WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Norbert Kościuch na L-4. W niedzielę nie czuł się jednak źle, mógł pomóc drużynie Get Well Toruń

W piątek Norbert Kościuch uczestniczył w kraksie z Maksymilianem Bogdanowiczem. W Get Well Toruń mówią, że dlatego w niedzielę był zastępowany przez Jacka Holdera. Jednak w dniu meczu zawodnik miał być w 100 procentach sprawny.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Norbert Kościuch.

Norbert Kościuch jest na L-4. Lekarz zalecił mu cztery, pięć dni odpoczynku w związku z naciągnięciem mięśnia. To efekt kraksy na piątkowym zamkniętym treningu Get Well Toruń. Kościuch zderzył się wówczas z Maksymilianem Bogdanowiczem i uderzył w bandę.

Dziś w Get Well mówią, że to właśnie ta kraksa sprawiła, iż żużlowiec pojechał w niedzielnym meczu tylko jeden bieg, a potem był zastępowany przez Jacka Holdera. Wiemy jednak, że Kościuch po zdarzeniu z Bogdanowiczem nie zakończył treningu, choć zaraz po upadku bolał go lewy bark. Menedżer żużlowca Przemysław Nasiukiewicz dzień po spotkaniu mówił nam, że w niedzielę, kiedy toruński zespół jechał z Fogo Unią Leszno (42:48), też nic go nie bolało.

Czytaj także: Adam Krużyński o falstarcie Get Well: Będziemy sprawdzali, czy zawodnicy mają paliwo w baku

Wiemy, że dopiero w poniedziałek rano Kościuch poczuł solidny ból, tyle że w prawym barku (w piątek był lewy). We wtorek był na konsultacji lekarskiej, która wykazała naciągniecie mięśnia. Lekarz zalecił odpoczynek i wystawił zwolnienie, które uniemożliwia zawodnikowi start w Złotym Kasku w tę sobotę. W tej chwili Kościuch już nie czuje bólu w barku, ale wciąż odpoczywa.

Sławomir Kryjom, żużlowy ekspert, już zauważył na Twitterze, że toruński klub musi się zdecydować w sprawie Kościucha na jedną, spójną wersję. Adam Krużyński, przewodniczący rady nadzorczej Get Well dziwił się w rozmowie z nami, że zawodnik pojechał z Fogo Unią jeden bieg. Słowem nie wspomniał o kontuzji. Ze sztabu szkoleniowego docierają informacje, że to właśnie z tego powodu trzeba było żużlowca oszczędzać. Brzmi to wszystko jeszcze bardziej dziwnie, gdy nałożymy na to słowa menedżera z poniedziałku.

Być może Jacek Frątczak miał wątpliwości, co do stanu zdrowia Kościucha po piątkowym upadku i nie chciał ryzykować jego zdrowiem w meczu. To wszystko nie zmienia faktu, że jeśli Get Well chce mieć pożytek z Kościucha, musi mu dać większy kredyt zaufania.

Czytaj także: Zgrzyt w Get Well. Kościuch był gotowy na więcej biegów

ZOBACZ WIDEO Czy polscy żużlowcy są traktowani po macoszemu?

Czy Kościuch powinien dostać większy kredyt zaufania?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Cz-waCKM 0
    - Największą komedią był wasz - "bohaterski" klub , który uciekł z Finału DMP ... :) - Nikt i ngdy , was w tym - "osiągnięciu" nie przescignie krzyżackie cykory... :) :) :)
    brat moskala [Komentarz usunięty]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sympatyk żu-żla 0
    Norbert masz L 4 więc się kuruj .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zawsze My 0
    śmiechłem...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×