WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stal Rzeszów dojechała na obietnicach do finału. W Ostrowie stracili 60 tysięcy złotych

Silniki od braci Pawlickich, Taia Woffindena czy Grzegorza Walaska - tak Ostrovia Ostrów przygotowywała się do ubiegłorocznych finałów ze Stalą Rzeszów. Inwestycje na dwa mecze sięgnęły 60 tysięcy złotych. Po czasie okazało się, że były niepotrzebne.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
WP SportoweFakty / Anna Kłopocka / Na zdjęciu: Bjarne Pedersen w czerwonym kasku

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Ostrowianie z myślą o własnych kibicach robili w ubiegłym roku wszystko, żeby nie oddać bez walki meczów ze Stalą Rzeszów, która była uważana za dream - team i murowanego faworyta do awansu. Działacze, żeby rywalizować jak równy z równym z zespołem Ireneusza Nawrockiego, postanowili pomóc swoim zawodnikom w kwestiach sprzętowych. Wykorzystali kontakty ze sponsorami i pozyskali silniki od żużlowców startujących na co dzień w PGE Ekstralidze. Z naszych informacji wynika, że wsparcia ostrowianom udzielili między innymi Tai Woffinden, bracia Pawliccy i Grzegorz Walasek.

- Nie chcemy rozmawiać już na ten temat, bo jest nam żal rzeszowskich kibiców. Doskonale wiemy, jak boli brak drużyny ligowej, bo w Ostrowie też przechodziliśmy trudne chwile - mówi nam prezes Radosław Strzelczyk, który nie chce mówić ani o tym, kto pomógł Ostrovii, ani o poniesionych kosztach. Z innych źródeł wiemy jednak, że było to około 60 tysięcy złotych.

Ostrovia wydała pieniądze na rywalizację z zespołem, który po drodze nie wywiązywał się z wielu zobowiązań, a na obietnicach dojechał ostatecznie aż do finału. Gdyby działacze wiedzieli, że taki będzie finał całej historii, to pewnie przeznaczyliby środki na inny cel. Znacznie lepsza byłaby przykładowo inwestycja w coraz prężniej działającą szkółkę.

- Ta historia pokazuje problem, który mamy w polskim żużlu. Chodzi o nadzór nad finansami w klubach - komentuje Michał Kugler. - Ostrowian czy ich sponsorów wprawdzie nikt do niczego nie zmuszał. Pieniądze wydali z własnej woli, ale prawda jest też taka, że o pewnych rzeczach wiedzieć nie mogli - przekonuje były wiceprezes Stali Gorzów.

ZOBACZ WIDEO Kołodziej o Unii Tarnów: "Musiałem odejść. Gdybym został, to musiałbym zakończyć karierę"

- Brakuje nam w żużlu odpowiednich mechanizmów lub ich egzekwowania. Patologiczne sytuacje należy przecinać znacznie wcześniej. Podam przykład koszykówki. Jeżeli dany klub spóźnia się zawodnikowi lub zawodniczce z wypłatą pieniędzy kontaktowych 14 dni, to kolejnego dnia gracz ma prawo odejść do innego zespołu, a klub musi i tak wypełnić do końca kontakt. W żużlu powinno być podobnie. Żużlowcy powinni takie sprawy od razu zgłaszać, a władze polskiego żużla je bezwzględnie egzekwować - podsumowuje Kugler.

Czy w polskim żużlu brakuje odpowiedniej kontroli nad finansami w klubach?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (49):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ksolar 0
    Niektóre dalo sie odwolac.Pewnie oba kluby by skorzystaly na tym.
    karol3414 Cóż, baraże są obowiązkowe, jak nie to walkower i kary finansowe.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • karol3414 0
    Cóż, baraże są obowiązkowe, jak nie to walkower i kary finansowe.
    ksolar Wcale nie bylo wiadomo.Jest cos takiego jak mozliwosc 2 zmian w skladzie awizowanym.Takze nie opowiadaj.Musieli wystawic full sklad. Wbrew pozorom 2 zawodnikow jest w stanie znacznie zmienic uklad punktowy. Całe baraze troche kosztowaly.Same baraze nie powinny dojsc do skutku.Choć niektorzy nalegali ;) Z 200k kosztowaly,jak nie wiecej.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • mar58 0
    Panie Gajewski. Jóź dorównał Pan swojemu guru z SF "Panu" Osrafińśkiemu. Z naszych informacji wynika , z innych źródeł wiemy ( jak nam donoszą , w kuluarach mówią a zaraz będzie - o czy babcie klozetowe rozmawiają itp. Dno . Dwa metry mułu i wodorosty. Taki " wielki " z "pana" dziennikarz.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (46)
Pokaż więcej komentarzy (49)
Pokaż więcej komentarzy (49)
Pokaż więcej komentarzy (49)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×