Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Wojciech Żabiałowicz: W Toruniu trzeba odbudować zaufanie kibiców. Wierzę w awans, tylko co dalej? (wywiad)

- Będzie wynik, przyjdą kibice. Nie będzie wyniku, kibice zostaną w domu. Trzeba odbudować zaufanie. Wydaje mi się, że błyskawiczny powrót do PGE Ekstraligi stanie się faktem - mówi o szansach Apatora Toruń legenda klubu - Wojciech Żabiałowicz.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
Wojciech Żabiałowicz (z lewej) WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Wojciech Żabiałowicz (z lewej)

Kamil Hynek, WP SportoweFakty:  Czy pana zdaniem skład Apatora Toruń jest faktycznie na tyle mocny, że w cuglach wygra Nice 1. LŻ?

Wojciech Żabiałowicz, były żużlowiec a obecnie ekspert: Petarda jest tylko na papierze. W każdym sporcie trzeba mieć trochę pokory, pamiętamy, nie takie dream teamy padały. Jestem jednak spokojny. Wydaje mi się, że błyskawiczny powrót do PGE Ekstraligi stanie się faktem. Zawodnicy, klub wyszli już chyba z szoku, że po tylu latach degradacja dotknęła Toruń. Teraz trzeba zrobić wszystko, aby odzyskać zaufanie kibiców. Ale jak będzie wynik, to i fani wrócą na trybuny. Tak to działa.

Marek Cieślak zwykł mawiać, że niektóre zespoły to i sprzątaczka, albo jego teściowa by poprowadziła. Zastanawiam się, czy nowy trener Apatora - Tomasz Bajerski - będzie miał co robić oprócz wpisywania punktów w program.

Tomek nie był jakoś długo w Poznaniu, ale zdążył wynieść stamtąd niezbędne doświadczenie. Na pewno będzie trzymał rękę na pulsie, nie da się uśpić. Nie powiem nic odkrywczego. Wynik poszczególnych zawodników, składa się na całość drużyny i mimo nawet wysokiego prowadzenia trzeba być w pewnym sensie cwaniakiem i wizjonerem. Wybiegać wprzód i planować. Nie da się przejechać zawodów gapiąc się tylko w program, nawet posiadając ekipę złożoną ze znakomitych nazwisk, koszącą wszystkich.

Zwłaszcza przy nowej tabeli biegowej. Słychać głosy, że zanim menedżerowie ją rozgryzą, przynajmniej na początku będą strzelać babole.

Nie zgłębiałem jej jeszcze, ale chwila raczej nie wystarczy żeby ją rozpracować w pełni.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Bartosz Zmarzlik o sukcesie, drodze do złota i marzeniach, które się spełniają

Pana zdaniem, to dobry ruch nawet z perspektywy samego Adriana Miedzińskiego, że zszedł ligę niżej, dogadał się z macierzystym klubem. Czy nie powinien sobie robić roku przerwy od PGE Ekstraligi?

To jest świadomy wybór Adriana i uszanujmy go. Dla mnie osobiście Miedziński dysponuje potencjałem ekstraligowym i tam jest jego miejsce. Widocznie jednak zawodnik doszedł do wniosku, że zejście szczebel niżej nie zrobi mu na przyszłość różnicy.

Tuż po zakończeniu sezonu, jeszcze nie znając składu Apatora na sezon 2020, powiedział pan, że czas braci Holderów w Toruniu minął, są spaleni i należy ich wygonić, a przynajmniej ich rozdzielić.

To była wyłącznie moja subiektywna opinia. Działacze mają swoje plany, które wdrażają w życie. W Nice 1. LŻ obaj australijscy bracia będą wartościowym wzmocnieniem. Różnica między poziomami jest znaczna.

Mówi się też, że największym ich kłopotem będzie rozszyfrowanie torów w Nice 1. LŻ, bo nie ścigali się na nich zbyt często.

Chwileczkę, nie mówimy o nieopierzonych żużlowcach, tylko o mistrzu świata i rozwijającym się chłopaku z papierami na solidnego zawodnika. Do rozszyfrowania to są np. tory angielskie. Nasze obiekty nie są mocno skomplikowane. Gdy byłem zawodnikiem jeździłem praktycznie na każdym owalu w Polsce i poziom trudności był zbliżony. Nie róbmy więc sztucznych problemów.

Panu w ogóle podoba się koncepcja składu nowego Apatora? Jest wychowanek Miedziński, są związani od lat z Toruniem bracia Holderowie. Wraca Wiktor Kułakow. Będzie bardziej swojsko?

Patrzę na to inaczej. Dobrano zestawienie zawodnicze, które daje spore nadzieje na uzyskanie awansu. Pieniędzy pewnie na to bym nie postawił, ponieważ wspominałem, że mamy do czynienia ze sportem mocno nieprzewidywalnym, jedna dziura może zaburzyć układankę i domino runie.

Awans awansem, ale patrząc co roku na giełdę transferową, jak ona wygląda, pytanie nasuwa się samo. Co dalej?

Otóż to. Rynek jest strasznie zabetonowany. Mówi się o KSM zliczanym z pięciu lat, szuka się rozwiązań. Powiedzmy, że "wturlamy" się do PGE Ekstraligi, a potem o kolejny krok będzie trudniej, bo zawodnicy nie chcą zmieniać otoczenia. Ale spokojnie, na razie bawimy się gdybologie.

Przemysław Termiński ma jeden niepodważalny atut w skruszeniu betonu. Pieniądze.

Ale pan Termiński powtarza, że nie będzie szastał kasą. Ma pretensje do miasta, że nie wspiera w takim stopniu klubu, w jakim jego zdaniem powinien. Mam odmienną opinie. Uważam, że ratusz przeznacza znaczące środki na szkolenie młodzieży. Warto zadać pytanie, co się z nimi dzieje. U nas w ogóle utarło się, że miasto musi dać. A to nieprawda. Kiedy obejmuje się klub i ma się właścicielskie karty w ręku, trzeba być przygotowanym, że pieniądze nie będą płynąć z kranu. Trzeba je sobie zorganizować i nie liczyć na przelewy w oparciu o budżet miasta.

Uderza mnie też status braci Holderów. Wykręcą niezłą średnią w Nice 1. LŻ i znów zamażą nam obraz swojej formy, Apator się nabierze. Będą tak jechać na plecach Torunia?

Ciekawą sprawę pan poruszył. Powstaje wówczas duży znak zapytania. Czy oni będą potrzebni Toruniowi w PGE Ekstralidze? Chris nie jest już młodzieniaszkiem, kwestia co z Jackiem. Jest to wątek do głębszej analizy.

Na największą piętę achillesową wyrastają juniorzy. Igor Kopeć-Sobczyński raczej sobie w Nice 1. LŻ poradzi, ale następców brak. Podobno działacze czynią starania o braci Curzytków, ale czy warto się o nich bić? Jeździli w 2. LŻ w Poznaniu i szału nie robili.

Z dużej chmury mały deszcz. Pamiętam jak braci Pulczyńskich okrzyknięto wielkimi talentami i teraz tak naprawdę nie wiadomo, co się z nimi dzieje. Dlatego zalecałbym ostrożność w podejmowaniu podobnych decyzji.

Powrót do legendarnej nazwy Apator zrobi swoje?

Posłużę się tu starą prawdę z początku rozmowy. Będzie wynik, przyjdą kibice. Nie będzie wyniku, kibice zostaną w domu. I nie ma znaczenia, czy będziemy się nazywali Apator, Stal, albo Tramwajarz.

CZYTAJ TAKŻE: Żużel. Za i przeciw. Najlepsza liga świata, niezłe zaplecze, a potem wielka dziura. Żużel się nam zwija (felieton)

CZYTAJ WIĘCEJ: Żużel. Transfery. Mrozek wiedział o kreciej robocie w sprawie Bewley'a. Teraz mówi o złych podpowiadaczach

Czy Apator Toruń po roku awansuje do PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (12):

  • dropsss Zgłoś komentarz
    Chociaz jeden potrafi powiedziec wprost bez kompleksow co sadzi na temat tego duetu ktpry dawno powinien byc juz pognany z Torunia ja nawet jak bedzie wynik nie mam zamiaru sponsorowac tych
    Czytaj całość
    australujskich pomylel w skladzie wela trela Torun .A to ze teraz zbeszczeszcza nazwe Apatora to juz na serio tragedia .... obstawiam ze holdery beda sredniakami w nice lidze
    • Bawarczyk Zgłoś komentarz
      Ciekaw jestem, czemu Terminski nie zaprasza Wojtka do bezposredniej wspolpracy w klubie ? P.S. Wczesniej rowniez tego nie robiono ! Gdzie tu jest "pies pogrzebany"? Torun od czasu
      Czytaj całość
      Przedpelskiego nie ma praktycznie juniorow - a szkoda. Tutaj jest najwiecej do zrobienia (nadrobienia). Bez dobrych juniorow nie bedzie wynikow w Ekstralidze !!!
      • smoker Zgłoś komentarz
        w awansie pomoze pge tak jak pomagala aby nie spadli.tu nie pisze ze zlosliwosci po porostu zbyt bogaty klub zeby jezdzil nizej
        • Angrift Zgłoś komentarz
          Ciekawe co po slowac p.Zabialowicza zrobia fanki Chrisa Holdera,te ZleAnioly,te pasztety porażki?Znow multikonto i wylewanie jadu na klub?Bo w klubie jest zle.Taka jest prawda.Bo Miasto Torun
          Czytaj całość
          chce promocji przez sport a nie kompromitacji.Za przegrane,za lenistwo Miasto nie zapłaci.Dosc już sentymentow z Holderami.Dosc Chrisa Holdera czasem pogromcę juniorow lub swojego doparowego.Dosc ekscesów na Miescie w wykonaniu tego człowieka.Torun musi przestać być "zlotym korytem Chrisa".On musi odejść.
            • AMON Zgłoś komentarz
              Trochę to śmieszne ta wiara Torunian że NICE LŻ to "spacerek" i straszna buta w tym wywiadzie Żabiałowicza .
              • Cysio Zgłoś komentarz
                Skupiając się na tym co dalej po ewentualnym awansie do Ekstraligi na ten moment uważam, że czas już odstawić Chrisa od cycka. Jack'a bym zostawił, bo ma papiery na świetnego zawodnika.
                Czytaj całość
                Problemem Jack'a jest sprzęt/mechanicy, co wynikało z półamatorskiego kontraktu. Zostawiłbym też Miedziaka. Co do reszty czas pokaże. Zasadniczym problemem Torunia jest szkolenie młodzieży, które leży i kwiczy. I mam wrażenie że to efekt nie samego szkolenia, tylko naboru wg znajomości. Narybek juniorski to już na starcie spasione koty. A transfery po awansie to rzeczywiście może być problem. Zobowiązania kontraktowe z Doylem są pisane palcem na wodzie, bez mocy prawnej. Jeśli ROW spadnie to za bardzo nie będzie kogo z niego wyciągać. Chyba. A w KSM przestałem już wierzyć, w FOGO Ekstralidze nie przejdzie. No ale najpierw trzeba awansować.
                • Feluch44 Zgłoś komentarz
                  Skład zapewnia jakiś wynik a napewno walkę i punkty czy na awans? Zobaczymy. Dobre wyniki mogą nie wystarczyć jak zrobią bilety po 30 zł. Wtedy będzie przychodzić 5-6 tys.
                  • simon68 Zgłoś komentarz
                    Apator jest skazany na awans , bo jeśli nie oni to kto ?
                    • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
                      Do tommyking: Falubaz miał swego Huszczę, Apator Żabiałowicza, Leszno Jankowskiego roczniki 57 i kumple.
                      • tommyking Zgłoś komentarz
                        Teraz ze świecą takich szukać
                        • tommyking Zgłoś komentarz
                          Na pana Wojciecha to sie chodziło i było sie pewnym ze poniżej 12-13pkt nie pojedzie
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×