WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Oskar Ajtner-Gollob marzy o pieniądzach z PGE Ekstraligi i uznaniu fanów dla jego muzyki

Oskar Ajtner-Gollob bez wątpienia znalazł się na zakręcie. Nie zmienia to faktu, że wciąż liczy na sukcesy w sporcie i muzyce. Wydaje się, że potrzebuje spokoju od szyderstw i mądrego doradcy.
Przemysław Półgęsek
Przemysław Półgęsek
WP SportoweFakty / Karol Słomka / Na zdjęciu: Oskar Ajtner-Gollob.

- Wysyłasz tę rozmowę komuś? - słyszę od Oskara Ajtnera-Golloba.
- Spisuję i wysyłam do publikacji. A dlaczego? - dopytuję.
- Ale chodzi mi o nagranie - doprecyzowuje syn Jacka Golloba
- Nie, zostawiam je dla siebie - zapewniam.
- Ok! To możemy to zrobić tak, że rozmawiamy po polsku. Bo jeżeli gdzieś to komuś wysyłasz, to będę mówił po angielsku - zaskakuje mnie były kapitan Polonii
- Jak chcesz, to mów po angielsku. Ja przetłumaczę.
- Mogę mówić po polsku. Chodzi mi o to, że jakby ktoś miał tego słuchać, to ja od tego roku mówię tylko po angielsku - urywa Oskar.

Oskar Ajtner-Gollob przekroczył bramę bydgoskiego parku maszyn kilkanaście minut wcześniej. Na stadionie odbywał się trening. Miał na sobie nieco ubrudzoną bluzę lekarza zawodów (napisy na niej świadczyły, że pochodzi z czasów, gdy sponsorem tytularnym Polonii była Jutrzenka) i coś między kocem a firaną, służące za spódnicę albo spodnie. Uszy zakrywał białymi słuchawkami, z których na luźnym kablu zwisał wyrwany mikrofon. Z nieogolonej twarzy pokrytej rozczochraną burzą włosów aż nazbyt widoczne było zmęczenie życiem.

Czytaj także: Bieg młodzieżowy specjalnością Bydgoszczan

Wywołał spore zainteresowanie swoją obecnością w parkingu. Choć zawodnicy, działacze i mechanicy byli zajęci swoją pracą, to reszta osób nieustannie zerkała w jego stronę. Co bardziej bezczelni robili zdjęcia z ukrycia. Część z nich śmiała się pod nosem, inni kręcili głową z politowaniem. Nikt jednak nie zdecydował się podejść i porozmawiać. Być może decydował strach, być może poczucie wstydu przed reakcją pozostałych. Realny świat brutalnie zweryfikował internetowych cwaniaków piszących zimą tak wiele o Oskarze.

ZOBACZ WIDEO Czy polscy żużlowcy są traktowani po macoszemu?

On sam nie alienował się. Podszedł do adeptów z BTŻ-u - dopytywał, doradzał. - Pamiętajcie chłopaki, ja nie mówię tego jako jakiś trener, czy coś takiego. Jestem po prostu waszym kolegą - zapewniał. Kiedy podszedłem do niego z prośbą o wypowiedź dla naszej redakcji, to bez wahania się zgodził. Najpierw wywiązał się dialog rozpoczynający ten artykuł, a potem Oskar Ajtner-Gollob rozpoczął swój monolog.

- Byłem na meczu w Rawiczu obserwować naszych znajomych. Bardzo cieszę się, że zremisowaliśmy, bo porażka wisiała na włosku. Nie za bardzo cenię tamtejszy tor, więc nie miałem żalu, że nie uczestniczę w tych zawodach - mówił. - Jeżeli chodzi o zawody w niedzielę, to też na nich będę. Liczę, że zwyciężymy. Nasi chłopacy są bardzo dobrze przygotowani. Nie wiem tylko z kim rywalizujemy, jaki to jest klub? - pyta.

- Opole - odpowiadam krótko.

- Liczę, że wygramy - powtarza żużlowiec i zmienia temat (rozmowa została przeprowadzona przez spotkaniem ZOOleszcz Polonii z OK Bedmet Kolejarzem Opole. Mecz zakończył się zwycięstwem bydgoszczan 47:43). - Liczę na to, że któryś z klubów się do mnie odezwie. Bardzo cieszyłbym się, gdyby była to drużyna ekstraligowa. Czuję się na nią przygotowany. Spędzenie kolejnego sezonu w drugiej lidze nie ma dla mnie większego sensu - twierdzi.

- Wiem też, że finanse w PGE Ekstralidze są dużo wyższe. Tam byłoby mi też dużo łatwiej znaleźć sponsorów. Nie ukrywam, że byłbym zadowolony, gdybym mógł otrzymać większą gotówkę. Tak jak każdy zawodnik cieszę się, jeśli jest taka możliwość - nie owija w bawełnę Ajtner-Gollob.

- Oprócz planów sportowych, liczę też, że w niedługim czasie wszyscy będą mnie obserwować na scenie. Nie wiem jeszcze dokładnie w którą stronę zdecyduję się ukierunkować, ale na pewno będę dużo śpiewał - deklaruje. - Liczę na to, że mainstream mnie mile przyjmie. Liczę na to, że będę, tak jak w żużlu, bardzo cenionym chłopakiem. W żużlu było tak dlatego, że ogromnie ceniłem moich kibiców. W muzyce zamiast kibiców są fani i ich też będę bardzo cenił - zapewnia.

Czytaj także: Motor wywarł presję na rywalach

Od Oskara bije pewność siebie. Mimo przeciwności losu spotykających go w ostatnim czasie, wciąż liczy (to chyba najczęściej używane przez niego słowo w ostatnim czasie) na sukcesy. Wydaje się, że były kapitan Polonii potrzebuje mądrego, szanowanego przez siebie doradcy, który pomoże mu wyrwać się z życiowego dołka. Kto miałby mu pomóc, skoro odrzucił już koła ratunkowe rzucane przez klub? Być może rodzina, choć Władysław Gollob nie raz mówił, że wnuk niezbyt liczy się z ich zdaniem. To temat wymagający dłuższego rozważenia. Na pewno jednak potrzebuje on spokoju od żartów, docinek i szyderstw. Nie można zapomnieć, że to młody, wrażliwy i zagubiony człowiek

Czytaj także: Inne teksty autorstwa Przemysława Półgęska

Czy Twoim zdaniem Oskar Ajtner-Gollob wróci na żużel?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (67):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RECON_1 0
    Na moje to chłopakowi z deka odwalil w głowie i naprawdę przydałoby się czyjeś wsparcie, i to kogoś naprawdę mocnego kto go odpowiednio ukierunkuje ale jednocześnie przydałoby się wyciszyć wokół niego o czym wspomina autor, ale z drugiej strony niepotrzebnie pisze o tej bluzie, angielskim itd bo to mu nie pomoże skoro niektorzy z niego dra lacha...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • bydziaj 2
    Bawi was zabawa w kotka i myszkę ? to dawać dalej ,a Ty młodo-ratorze (jakiś Transformer/dino? :))) może najpierw przeczytaj wpis ,a nie niczym marionetka bezmyślnie usuwasz wpis bo jakiś śmieszny sfrustrowany miłośnik Władka nie potrafi argumentować swojej "religii" jak tylko donosić i minusować ....typowy beton.
    Widziałeś Bartas mój wpis z przed godziny? Zdążył zniknąć hahaha żałosny portal z żałosnymi i śmiesznymi ludzikami wyznawcami religii Pana Władysława rządzi hahaha ......wiecie ,że jesteście dzięki temu postępowaniu przeciwko obudowie wielkiej Polonii ? Tylko wspólnie można odbudować coś co wiele osób zniszczyło ! Ale jeśli pasuje wam nadal 1200 osób na stadionie zaślepionych w rządach ostatnich 3 lat to proponuje wam jakiś zlot np. Łysa Góra lub bliżej Biskupin ,ustawicie bożka i będziecie go tam czcić i najlepiej już w tym archeologicznym rezerwacie pozostańcie .....amen ......i chyba nie muszę podpowiadać co macie teraz uczynić hahaha aaaaaa oczywiście nadal polecam serial "Ruchome piaski".
    Big Lebowski Jak widzisz życzliwość ludzka nie zna granic i drugi raz mój komentarz został zadenuncjowany, a potem usunięty. Ktoś działa z uporem maniaka. Zwykła opinia (a nie hejt) ubodła kogoś do szpiku kości, że wyzwala w nim obrzydliwy instynkt donosicielstwa? To chore. Zatem po raz trzeci ponawiam swój wpis będący odpowiedzią na również usunięty komentarz "bydziaja": "Zgoda poza ostatnim Twoim zdaniem.Powrót na tor z chorą głową to najgorsze co mogłoby się teraz Mu przytrafić. Jemu i Jego rywalom również. Pozwolę sobie tylko zauważyć, że jak bardzo można być wolnym człowiekiem i robić co się podoba, tak samo należy umieć odróżniać zdanie na różne tematy swoich adwersarzy od zwykłego hejtu. To, że ktoś krytykuje kogoś postępowanie, nie musi wynikać z niskich pobudek, a z przekazu obrazu swojego punktu widzenia. Każdy ma prawo do własnej oceny sytuacji, o ile rzecz jasna nie jest to chamski i prymitywny przekaz. W mojej opinii problemy Oskara ze znalezieniem własnej tożsamości, wynikają z wychowania od najmłodszych lat w kulcie pieniądza. Mogę się rzecz jasna mylić, ale wieczna dyskusja o wielkiej forsie i karierze stojącej przed Nim otworem w EL-idze oraz na estradzie tylko to potwierdzają. Niestety smutny to artykuł i smutno rysująca się przyszłość młodego chłopaka zachowującego się jak nastolatek, który zjadł wszystkie rozumy i kroczącego w nawet sobie nie wiadomym kierunku. Pozostaje tylko życzyć Oskarowi zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia w już przecież dorosłym życiu. Pzdr!
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Big Lebowski 3
    Jak widzisz życzliwość ludzka nie zna granic i drugi raz mój komentarz został zadenuncjowany, a potem usunięty. Ktoś działa z uporem maniaka. Zwykła opinia (a nie hejt) ubodła kogoś do szpiku kości, że wyzwala w nim obrzydliwy instynkt donosicielstwa? To chore. Zatem po raz trzeci ponawiam swój wpis będący odpowiedzią na również usunięty komentarz "bydziaja":
    "Zgoda poza ostatnim Twoim zdaniem.Powrót na tor z chorą głową to najgorsze co mogłoby się teraz Mu przytrafić. Jemu i Jego rywalom również. Pozwolę sobie tylko zauważyć, że jak bardzo można być wolnym człowiekiem i robić co się podoba, tak samo należy umieć odróżniać zdanie na różne tematy swoich adwersarzy od zwykłego hejtu. To, że ktoś krytykuje kogoś postępowanie, nie musi wynikać z niskich pobudek, a z przekazu obrazu swojego punktu widzenia. Każdy ma prawo do własnej oceny sytuacji, o ile rzecz jasna nie jest to chamski i prymitywny przekaz. W mojej opinii problemy Oskara ze znalezieniem własnej tożsamości, wynikają z wychowania od najmłodszych lat w kulcie pieniądza. Mogę się rzecz jasna mylić, ale wieczna dyskusja o wielkiej forsie i karierze stojącej przed Nim otworem w EL-idze oraz na estradzie tylko to potwierdzają. Niestety smutny to artykuł i smutno rysująca się przyszłość młodego chłopaka zachowującego się jak nastolatek, który zjadł wszystkie rozumy i kroczącego w nawet sobie nie wiadomym kierunku. Pozostaje tylko życzyć Oskarowi zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia w już przecież dorosłym życiu. Pzdr!
    slaw pol W samo sedno drogi przyjacielu. Dodam jeszcze,ze cisza medialna na jego temat,to najlepsze co moze Oskara i jego rodzine spotkac.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (64)
Pokaż więcej komentarzy (67)
Pokaż więcej komentarzy (67)
Pokaż więcej komentarzy (67)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×