawdziwego zdarzenia

Dzika karta na Grand Prix 2019 to dla Leona Madsena spełnienie marzeń. Ale nie wszyscy cieszą się z tego, że Duńczyk w przyszłym roku pojedzie w elicie. Ten sukces uderzył w jego były już klub.
Dawid Borek
Dawid Borek
Leon Madsen WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Leon Madsen

Mowa o rywalizującym w niemieckiej Speedway Bundeslidze AC Landshut, którego Leon Madsen był niekwestionowanym liderem od 2016 roku. Duńczyk w każdym meczu gwarantował pokaźne zdobycze punktowe, dokładając ogromną cegiełkę do trzech mistrzostw Niemiec z rzędu.

W przyszłym sezonie Madsen nie będzie już ścigał się w Speedway Bundeslidze. Wszystko przez stałą dziką kartę na Grand Prix, którą duński żużlowiec otrzymał od organizatorów elitarnego cyklu. Zgodnie z obowiązującymi w lidze niemieckiej przepisami, AC Landshut musiało rozstać się z Madsenem.

"Osoby odpowiedzialne za budowanie składu negocjują już z jego następcą. Nazwisko nowego lidera mamy poznać w ciągu najbliższych dwóch tygodni" - informuje magazyn "Speedweek".

To nie koniec problemów zespołu Diabłów. W ekipie z Landshut w przyszłym sezonie zabraknie także Erika Rissa, który zdecydował się na zmianę pracodawcy w swojej ojczyźnie. - Erik to jeden z najlepszych zawodników w Niemczech, ale taki jest ten biznes. Jego strata jest dla nas sportową porażką - mówi Klaus Zwerschina, kierownik AC Landshut.

ZOBACZ WIDEO Kacper Woryna: Nie wyobrażam sobie klubu bez prezesa Mrozka. On zna się na żużlu, a takich ludzi brakuje



TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Czy AC Landshut uda się godnie zastąpić Madsena?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
speedweek.com

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×