Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Od Szczakiela do Zmarzlika. Kiedyś 100 tysięcy ludzi, teraz większa prędkość i duże pieniądze

46 lat minęło odkąd Polak zdobył pierwszy tytuł mistrza świata. Od tamtego czasu żużel mocno się zmienił. Chodzi o sprzęt, prędkość, a przede wszystkim kasę. Jerzy Szczakiel jeździł za 20 tysięcy rocznie, Bartosz Zmarzlik za około 2 miliony.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Bartosz Zmarzlik WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Na zdjęciu: Bartosz Zmarzlik.

Jerzy Szczakiel zdobył pierwsze złoto dla Polski w 1973 roku. To był jednak całkiem inny żużel niż ten, który oglądamy obecnie. Najprościej rzecz całą ująć, zaglądając do portfela. Szczakiel za tytuł dostał 36 tysięcy 200 złotych. - Starczyło na ogrzewanie domu, który kończyłem budować - wyjaśnia Szczakiel, który w polskiej lidze jeździł za 20 tysięcy rocznie. 80 złotych miał za punkt, 200 za najlepszy czas, 500 za rekord toru (zawodnicy jeździli jako amatorzy, nie kupowali sprzętu).

Teraz gwiazdorskie kontrakty w PGE Ekstralidze, a taki ma Bartosz Zmarzlik, zaczynają się od 1,8 miliona złotych. Stawki za punkt wynoszą oficjalnie 4 tysiące, ale najlepsi mają nawet 7,5. A w Grand Prix płacą "zielonymi". Wygrywając wszystkie rundy, można zarobić nawet 120 tysięcy dolarów (w latach 70-tych złoto wyceniano na 500 funtów). To się Zmarzlikowi nie udało, ale po przeliczeniu na złotówki i tak dostanie 10 razy więcej niż 46 lat temu Szczakiel.

Czytaj także: Rodzinny biznes mistrza Zmarzlika. Tata złota rączka, mama tygrysica, a on już nie chodzi na wysokich obcasach

Zmiany widać jednak nie tylko na kasie, ale przede wszystkim w sprzęcie. Kiedyś Zenon Plech mówił nam, że w pierwszych latach startów jeździł na przestarzałym modelu motocykla, miał kanapę zamiast eleganckiego siodełka, na głowę zakładał kask tzw. orzeszek, a na dokładkę używał okularów, jakie rolnicy zakładali przy młóceniu zboża.

ZOBACZ WIDEO: Madsen wysyłał innym sms-y zanim dogadał się z Włókniarzem


To oczywiście mocno ekstremalny opis żużla przełomu lat 60-tych i 70-tych. Zachód miał już wtedy całkiem niezły sprzęt. Szczakiel jadąc po złoto faktycznie siedział na czymś co przypominało kanapę, ale miał już także elegancki kask Bella. Silnik, z którego korzystał Polak, też był całkiem niezły. Wielki mistrz Ivan Mauger, słysząc jak pracuje, zaczął kręcić się przy boksie Szczakiela. Nasłuchiwał i próbował dojrzeć, co takiego ma polski zawodnik.

- Wtedy Mauger i Ole Olsen byli fabrycznymi jeźdźcami Jawy - wspomina Marek Cieślak, trener kadry. - Jeździli do czeskiej fabryki na hamownię i selekcjonowali sobie najlepsze silniki. W nich były zastosowane też nowinki, na które inni musieli dłużej czekać. W silnikach dla gwiazd były inne skoki korbowodów, inne cylindry. Nie żeliwne, lecz takie kryte nikasilem. Były one bardziej śliskie, tłok lżej chodził, kręcił więcej obrotów.

Szczakiel wiele razy opowiadał, że aby zniwelować sprzętową przewagę zachodu musiał uciekać się do brawurowych akcji. Orbitował po szerokiej, czy wręcz jeździł po dechach. Takie akcje w obecnym żużlu też się zdarzają, ale technika jazdy zasadniczo bardzo się zmieniła. - Właściwie, to technika żużlowa zanika - zauważa Cieślak. - Kiedyś trzeba było przymknąć gaz, żeby wyprzedzić rywala. Teraz zawodnicy nie używają na trasie manetki gazu. Jadą cały czas na pełny gaz.

Przez te wszystkie lata zmieniły się silniki. Szczakiel jeździł na dwuzaworowym, Zmarzlik jeździ na czterozaworowym (po drodze była m.in. Jawa, silnik Neila Streeta czy Weslake). Najważniejszą zmianą, jaka zaszła w samym silniku, było schodzenie ze skokiem w dół. Kiedyś silnik kręcił 7, maksymalnie 8 tysięcy obrotów. Teraz kręci 13 tysięcy. - Obecnie mamy krótki skok i w jeździe liczy się ułożenie ciała oraz detale jak ustawienie zapłonu czy gaźnika. Nie ma miejsca na pomyłkę, bo moc bierze się z obrotów, a dawniej brała się z tego, że był duży, ciężki wał - opisuje Cieślak.

Czytaj także: Zmarzlik po finale: Gdybym nie zdobył złota, połowa ludzi by mnie zjadła

Zmieniły się silniki, ale też sprzęgła. - Kiedyś wsiadłem na motocykl Madsena i powiedziałem krótko, jakbym miał Leona takie sprzęgło w czasie, kiedy startowałem, a to była też era Szczakiela, to byłbym mistrzem świata. Sprzęgła, które są teraz, mają większe przełożenie mocy na tylne koło, co jest bardzo ważne przy starcie - komentuje Cieślak, bo też sprzęgła kiedyś strasznie ciągnęły, a taki Szczakiel nie raz i nie dwa ruszał z lotnych startów. Dziś za taką jazdę zbierałby ostrzeżenie jedno za drugim.

Większość zmian, jakie zaszły w żużlu, to przemiany na lepsze. Dziś jednak wiele dalibyśmy za to, żeby dyscyplina miała taką otoczkę jak kiedyś. - Dawniej żużlowcy byli wielkimi gwiazdami, ludźmi z innej galaktyki - stwierdza Cieślak. - Finały odbywały się na dużych stadionach. 100 tysięcy na Wembley i na Stadionie Śląskim w Chorzowie to było coś, czego dziś brakuje. Inna sprawa, że tamci starzy mistrzowie mieliby problem rywalizować w obecnych czasach na śliskich i twardych torach. Zresztą obecne gwiazdy miałyby kłopot kiedyś, gdy rywalizowano na trudnych i przyczepnych torach.



KUP BILET NA 2020 PZM WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND (PGE NARODOWY, 16.05.2020)

Który żużel bardziej lubisz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (7):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Może i byłoby z tego coś gdyby nie to porównanie finansowe na początku,w dodatku bez podania ile szczakiel mógł za to wtedy kupić.
    • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
      Szkoda porównywać zarobków Szczakiela do zarobków Zmarzlika. To całkiem inny żużel i inne koszty. Teraz zawodnik musi utrzymać team składający się z kilku osób, ksiegową by dbała
      Czytaj całość
      o rozliczenia zawodnika, a przede wszystkim zakupy bardzo drogiego sprzętu. Za czasów Szczakiela zawodnik był na etacie zakładu pracy z nie małą pensją w stosunku do innych pracowników, sprzęt i mechanicy klubowi, zasadniczo nie ponosił żadnych kosztów. A i za starty trochę sobie dorobił.
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Cieślak opowiedział historię jaka była w czasach Szczakiela ,Zapomniał też powiedzieć na temat tłumików w tamtych czasach nie używano teraz są używane. Należało by jeszcze
        Czytaj całość
        dopisać kilka nazw producentów silników oraz sprzętu dla zawodników żużla.
        • michalj Zgłoś komentarz
          Prawdą jest że piękno żużla przemija..twarde tory (praktycznie zero mijanek), zawodnicy z zagranicy (kasa, kasa, kasa), polityka zamiast sportu. Porównując derby przed 30 laty i teraz to
          Czytaj całość
          nie ma o czym pisać....Co do kasy to bym się nie czepiał bo byle "kopacz w piłkę nożną" zarabia więcej niż topowi zawodnicy na żużlu.
          • KSFZ Zgłoś komentarz
            Jak czytam te komentarze to mnie śmiech ogarnia.Piszecie tak jakby teraz zawodnicy nie chcieli zostać mistrzami świata.Czym się różni Vaculik od Adamsa albo Sajfutdinow od Crumpa.Teraz
            Czytaj całość
            tunerzy zaczęli traktować na równi z zachodnimi gwiazdkami i okazało się że oni nie są takimi gwiazdami.A talentem i umiejętnościami nasi zawodnicy ich nawet przewyższają.Kiedys przyjeżdżał taki średniak z ligi angielskiej i lał nasze lokalne gwiazdy.Ale to nie jego umiejętności o tym decydowały tylko jego sprzęt.A prawda jest taka że taki Loram Crump czy Adams w konfrontacji z dzisiejszymi zawodnikami zbierali by baty.A wasze wpisy że kiedyś to byli zawodnicy to stek bzdur.To tak jakby napisać że Małysz miał trudniej jak Stoch bo kiedyś to była większa konkurencja.
            • Wojtek Wojtek Wojtekw Zgłoś komentarz
              Do 2010r był żużel czy jak kto woli speedway. Teraz mamy sliding czyli ślizganie się, połączenie zimowego speedwaya z wyścigami asfaltowymi.
              • Eugeniusz Grupa Zgłoś komentarz
                nic nie ujmujac Zmarzlikowi to czego dokonal zadaje pytanie coz to byla za konkurencja w calym grand prix?dla mnie zadna.5 no moze 7-dmiu zawodnikow jezdzilo na jakims tam poziomie reszta
                Czytaj całość
                wypelniala formalnosci uczestnictwa.prosze przypomnac sobie czasy ilez to lat Gollob przebijal sie do tego aby zdobyc mistrzowski tytul?odpowiedz jest jedna byla o wiele wieksza konkurencja.wtedy z 16-tki zawodnikow kazdy mial szanse zostac mistrzem.w samych wypowiedziach zawodnikow nie bylo wskazan kto lepszy czy gorszy.owszem tez byly przypadki gorszego dnia defektow czy kontuzji ale tak mocno nie odbijaly sie na uklad tabeli.przedstawiajac swoj punkt widzenia ktory opisalem na zadane pytanie powyzej ktory zuzel lubie odpowiedzialem zdecydowanie ze tamten z dawnych lat.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×