Kokpit Kibice

Żużel. Po co drogie plandeki? Czy nie lepiej wydać te pieniądze na szkolenie?

Od sezonu 2021 każdy klub PGE Ekstraligi będzie musiał mieć obowiązkowo plandekę chroniącą tor przed deszczem. Prezesi przekonują, że to bez sensu, że lepiej byłoby wydać 200-300 tysięcy na kulejące szkolenie.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Stadion Olimpijski we Wrocławiu przykryty przed 2 finałem SoN Materiały prasowe / Adrian Skubis / Na zdjęciu: Stadion Olimpijski we Wrocławiu przykryty przed 2. finałem SoN

Program ochrony torów przed deszczem budzi wiele kontrowersji. Burzy się prezydent Leszna Łukasz Borowiak, któremu nie podoba się to, iż miasto miałoby wyłożyć ponad milion złotych na odwodnienie. Kością niezgody są też plandeki ochronne na tor. Prezesi klubów dowodzą, że bez sensu wydawać 200 do 300 tysięcy złotych na coś, co być może nigdy nie zostanie wykorzystane. Mówią, że lepiej wydać te środki na kulejące szkolenie.

W PZM i Ekstralidze Żużlowej nie chcą jednak słyszeć o żadnym przekładaniu pieniędzy z jednej kupki na drugą. Związkowi działacze tłumaczą, że dzięki plandece Betard Sparta Wrocław uratowała finał w 2017 roku i zarobiła blisko 2 miliony złotych. Dodają, że telewizja płaci 20 milionów rocznie po to, żeby nie odwoływano spotkań z powodu deszczu. Kolejny argument za utrzymaniem programu ochrony torów przed deszczem i wprowadzeniem plandeki jest taki, że każdy dostaje rocznie z EŻ blisko 2,5 miliona złotych, więc kluby stać na zakup licencjonowanej plandeki.

Czytaj także: Ostafiński apeluje, by nie słuchać Pawlickiego i głosować na Zmarzlika

Prezesi klubów doskonale znają te argumenty, ale podkreślają, że w ostatnim czasie już praktycznie nie odwołuje się meczów z powodu deszczu. A jeśli pada w planowanej godzinie spotkania, to i plandeka nie pomoże. - Dlatego lepiej byłoby wydać kasę na szkolenie. Zwłaszcza że w 2019 roku taka Stal Gorzów kupiła folię ochronną z sieciówki za niecałe 30 tysięcy, przykryła nią tor i też uratowała mecz - przekonuje nas jeden z działaczy.

ZOBACZ WIDEO #MagazynBezHamulców: Gorąca linia Ostafińskiego z Kryjomem. Co ma Pawlicki do Zmarzlika

PZM i Ekstraliga nie chcą jednak słyszeć o żadnych półśrodkach. Tłumaczą, że tylko licencjonowane plandeki zapewniają ochronę. Choćby z racji posiadania rowków odprowadzających wodę. Nie ma możliwości, by pod dobrze ułożoną folię z certyfikatem cokolwiek się przedostało. To gwarantuje, że tor po odkryciu nie będzie miał miejsc mocniej nasączonych wodą.

Oponentów plandek nie przekonują jednak argumenty o wyższości plandeki nad zwykłą folią. Mówią, że o wiele sensowniej byłoby zająć się wyprofilowaniem torów i zrobieniem większych spadów. Wówczas wystarczyłoby mocno ubić tor w razie prognozowanych opadów, a woda spłynęłaby po nachyleniu do kratek.

Czytaj także: Skok na Apator. Sponsor toruńskiego klubu powiązany ze SKOK-ami

Poza wszystkim można usłyszeć, że plandeka nie jest praktyczna. Pewnie mógłby coś o tym powiedzieć prezes Sparty Andrzej Rusko, który dostał plandekę od PZM do testów. I właśnie z Wrocławia już nie raz płynęły sygnały, że do rozłożenia i złożenia plandeki potrzeba czasu. Co najmniej kilku godzin. Potrzeba też ludzi. Minimum 8 osób, choć i to czasami nie wystarcza. Do tego trzeba mieć magazyn, gdzie można by taką plandekę przechowywać. W klubach mówią, że to dodatkowe kłopoty. Pomieszczenie może i by się jakieś znalazło, ale o ręce do pracy trudno. Riposta EŻ jest krótka - klub, który nie potrafi zorganizować kilku pracowników do rozłożenia plandeki, nie jest profesjonalny.

Odbijanie piłeczki w sprawie plandeki pewnie zakończy się tym, że każdy i tak będzie musiał ją kupić. Trudno wyrokować, czy to dobrze, czy źle. Trudno też jednak teraz nagle zmieniać reguły gry. Skoro wcześniej wprowadzono system ochrony torów przed deszczem i kluby zaczęły się do niego dostosowywać, to należy to doprowadzić do końca, a po jakimś czasie wszystko rozliczyć.



POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy PZM i Ekstraliga powinny się upierać przy kupnie plandek przez kluby?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (24):

  • smok Zgłoś komentarz
    Dostają ponad 2 mln od tv i myślą, że to za darmo jest? Tak ciężko z tych 2 mln wysupłać 0,2 mln na plandekę? Po pieniążki rękę wyciągnąć łatwo, ale żeby coś od siebie dać to
    Czytaj całość
    marudzenie. Skoro lepiej dać na szkolenie to dlaczego wcześniej nie dawali?
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      Jak dla mnie to walenie w kokos przez prezesów i szukanie wymowek.swoja droga Wrocław mając plandeke jej nie wyłożył i żadnej kary nie dostał...
      • Alfred Orliński Zgłoś komentarz
        Po co plandeki wybudujcie dach nad torem i cały rok można uprawiać żużel.
        • intro Zgłoś komentarz
          kilka lat wiedzą że trzeba kupić plandeki, a teraz płacz?? Żart...
          • DeltaFoxtrot Zgłoś komentarz
            Szkolenie to dobra wymowka zeby kase zatrzmac w swojej kieszeni! Czemu do tej pory nie wydwali na szkolenie? Co za zaklamanie!
            • Chernyy Zgłoś komentarz
              haha po co na szkolenie, skoro i tak nic z tego nie wychodzi... Plandeki, plandeki, drodzy prezesi. Do dzieła.
              • AndrzejWyścigówka Zgłoś komentarz
                A nie lepiej wylać asfalt na torze? przecież i tak ubijają je na beton to nie będzie potrzeba plandeki bo przy dobrym odwodnieniu i wiaterku szybko przeschnie :) Kiedyś po ulewach
                Czytaj całość
                jechali mecze bo nie było speców od ubijania torów.
                • ROT Zgłoś komentarz
                  Daruś teraz będzie pogodynką he
                  • thyrtvyska Zgłoś komentarz
                    jak to się nie odwołuje meczów ? odwołuje się i wcale nie musi do tego padać, taki WTS odwołał sobie mecz z Gorzowem z powodu kontuzji Janowskiego, celowo nie wyłożył plandeki,
                    Czytaj całość
                    naściemniał o złych prognozach i mecz odwołany, jeśli stosowanie plandeki będzie obowiązkowe, pan Rusko straci furtkę do takich kombinacji - dlatego jest przeciw... a na szkolenie i tak nie da, to zajadły przeciwnik szkolenia, zwolennik zawodników cudzego chowu, za to bardzo lubi jak inni szkolą, a on sobie przychodzi na gotowe i podbiera... już to widzę jak Rusko wydaje 200-300 tys. na szkolenie (?) chyba, że medialne swoich pracowników, żeby jeszcze skuteczniej wciskali centrali i mediom takie bajki... zresztą u Ruski to co zaoszczędzi pożera Woffinden, jego kontrakt to oczko w głowie klubu, punkt honoru i lwia część budżetu, juniorzy typu Liszka, Wojdyło jeżdżą na osiołkach, a adeptów goni się na cztery wiatry, zamykając dostęp do Olimpijskiego... i Rusko miałby nagle takie kwoty wydać na szkolenie ??? żart roku, dopiero co zaczętego...
                    • Tylko Włókniarz Zgłoś komentarz
                      czy w każdym artykule na pudelek.sportowefakty musi pojawiać się obraz z sexowną twarzą redaktora Ostafińskiego??? Już nie daję rady z rozładowywaniem napięcia sexualnego, już mnie
                      Czytaj całość
                      ręka boli!!! Dajcie żyć!
                      • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
                        A co im się tak nagle zachciało płacić za szkolenie? Przecież szkolenie i tak jest obowiązkowe, nie wyszkolisz iluś zawodnikow w ileś lat to kara. Nie będziesz mieć plandeki to też
                        Czytaj całość
                        kara, pewnie brak licencji, więc jaki interes ma gksz w zmianie przepisów skoro oni zarabiają na tym co klub musi zrobić? To samo z plandeką, producent posmarował żeby taki właśnie przepis się pojawił, no to jest. Zarobili złodzieje z centrali i zarobi producent. A co się stało z tym preparatem który podobno miał zapobiegać wsiąkaniu wody w tor i był testowany w Lesznie? Czyżby tamten producent nie chciał zapłacić łapówki?
                        • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                          Jeżeli mają być plandeki, które mają chronić tor przed deszczem to po co drenacja toru . Tor dobrze zdrenowany po deszczu szybko przychodzi do siebie .Jeżeli będzie ulewa oberwanie
                          Czytaj całość
                          chmury drenarka nie pomoże a kto wtedy będzie rozciągał plandeki na ulewie. Owszem plandeka jest super ale na zimę przed śniegiem.Lub rozciągnąć dwa dni przed meczem a dzień przed zwinąć .patrząc na regulamin .Wtedy może dolać i po zawodach .
                          • fan UL Zgłoś komentarz
                            szkoda, że folia nie uratowała toru we Wrocławiu na finale '19. Jaki tor był każdy widział
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×