KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Wielki pech Piotra Protasiewicza. Nie wiedział, że ma na swoim koncie już jedno ostrzeżenie

Piotr Protasiewicz lubi startować w Grudziądzu. Kapitan Falubazu potwierdził to w piątkowym meczu PGE Ekstraligi. Występ 44-latka był udany, ale szansę na dwucyfrówkę przekreśliło pechowe wykluczenie. Nie wiedział, że ma już jedno ostrzeżenie.
Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Piotr Protasiewicz WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Na zdjęciu: Piotr Protasiewicz

Doświadczony żużlowiec został wykluczony z powtórki biegu jedenastego. Sędzia Artur Kuśmierz uznał, że Piotr Protasiewicz ruszał się na starcie i dał mu ostrzeżenie. Problemem zawodnika Stelmet Falubazu było to, że miał już jeden "warning", a kompletnie nie zdawał sobie z tego sprawy.

- Nie wiedziałem, że mam już "warning". Nie patrzę na tabliczki i na te dziewczyny, które pokazują ostrzeżenia. Przed biegiem jestem wyłączony. Gdyby nie pech mój i Nickiego Pedersena, to podejrzewam, że już po trzynastym wyścigu byśmy mieli wygrany mecz. Poukładało się tak, a nie inaczej. Szczęście w nieszczęściu, że wykluczenia nie położyły nam końcówki - skomentował Protasiewicz.

Zobacz takżeŻużel. Martin Vaculik znowu to zrobił. Słowak drugi raz okazał się katem MRGARDEN GKM-u

Podopieczni Adama Skórnickiego zwyciężyli 46:44. MRGARDEN GKM skapitulował po raz pierwszy w tym sezonie na własnym terenie. - Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Było nam potrzebne, daje trochę komfortu i spokoju. Grunt był trudny. Jesteśmy pierwszym zespołem, który wygrał w Grudziądzu. Świadczy to o tym, że znajdujemy się na fali wznoszącej - stwierdził 44-latek.

ZOBACZ WIDEO Ważne informacje w sprawie Grzegorza Zengoty. Motor chce z nim przedłużyć kontrakt!

Protasiewicz na grudziądzkim torze nie notuje wpadek. Miał szansę na zdobycie dwucyfrówki, ale cały wysiłek przekreśliło wcześniej wspomniane wykluczenie. - Mój występ był bardzo dobry. Szkoda, że pojechałem tylko w trzech wyścigach. Mogłem wykręcić jeden z najlepszych wyników wyjazdowych. Lubię jeździć w Grudziądzu. Gdyby nie wykluczenie, to byłaby dwucyfrówka. Trudno. Rezultat indywidualny nie jest ważny. Liczą się punkty, które dopisaliśmy do tabeli - powiedział.

Zobacz także: Żużel. Gwiazdorski Falubaz zburzył twierdzę. Nikt już nie pamięta o ubiegłorocznym blamażu

Kluczem do triumfu była znakomita postawa seniorów. Nasz rozmówca zdobył 6 "oczek" z bonusem, a i tak zabrakło dla niego miejsca w biegach nominowanych. - Pojechaliśmy na dobrym poziomie. Mieliśmy też jednak gorsze momenty. Uważam, że moje wyścigi były bardzo dobre. Ostatnio czuję, że znalazłem potrzebne ustawienia i sprzęt. Wierzę, że w dalszej części sezonu będzie tylko lepiej - zakończył kapitan Stelmet Falubazu.

Czy Stelmet Falubaz zakończy ten sezon z medalem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (20)
  • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
    Magazyn żużlowy w tv pokazał jak bardzo ludzie mają kompleks Falubazu. Szacunek dla Świącika który uciszył ekspertów stwierdzając że Grudziądz przegrał bo Falubaz jest poprostu
    Czytaj całość
    mocny. Kempiński z tym thebilem płaczą że komisarz nakazał dodatkowe pracę a już zapomnieli jak sobie Grudziądz przygotował tor na W69 przy pomocy komisarza. Sami hipokryci i płaczki. WSTYD!
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Wykluczenie Protasiewicza różnie na to można patrzeć i komentować jaki miał problem zawodnik. Falubaz ma już zaklepany udział w ,,PO,, Myślę że na pudle powinien stanąć na schodku
      Czytaj całość
      najniższym.
      • Henryk Janusz Zarychta Zgłoś komentarz
        A po co się czołga - oszukuje kolegów z biegu.
        • DB Magpie Zgłoś komentarz
          Prawda jest taka,że PePe nie miał pecha dlatego ,że dostał drugie ostrzeżenie ,które było równoznaczne z wykluczeniem.Jego pechem było "rozwalone" łożysko w koszu sprzęgłowym.Kiedy
          Czytaj całość
          tylko wręcił pełen gaz to motor zaczął sie toczyć i na to nie miał żadnego wpływu.Co prawda aby stanąć i nie dotknąć taśmy musiał ując gaz ale gdyby go wręcił ponownie to i tak wjechałby w taśmę.Także tutaj nie zawaliło brak świadomości o ostrzeżeniu czy nie poinformowanie zawodnika o tym przez sztab szkoleniowy "Falubazu" a niestety jego team zajmujący się sprzętem ,który niedopatrzył tak ważnej kwestii jaką jest sprawne sprzęgło i jego części.
          • M_a_r_e_k Zgłoś komentarz
            Nie trzeba kombinować na starcie to i wykluczeń nie będzie .....:)
            • khlajf Zgłoś komentarz
              Taka sytuacja to nie pech,tylko slaba organizacjia teamu i wynikający z tego kiepski przepływ informacji
              • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
                Prawdą jest że przy Hallera Protasiewicz dobrze sobie radzi oby za tydzień było podobnie, chociaż przeciwnik mocny.
                • Lukaz Zgłoś komentarz
                  Tyle ludzi w parkingu i nikt mu nie powiedział?
                  • Vuja Zgłoś komentarz
                    Dobrze jest PePe! Wkońcu wróciła szybkoś i pewność siebie i to w najlepszym momencie. Oby forma była równie dobra na PlayOffy
                    • bartiksm Zgłoś komentarz
                      WIELKI PECH WIELKI PO PROSTU OGROMNY, nie wiem co za ludzie wypisują te tytuły, żałosne totalnie.
                      • iksis Zgłoś komentarz
                        Zlikwidować wykluczenie za dotknięcie taśmy i ostrzeżenie za nierówny start. Kiedyś tych bzdur nie było i nie powtarzano co chwilę biegów.
                        • Szef na worku Zgłoś komentarz
                          Ja też nie patrzę na te tabliczki...ale na trzymające je już tak.
                          • comboj Zgłoś komentarz
                            ;))) a wiedzial podczas zawodow jak sie nazywa?
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×