Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Żyto w Falubazie. Zdobył złoto, był kochany, wyleciał przez jedną decyzję

Piotr Żyto w Falubazie był wręcz bogiem. Ale wszystko skreśliła jedna błędna decyzja. Po kandydowaniu do Rady Miasta wyleciał z klubu. Teraz wraca do Zielonej Góry. Czy wróci też na szczyt?
Dawid Borek
Dawid Borek
Piotr Żyto / Na zdjęciu: Piotr Żyto

Nie słowa, a czyny

- Nie chciałbym obiecywać złotych gór, bo sport jest nieprzewidywalny - mówił Piotr Żyto w lutym 2009 roku, gdy został zatrudniony jako trener ZKŻ-u Zielona Góra (wtedy jeszcze nie obowiązywała nazwa Falubaz). Do Winnego Grodu przyszedł z Włókniarza Częstochowa, z którym - mimo świetnego składu i wygrania rundy zasadniczej - nie zdobył żadnego medalu DMP (swoje zrobiły kontuzje). W konfrontacji o brąz poległ właśnie z zielonogórzanami.

Jeszcze przed pracą we Włókniarzu prowadził Kolejarza Opole (wprowadził zespół do pierwszej ligi, po czym stracił robotę), później był menedżerem angielskiego Poole Pirates, w końcu - w 2007 roku - wrócił do kraju, do Częstochowy. Sukcesu z Włókniarzem nie było - w dodatku Żyto w trakcie sezonu 2008 zrezygnował z prowadzenia kadry polskich żużlowców (wcześniej, w 2007 roku, został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla rozwoju polskiego sportu żużlowego, za osiągnięcia w pracy szkoleniowej).

Wtedy na radarze pojawił się ZKŻ Zielona Góra. Dla trenera Żyto był to strzał w dziesiątkę.

ZOBACZ WIDEO Przepis na sukces Wiktora Lamparta. Junior Motoru przeszedł na wegetarianizm

Wracamy do braku obietnicy o złotych górach. Wyszło z niej... złoto. Złoto DMP, które wróciło do Zielonej Góry po 18 latach. Piotr Żyto i jego zawodnicy - już jako Falubaz (przed sezonem powrócono do historycznej nazwy) - dokonali wówczas niemal niemożliwego. Nie byli faworytem do mistrzostwa, a sięgnęli po koronę, w finale pokonując Unibax Toruń.

Prawdziwa orka

"Selektywny tor" - tak mówiło się o słynnej nawierzchni przygotowywanej pod okiem Żyto. Dzięki niej Falubaz u siebie był nie do pokonania, w sezonie 2009 obiekt przy Wrocławskiej 69 stał się prawdziwą twierdzą. 67, 59, 46, 63, 54, 58, 52 - kolejno tyle punktów Falubaz w 2009 roku zdobywał w domowych meczach w rundzie zasadniczej. Średnia: 57 "oczek". To mówi samo za siebie.

Przy torze warto się na chwilę zatrzymać, bo w dwóch ostatnich latach Falubaz jakby zatracił atut domowego stadionu. Adam Skórnicki - były już menedżer drużyny - długo nie mógł dojść do porozumienia z nawierzchnią. W końcu, pod koniec sezonu 2019 Falubaz miał już powtarzalny tor. Ale to już przeszłość, bo Skórnicki stracił robotę.

Teraz istnieje obawa, że wraz z odejściem Skórnickiego wrócą stare rozwiązania torowe, które nawet dla trenera Żyto - speca od zielonogórskiego toru - będą trudne do ogarnięcia. Tym bardziej, że teraz menedżerom trudno o przygotowanie nawierzchni pod swój zespół, bo nad wszystkim czuwają komisarze toru. Powtórki z "selektywnego" toru na pewno nie będzie.

Jak bóg

Po złocie wywalczonym w sezonie 2009, w kolejnym roku Falubaz zdobył srebro, w finale ulegając kosmicznej Unii Leszno, która była wówczas drużyną nie do ogrania, gromiła wszystkich jak leci. Tak czy owak wicemistrzostwo było kolejnym sukcesem trenera Żyto, którego w Zielonej Górze uwielbiano jak mało kogo.

Serca kibiców skradł swoim charakterem. Po zwycięstwach Falubazu zawodnicy rozrywali jego koszule, po mistrzostwie natomiast paradował z kolei z wymalowaną Myszką Miki na klatce piersiowej. To był efekt zakładu z żużlowcami. Słowa dotrzymał.

Po sukcesach sportowych Żyto zdecydował się na kandydowanie do zielonogórskiej Rady Miasta. To był błąd, bo musiał odkryć swoją przeszłość. Wyszło, że pracował w SB.

 - Gdybym nie wystartował, miałbym spokój, ale zdecydowałem się napisać prawdę. Człowiek miał 26 lat i chciał jakoś żyć. Nie poszedłem tam, aby z kimś walczyć, ale wiem, czym zajmowało się SB. Nie czułem się z tym dobrze - mówił dla Gazety Wyborczej.

Po tej informacji ówczesny prezes klubu Robert Dowhan wstrzymał podpisywanie nowej umowy z trenerem Żyto, spora grupa kibiców chciała jego usunięcia z Zielonej Góry. Koniec końców Żyto opuścił Winny Gród, otwarcie mówiąc, że kandydowanie do Rady Miasta było błędem.

Nowy rozdział

Teraz Piotr Żyto wraca do Stelmet Falubazu Zielona Góra. I już teraz wiadomo, że nie będzie to powrót łatwy. Po pierwsze dlatego, że niektórzy nadal wypominają mu przyszłość. Po drugie, Żyto czekać będą trudne decyzje dotyczące kadry i taktyki. Po trzecie - o czym już wspominaliśmy - od nowa zacznie się zabawa z zielonogórską nawierzchnią. Znów może być nerwowo.

Ale skoro Żyto przed kilkoma laty potrafił wykrzesać z Falubazu absolutne maksimum i sprawić niespodziankę, dlaczego nie miałby tego powtórzyć także w najbliższym sezonie? Tym mógłby zamknąć wielu usta. O ile oczywiście wyniki sportowe są w stanie sprawić, że przeszłość trenera Żyto pójdzie w zapomnienie.

Zobacz też:
Żużel. Transfery. Trener Żyto przychodząc do Falubazu wpakował się w niezłe tarapaty
Żużel. Za i przeciw Hynka. Nie dziwię się Piotrowi Żyto. Czuł co się święci w Rybniku, a Falubaz spadł mu z nieba

Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

Czy Żyto w sezonie 2020 poprowadzi Falubaz do medalu DMP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (23):

  • Mundie Zgłoś komentarz
    Ludzie kochani , co Piotr Zyto takiego zlego zrobil ? Mial epizod i na tym trzeba sprawe zamknac. Nie mataczyl , motal. Tak poprostu bylo . Ilez to znanych politykow , ksiezy ludzi nauki i wielu
    Czytaj całość
    innych ktorzy sa na tz. swieczniku maja wiecej za paznokciami . Zostawcie czlowieka i pozwolcie mu zyc i robic to co kocha . Polacy ponoc w 90% to katolicy a ile w nich nienawisci . Wstyd rodacy !!!
    • ZIBI1966 Zgłoś komentarz
      Sbeczek wraca !!!
      • KSFZ Zgłoś komentarz
        W Polsce mieliśmy ustrój socjalistyczny a p.Żyto jak przystało na patriotę zwalczał wrogów tego ustroju.I o co ten płacz troki z kobylewa lubelszczywiochy i leszczna.
        • RECON_1 Zgłoś komentarz
          To sobie falubaz wymyślił sposób na poprawę bytu, swoją drogą ostatnimi czasy niebwypominano mu tego jak w Rybniku szefowal.
          • real_M Zgłoś komentarz
            Cejrowskiego lubię średnio ale powiedział ważne słowa- wszystkich won. Żyto to nie był zwykły krawężnik co parę pał sprzedał , ten śmueć wspierał formację która walczyła z
            Czytaj całość
            polskością posuwając się do morderstw. Teraz może mówić że nie poszedł tam walczyć tylko po to żeby poprawić sobie warunki życia!!!!! To jeszcze gorzej bo jakiegoś sbeka z ideami o komunistycznej Polsce można pośrednio zrozumieć ale kogoś który za garść srebników poszedł bić i mordować rodaków? Nie, tego wybaczyć nie można. Facet nie ma wstydu. Powinien zakopać się i nie wychylać s ten bierze posadę trenera i to w klubie z miasta które na tle żużla ma "małego" chopla ( jakolwiek się to pisze).
            • Reixen ZG Zgłoś komentarz
              Ok to profilaktycznie dla uspokojenia emocji nadziejmy Pana Żyto na pal. Przez 3 godziny niech podynda a potem go sciągnąć. Jak bedzie dalej chciał prowadzić Falubaz - prosze bardzo.
              • MK Zgłoś komentarz
                Wstyd panie autorze - nie tak się pisze rzetelne artykuły! Przemilczał Pan dwa ważne ,,drobiazgi"! Po pierwsze brak medali Włókniarza był wtedy spowodowany ogromnym pechem w Play-off
                Czytaj całość
                - z tego co pamiętam równocześnie kontuzję złapało dwóch liderów (Pedersen i Hancock chyba). Po drugie po wydarzeniach związanych z wyznaniem prawdy o SB, próbowano jeszcze pana Piotra Żyto ratować, dając mu stanowisko ds. sportu w Urzędzie Miasta!
                • Mo39 Zgłoś komentarz
                  Pisanie takich paszkwili to brak kultury osobistej oraz zwykle chamstwo. W Rybniku mógł buć trenerem, a w Zielonej górze nie?. Komu na tym zależy.
                  • Roman Mokusinski Zgłoś komentarz
                    ale chociaż przyznał się i powiedział prawdę , a nie jak słynny Bolek ( Lech Wałęsa ) idzie w zaparte i twierdzi że Bolek to nie ( Lech Wałęsa) a prawda jest taka ze Bolek to
                    Czytaj całość
                    prawdziwy UBek w 100 % i tego już nikt nie zmieni
                    • gryf Zgłoś komentarz
                      No i ten chrzest zwany "obcinką " Łukasza Sówki - to robi wrażenie na lata ....;-)))
                      • gryf Zgłoś komentarz
                        Ciekawe czy na klacie ma jeszcze wygoloną myszkę Miki? Nic straconego!
                        • najlepszy tor w PGE Zgłoś komentarz
                          Całe szczęście moja staleczka z tylnego fotela jest nadzorowana przez prezesa honorowego Komarnickiego i takie wpadki nam nie grożą.
                          • sibi-gw Zgłoś komentarz
                            To sobie qwa Falubaz poprawil wizerunek zatrudniajac dawnego UBeka. Oby nigdy nie spotkalo mnie cos takiego z moja Stala. Wyj*** bym karnet do Warty.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×