WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Adrian Miedziński dobrze czuje się we Włókniarzu. Nie widzi sensu zmiany klubu

Adrian Miedziński drugi sezon spędzi w forBET Włókniarzu Częstochowa. Wychowanek Apatora Toruń dobrze czuje się w częstochowskim klubie i nie widzi sensu zmiany pracodawcy.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Adrian Miedziński przed Antonio Lindbaeckiem

Przed sezonem 2018 Adrian Miedziński po raz pierwszy w karierze zmienił klub w lidze polskiej. Z Torunia przeszedł do forBET Włókniarza Częstochowa i szybko został zaakceptowany przez kibiców. Do tego prezentował wyższą formę niż w macierzystym klubie. Nie podejmował złych decyzji na torze. Po jego jeździe widać było, że zmiana pracodawcy była mu potrzebna.

Miedziński podpisał kontrakt z Włókniarzem na przyszły sezon. Choć był kuszony przez Get Well Toruń, to zdecydował się pozostać w Częstochowie. - Czuję się tutaj dobrze, więc jeżeli tak jest, to nie ma co zmieniać - powiedział żużlowiec Włókniarza. W tym roku był krajowym liderem Lwów i ważnym ogniwem zespołu, który rozgrywki PGE Ekstraligi zakończył na czwartym miejscu.

Przed nowym sezonem Miedziński nie nakłada na siebie żadnej presji. - Chcę przede wszystkim przejechać sezon zdrowo i z Włókniarzem zajść jak najdalej - tak mówił o swoich celach na kolejne dwanaście miesięcy. - Polska liga jest priorytetem. Zawsze daję z siebie 100 procent, ale nie stawiam sobie konkretnych celów. Do każdych zawodów trzeba podejść maksymalnie skoncentrowanym, a wtedy wynik sam przyjdzie - dodał Miedziński.

Działacze Włókniarza liczą na to, że drużyna prowadzona przez Marka Cieślaka znów awansuje do fazy play-off i powalczy o medale Drużynowych Mistrzostw Polski. - To zweryfikuje tor. Mamy ciekawy zespół, ale to jest sport. Wyniku się nie kupuje. Każdy ma bardzo duże aspiracje, ale ja wolę mniej mówić, a więcej robić. Jesteśmy mocniejszą drużynę niż w zeszłym roku. Każda drużyna się jednak wzmocniła. Trzeba się skupić na tym, by popełnić jak najmniej błędów. Mam nadzieję, że z tego wyniknie rezultat korzystny dla Włókniarza - ocenił Miedziński.

ZOBACZ WIDEO: Rok 2018 w skokach: najlepszy sezon Stefana Huli. "Rozczarowanie i... wielki sukces"


KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy forBET Włókniarz Częstochowa w przyszłym sezonie awansuje do fazy play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (27):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Snake 0
    ? :-)
    czerwiec74 Adrian nie wróci do Torunia tylko przez Swoją głupotę PS. Adrian powodzenia i bez kontuzji
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sympatyk żu-żla 0
    Postawa Miedzińskiego cieszy .Toruń chciał się pozbyć zawodnika i to zrobił .Adrianowi służy atmosfera w Częstochowie odbudował się jest mu super.Teraz Toruń wyciąga ręce po zawodnika .Należało się nie pozbywać swego zawodnika,lecz pracować na odbudową zawodnika.Brawo Adrian.Powodzenia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • KACPER.U.L 0
    Jeszcze nie wróci.Ale kiedy zacznie robić różnicę gwarantującą medal to kto wie.Macierza w mgnieniu oka przypomni sobie o wychowanku:)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×