Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Lista wstydu Włókniarza. Pieniądze determinowały przyszłość. Teraz mieliby Drabika

Gdyby nie złe decyzje biznesowe i organizacyjne, negocjacje Michała Świącika z Maksymem Drabikiem z zeszłego roku nie miałyby miejsca, gdyż ten drugi byłby zawodnikiem Włókniarza. Pora na kolejną listę wstydu.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Maksym Drabik WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Maksym Drabik.

Kontynuujemy nasz cykl, w którym analizujemy ruchy poszczególnych klubów, nie tylko te kadrowe, ale również wszelkie inne kluczowe decyzje, które wpłynęły na losy danego ośrodka. Teraz na tapetę bierzemy Włókniarz Częstochowa. W przypadku tego klubu na niedawną przeszłość, ale także i przyszłość, największy wpływ miały przede wszystkim pieniądze. A konkretnie ich brak.

Pogłoski o tym, że w Częstochowie dzieje się źle zaczęły się pojawiać w 2008 roku. Drużyna Złomreksu Włókniarza co prawda przewodziła w lidze, mając w składzie takich asów jak Nicki Pedersen, Greg Hancock, Sebastian Ułamek czy Lee Richardson. Jednak im bliżej było końca sezonu, tym głośniej było o tym, że bez mistrzostwa Polski będzie krucho. I tak też się stało. Światowy ekonomiczny krach sprawił, że Złomrex pomału zaczął wycofywać się ze sponsoringu, co mocno odbiło się na klubowej kasie.

Zobacz również: Ostafiński: Cała Polska jedzie w lewo. Kibice docenili klasę mistrza. I tylko "Kowala" żal
Później było renegocjowanie umów (z Pedersenem, Hancockiem i Richardsonem), medal brązowy w 2009 roku, po czym nastały lata chude, bowiem zespół opuściły największe gwiazdy. Mimo to instynkt Mariana Maślanki, ówczesnego prezesa, który ledwo wiązał koniec z końcem, ratował Ekstraligę dla Częstochowy, bo dobierał zawodników tak, że ci akurat we Włókniarzu potrafili odpalić. A byli to choćby Rune Holta, Jonas Davidsson, bracia Łagutowie, Rafał Szombierski, Peter Karlsson czy Daniel Nermark. W końcu ten obarczany za wszelkie zło prezes Maślanka oddał stery w inne ręce. Wydawało się wtedy, że dla Włókniarza nastaną lepsze czasy.

ZOBACZ WIDEO Bartosz Zmarzlik typował Roberta Lewandowskiego na sportowca roku w Polsce


Nowi właściciele mieli wielkie plany, projekty czy fanaberie (marmurowe lwy, londyńska budka telefoniczna itp.) oraz pieniądze. Jednak podobnie jak w przypadku Ireneusza Nawrockiego i Stali Rzeszów można odnieść wrażenie, że zabrakło im doświadczenia wraz z obyciem w bezwzględnym żużlowym środowisku. Po 2013 roku, gdy nie udało się zdobyć tytułu, znów pojawiły się informacje o długach.

Mimo to brnięto dalej. Na 2014 rok w miejsce Emila Sajfutdinowa zakontraktowano Grzegorza Walaska, bo kibice tego zawodnika się domagali. Ówczesny prezes Paweł Mizgalski alarmował właścicieli, że może to wyjść klubowi bokiem, ale najwidoczniej nikt się tym na poważnie nie przejął. Efekt doskonale pamiętamy - Włókniarz kończył sezon w kadłubowym składzie i stał się pośmiewiskiem ligi.

Czytaj także: Najlepszy polski junior. Maksym Drabik. Do ideału zabrakło tylko złota z Betard Spartą

Dla częstochowian pech chciał, że w tym czasie karierę rozpoczynał Maksym Drabik, w którym we Włókniarzu pokładano wielkie nadzieje. Zdał licencję jako zawodnik Lwów, na stadionie doszło też do oficjalnego przekazania pałeczki przez ojca Sławomira. Kibice Włókniarza zacierali ręce w oczekiwaniu na pierwsze starty "młodego Drabika" w barwach macierzystego klubu. Tego się nie doczekali, bo spółka upadła, a przejmujące i sprzątające ten cały bajzel stowarzyszenie pod batutą Michała Świącika nie miało argumentów, aby przekonać Drabików. Ci wybrali Wrocław i po dziś dzień Maksym jest zawodnikiem Betard Sparty. 

Gdyby w tamtym czasie we Włókniarzu było wszystko poukładane, dziś najpewniej Drabik zdobywałby punkty dla biało-zielonych. A tak znów pojawi się przy Olsztyńskiej w barwach Sparty, zapewne zdobędzie kilkanaście punktów, zaś częstochowskim kibicom pozostanie westchnąć, że przez nieodpowiedzialne zarządzanie klubem przez poprzedników stracili jeden z największych talentów polskiego żużla.

POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (20):

  • HR_Sparta Zgłoś komentarz
    To jakieś brednie. Maksym jest skłócony i z ojcem, który działa w klubie z Częstochowy i z trenerem Cieślakiem. Dopóki we Włókniarzu jest Cieślak dopóty Maksyma tam nie będzie. Pan
    Czytaj całość
    Marek za bardzo pogrywał sobie z zawodnikami na ZK w Pile i po zawodach, żeby mu to wybaczyli. Chłop się zagalopował, a przeprosić nie potrafi. Jedynym wyjściem z sytuacji jest albo odejście Cieślaka albo jego publiczne przeprosiny za skandaliczną postawę. Niestety i jedno i drugie jest mało prawdopodobne.
    • Plochodraznik Zgłoś komentarz
      Panie redaktor zanim Drabik junior trafił do Sparty to reprezentował jeszcze drużyny z Łodzi i Ostrowa Wlkp. Tak dla przypomnienia, rzetelności choć trochę....
      • J.A.P Zgłoś komentarz
        Primo. Przy udziale Prezydenta Matyjaszczyka, sprzedano Włókniarza do mafii paliwowej i wszyscy o tym w Częstochowie wiedzieli. Włókniarz zdobyłby złoto DMP 2013 gdyby nie kontuzja
        Czytaj całość
        Sajfutdinowa lub srebro gdyby nie drukarz Marek Wojaczek ( I czerwona kartka w playoff) i defekt Holty w decydującym biegu na prowadzeniu. W 2014r. aresztowali właścicieli, zablokowali konta sponsora i złoty sen się skończył, zostały długi... Brak wypłacalności oznacza upadłość - bo na ugodę pozwalającą na start w I lidze 2015, nie poszli zawodnicy z Jabłońskim i Walaskiem na czele. Secundo. Maksym Drabik debiutował w 2015 roku kiedy Włókniarza i Świącika nie było na żużlowej mapie Polski - Mistrz Maksym zrobił licencję na sprzęcie Ojca i za pieniądze Ojca - przy niewielkiej papierowej pomocy upadającego klubu. Świącik nie miał prawa blokować odejścia Maksyma, a Sławomir Drabik nie miał dobrych doświadczeń z Marianem Maślanką więc nie miał nadziei na odrodzenie Włókniarza i wybrał dla syna Wrocław jako klub do rozwoju kariery widząc, co dzieje się we Włókniarzu... Dzisiaj chodzi już tylko o kasę... Ps. Beznadziejny artykuł...
        • Przemek A Zgłoś komentarz
          Bzdura! Młodego brak bo tata był skłócony a próba kontroli silników przesądziła.Co było dalej w relacjach tata syn wiemy.
          • Arek Kaczmarek Zgłoś komentarz
            Witam !artykuł w stylu ..gdyby babcia miała wąsy....o kilku zawodnikach można by tak napisać.
            • RECON_1 Zgłoś komentarz
              Krótka analiza jak krótka historia klubu.
              • dalavega Zgłoś komentarz
                Listę wstydu otwiera Świącik!
                • KACPER.UL. Zgłoś komentarz
                  Oj Przemysław Przemysław.Ty już chłopie niczego się nie nauczysz.Denzel w awku?:)Jaś Fasola przy tobie wysiada:)
                  • 1962KsAt1962 Zgłoś komentarz
                    W Częstochowie temat tabu tzw Amba Fatima były długi i ni ma . Jak to w pewnej piosence tylko koni (żużlowców) tylko koni żal hehe
                    • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
                      Po zdaniu licencji Ż Maksym na zasadzie gościa występował w Orle Łódź, potem Ostrovia Ostrów,występował również w zawodach na lodzie w Toruniu.Początki jak to początki nie były
                      Czytaj całość
                      łatwe,szukanie sponosrów .Upadek firmy paliwowej itd.
                      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                        Częstochowa miała krach finansowy. Wielu zawodników do dziś nie odzyskało swoich zarobionych pieniędzy, raczej nie otrzyma .Gdyż powstał na ruinach starego bankruta nowy podmiot
                        Czytaj całość
                        gospodarczy,który nie ma obowiązków spłaty długów bankruta,Jak widzimy obecny prezes Lwów gospodarzy znacznie lepiej finansami jak poprzednicy,ma wyniki.Oby tak dalej było w tym sezonie. Powodzenia w sprawach finansowych,sportowych w kolejnym roku,oby więcej takich wpadek nie było w tym klubie.
                        • Włókniarz Zgłoś komentarz
                          Drabik jak i reszta mloziezowcow byli wychowankami i zawodnikami Stowarzyszenia,Maks po zdaniu licencji nie lapal sie na ekstralige,blakal sie po klubach na wypozeczaniach. Slawek to kumaty gosc
                          Czytaj całość
                          na miescie,wiedzial jak sie moze skonczyc wspolpraca z Sukiennikiem i wybrali Sparte. O tym jest ten artykul szurszacze,sorty i inne tluki. Panie Mateuszu jak juz tak grzebac w przeszlosci to mozna tez napisac o stawianiu na antyzuzlowca Ulamka,o tym jak Gruchalski(wedlug Swiacika) byl za slaby na 1lige a rok pozniej mial byc podstawowym juniorem ekstraligowym,o 19 tfu 21 a mamy bierzace problemy jak np numerowany caly stadion
                          • Robisz Zgłoś komentarz
                            ..że Kibic gorszego sortu bredzi,wiadomo,jest kibicem gorszego sortu.Czemu inni piszący tu bredzą,tego już nie wiem.Czy ten artykuł przyciąga gamoni,włącznie ze mną?:)
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×