Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Gra o PGE Ekstraligę. Start może popsuć plan Apatora. Czy będą mieć kasę, jeśli wygrają ligę?

Apator był królem polowania i chce szybko wrócić do elity. Na ten moment wydaje się, że największe szanse na pokrzyżowanie toruńskich planów ma Start Gniezno. Pytanie tylko, czy w klubie są już gotowi na Ekstraligę. Pierwsza weryfikacja w marcu.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Oskar Fajfer na prowadzeniu WP SportoweFakty / Tomasz Kordys / Na zdjęciu: Oskar Fajfer na prowadzeniu

Start Gniezno zatrzymał większość zawodników, którzy w minionym sezonie doprowadzili drużynę do trzeciej lokaty w Nice 1.LŻ. Mimo ofert z innych klubów, w ekipie Rafaela Wojciechowskiego pozostali Adrian Gała i Oliver Berntzon. Otoczenia nie zmieniają również Oskar Fajfer i Jurica Pavlic. Do tego i tak już silnego zestawu dojdzie prawdopodobnie Timo Lahti, który od kilku sezonów zalicza się do pierwszoligowej czołówki. W grę wchodzą również transfery juniorskie.

To wszystko sprawia, że w Gnieźnie rysuje się obraz silnego zespołu, który może napsuć sporo krwi torunianom. - Bardzo się cieszę, że zostaliśmy w końcu docenieni. Rok temu opinie były inne, a proszę pamiętać, że nie robimy wielkich ruchów. Ustabilizowaliśmy jednak naszą formę i sprawy organizacyjne na poziomie pierwszoligowym. Realizujemy nasz plan. Przypomnę, że kiedy zakładaliśmy w Gnieźnie nowe stowarzyszenie, to mówiliśmy, że w ciągu kilku lat chcemy realizować wyższe cele. Najbliższy sezon będzie dla nas niezwykle istotny i to pod wieloma względami - komentuje Rafael Wojciechowski, menedżer klubu z Gniezna.

ZOBACZ WIDEO Cieślak o odejściu Miedzińskiego z Włókniarza. "Dużo do powiedzenia miał jego sponsor"

Zobacz także: Którym klubom stawianie na wychowanków zwraca się z nawiązką? Są niespodzianki!

Co będzie, jeśli Start w sezonie 2020 sprawi niespodziankę i wygra pierwszą ligę? - Pierwszym celem będą play-offy, ale osobiście uważam, że stać nas na finał. Z taką myślą podchodzą do rozgrywek. W międzyczasie będziemy budować sprawy organizacyjne i finansowe, tak by na koniec przyszłego sezonu być gotowym na ewentualne zwycięstwo i awans do Ekstraligi - tłumaczy Wojciechowski.

Gnieźnianie zapewniają, że w tej chwili są gotowi na sezon 2020. Na pewno mają pieniądze na zawodników, których zakontraktowali. Jeśli chodzi o jazdę w PGE Ekstralidze, to brakuje... kilku milionów. - Pracy będzie dużo. Najpierw dawaliśmy sobie dwa, trzy lata, by być gotowym na Ekstraligę, ale musieliśmy trochę zwolnić. Jak jest teraz? Na to pytanie odpowiem w marcu, kiedy będziemy po rozmowach ze sponsorami. Rozpoczniemy wtedy budowę spółki akcyjnej. To ważny element starań o Ekstraligę. Pierwsze szczegóły przedstawiamy na początku roku. Jeśli chodzi o kwotę, której nam brakuje, to kręci się ona między trzema a czterema milionami złotych. Wszystko przed nami. W marcu powiemy, jaką drogę musimy jeszcze pokonać - podsumowuje Wojciechowski.

Zobacz także: Oficjalnie: Unia Tarnów z kolejnym zawodnikiem. Artur Mroczka zostaje w drużynie

POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy Start Gniezno awansuje w sezonie 2020 do PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (19):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Zawsze Start może wygrać ligę po czym odmówić awansu, oj ale by się wtedy w potencjalnie 2 zespole ligi Toruniu wkurzyli...
    • Bartazz_G-no Zgłoś komentarz
      Brawo Rafael za podejście. GRATULACJE za mądre dysponowanie możliwościami i oby do celu już w przyszłym roku. Pozdrawiam P.S. Nie piszę teraz do normalnych kibiców z Torunia bo
      Czytaj całość
      kibicowałem wam szczerze abyście niespadli, tylko do cwaniaków którzy wymądrzają się jaki to Toruń jest nieosiągalny już teraz i pozamiata wszystkich do 30pkt. - zobaczycie jak się zdziwicie jaka ta nice liga jest nieobliczalna. W Gnieźnie Holder czy Miedziak do 10pkt nie dobiją. Zapamiętajcie. Pozdrawiam
      • ROT Zgłoś komentarz
        Spółkę zakładają dopiero i już Ekstraliga w głowach hahaha ej boziu słodki
        • Tomek B. Zgłoś komentarz
          Trzeba mieć niezłą fantazję, albo kompletny brak wiedzy jeśli się takie rzeczy pisze. Nawet słaby ekstraligowy Holder to w pierwszej lidze rakieta. I możecie się nasmiewac, ale takie
          Czytaj całość
          są realia. Między 1 liga a ekstraliga jest przepaść. Pokazują to co roku baraże. I porównanie Holdera z takim Lahtim czy Miedziaka z Fajferem jest śmieszne. Jasne że Apator może coś tam na wyjeździe przegrać. Normalne. Ale w Toruniu nikt nie dobije do 40 pkt a dla większości szczytem marzeń będzie 35pkt. I czy ktoś tego chce czy nie, czy lubi Apatora czy nienawidzi taka jest prawda.
          • Angrift Zgłoś komentarz
            1 ligowy Get Well Torun pod nazwa Apator to taki sam papierowy tygrys jakim był w ekstralidze.Mocny na papierku a na torze pudelek.Czego już p.Terminski z Fratczakiem nie obiecywali?Chris
            Czytaj całość
            Holder,Holta,Iversen i Doyle do tego Jacke Holder i Kosciuch.Bylo badania i zapewniania ze się już odbudowali,ze się dogadali ze się natrenowali bo w lutym na torze byli i tak się naubiecywali ze.....spadli z ekstraligi.I pouciekali z klubu.Ale klimat się nie oczyscil.W Toruniu dalej nic się nie zmienia.Sezon 2020 będzie jak poprzednie Get Well Torun,duzo gadania przed sezonem,pozniej popisy Prezesa na forach a na torze kiszaka.Wlasnych juniorow brak,trenera od juniorow brak,atmosfery w klubie brak.Stary Get Well ma się dobrze.
            • Silnoręki Zgłoś komentarz
              Chcialem tylko nadmienić, ze jako kibic nie pompuje zadnego balonika pt" awans Startu" bedzie co ma byc , w tych czasach trzeba albo miec kupe kasy albo wejsc do ekstraligi z
              Czytaj całość
              wiekszoscia zawodnikow z ambicjami i umiejetnosciami i dobrac do tego jakies 2 armaty . Pozdrowienia
              • Mossad Zgłoś komentarz
                Jesli przyjdzie Lahti to Start moze miec parcie na awans. Nie wydawali by kasy na darmo, bez Fina tez by sie utrzymali. Berntzon bedzie jeszcze lepszy, Lahti gosciu na 15 bieg, jak jeszcze
                Czytaj całość
                fure bedzie mial Jakobsen to moze wypalic. Gdyby nie bylo play off nikt z Toruniem nie mialby szans......a tak dwumecz.
                • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
                  Z Ostrovia nie maja szans zadnych
                  • rzeszuf Zgłoś komentarz
                    I po niby "awansie" po roku znów trzeba by było zakładać nowe stowarzyszenie,żeby nie spłacać długów jak po ostatnim ich epizodzie..
                    • Lisiu Zgłoś komentarz
                      W dwumeczu nie mają z Apatorem szans. U siebie zwycięstwo, ale na maks 10 pkt, na MA każda ekipa I ligowa 40 punktów może uznać za wielki sukces. W starciu z Gnieznem 3:2 dla Apatora.
                      • GD Zgłoś komentarz
                        Ato ze rydzole dostaną w nie jednym meczu w 1 lidze to się zgodzę :):):)
                        • GD Zgłoś komentarz
                          Chyba ktoś na dynie upadł pisząc ,że Gniezno coś może:):):):)):)
                          • nemas Zgłoś komentarz
                            Ten artykuł to jedna wielka kpina. Mimo sympatii do Gniezna i beznadziejnej jazdy Holderów to porównywanie ich do Timo Lahti, Oliviera B. czy np. Miedziaka do Fajfera, żenada redaktora.
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×