Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Szwecja w kryzysie. A jeszcze niedawno mieli tańszą wersję PGE Ekstraligi

Bez Madsena, Sajftudinowa, Woffindena czy Lindgrena. Szwedzka liga żużlowa Elitserien mocno podupadła, a przecież mimo znacznie niższych płac jeszcze niedawno była porównywana z naszą PGE Ekstraligą. I nie jest to jedyny problem Szwedów.
Wojciech Ogonowski
Wojciech Ogonowski
mecz Elitserien Woryna z Lejonen (kask czerwony) walczy z Lambertem z Rospiggarny WP SportoweFakty / Krzysztof Urban / Na zdjęciu: mecz Elitserien. Woryna z Lejonen (kask czerwony) walczy z Lambertem z Rospiggarny

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Łącznie kontraktów w Elitserien nie podpisało 7 z 15 stałych uczestników cyklu Grand Prix. Do tego jeszcze kilku innych topowych żużlowców, jak Grigorij Łaguta, Piotr Pawlicki czy Piotr Protasiewicz, który rozstał się z Indianerną, w której spędził 20 sezonów.

- Kluby w Szwecji troszkę podupadły finansowo. Pieniądze niby są, ale nie są za duże. Do tego dochodzą dość znaczne opóźnienia w zapłatach. W zasadzie na palcach jednej ręki można policzyć kluby, które płacą na czas. Myślę, że to wszystko wpływa na niechęć żużlowców - tłumaczy żużlowy menedżer Adrian Rosiński z agencji Speedway Protect Management. - Myślę, że wielu osobom bardzo podoba się jak to wygląda w Polsce i może ich to trochę zniechęca - dodaje szwedzki dziennikarz Johannes Wahlberg, do niedawna tworzący serwis speedwaynyheter.se.

Przeczytaj także: nSport+ przez 5 kolejnych sezonów będzie transmitował 1. Ligę Żużlową!

Problemy finansowe w Szwecji nie są nowym tematem. W odróżnieniu jednak od Polski, tam po upadku klubu nie pojawia się od razu nowy podmiot, z niemal identyczną nazwą i tylko zmienionymi literkami na jej początku. W ostatnich sezonach ze szwedzkich lig zniknęły m.in. Hammarby Sztokholm, Gnistorna Malmoe i Ornarna Mariestad. Niedawno blisko upadku była Kumla Indianerna, a jesienią głośno było o problemach Piraterny Motala. Kluby mają spore opóźnienia w płatnościach, ale na szczęście płacą.

ZOBACZ WIDEO F1. Czy w Formule 1 pojawią się nowi Polacy? "Mamy talenty. Wszystko zależy od finansów"

Szwedzka federacja po zakończeniu rozgrywek w 2017 roku wprowadziła 3-letni projekt zamkniętej ligi, który miał pomóc klubom. Wówczas zaczęto też płacić mniej. - Przy obecnej sytuacji żużla w Szwecji prawdopodobnie rozsądnie jest obniżyć poziom. Częściowo dlatego, że kluby nie mogą pozwolić sobie na płacenie tak jak dotychczas. Ponadto tworzy się też szansa na pojawienie się nowych talentów - zauważa Wahlberg.

Problemy klubów mają przełożenie na liczbę krajowych zawodników z licencjami. O ile w Polsce na przestrzeni ostatnich lat jest ona na w miarę ustabilizowanym poziomie, to u Skandynawów zauważalny jest wyraźny spadek zawodników uprawiających czarny sport. Kilka tygodni temu na alarm bił były reprezentant kraju Peter Nahlin. Jeszcze 30 lat temu Szwedzi mieli ponad 250 żużlowców. 10 lat temu było ich już 135, a obecnie zaledwie 67. Aż strach pomyśleć, co może być za kilka lat.

Liczba zawodników spada, a kluby kilka lat temu wywalczyły zmianę regulaminową, która wymagała na nich wystawianie do składu już nie trzech, a minimum dwóch żużlowców z krajową licencją. To nie spodobało się krajowym zawodnikom.

- Najbardziej narzekają szwedzcy zawodnicy, bo warunki, które otrzymują są naprawdę bardzo słabe. Za przykład może tutaj posłużyć Tomas Jonasson, który rok temu dość dosadnie podkreślił jak są traktowani, mówiąc, że w naszej 2. lidze można dostać lepsze pieniądze niż w Szwecji. Można odnieść wrażenie, że kluby większy nacisk kładą na obcokrajowców. To złe podejście, Szwedzi nie idą w dobrą stronę, ale to już jest ich problem. Muszą podjąć odpowiednie kroki finansowe i marketingowe, żeby to miało ręce i nogi - uważa Adrian Rosiński.

Od lat kuleje też szkolenie, a wyniki juniorów na arenie międzynarodowej są bardzo słabe. W 2018 roku Szwedzi skończyli finał Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów z zaledwie 4 punktami na 60 możliwych. W 2019 roku w ogóle do niego nie awansowali. Zdobyli za to brąz Drużynowych Mistrzostw Europy Juniorów, ale podczas finału w żadnym z 20 biegów nie byli w stanie wygrać z Polakami i Duńczykami. Wszystkie punkty zdobyli na totalnie bezbarwnych Francuzach. W Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów nie mieli żadnego przedstawiciela. 

Przeczytaj także: FIM zmieniła format DMŚJ! Koniec z czwórmeczami

- Jest mało zawodników z licencjami, a obecnie nie przybywa wielu nowych. To bardzo niepokojące. W połączeniu z trudną sytuacją finansową wielu klubów, jest to jednym z wielu wyzwań. Kilka klubów zaczyna więcej inwestować w akademie. To jakiś pozytyw, ale przed nimi jeszcze daleka droga. Trzeba pracować nad przyciąganiem nowych ludzi do sportu. W tej chwili nie wygląda to dobrze w Szwecji. Mam nadzieję, że kluby więcej zainwestują w rekrutację młodych ludzi w przyszłości - mówi Johannes Wahlberg.

W 2019 roku średnia frekwencja na meczach Elitserien wahała się na poziomie 2-3 tys. widzów. Wynik nie powala i ma przełożenie na finanse. Z drugiej strony kluby nie do końca wykorzystują potencjał marketingowy. A przecież w ostatnich latach Szwedzi mieli kim opakować produkt jakim jest żużel. Fredrik Lindgren ciągle jest w czubie cyklu Grand Prix, reprezentacja jeszcze kilka lat temu wygrała Drużynowy Puchar Świata, a liga personalnie nie odbiegała od PGE Ekstraligi. Do tego Szwecja ma wielkie legendy tego sportu jakimi są Ove Fundin i Tony Rickardsson.

- Myślę, że wiele klubów nie doceniało znaczenia marketingu, ale nastąpiła poprawa. Podaż w społeczeństwie staje się większa i ważniejsze jest bycie widocznym. Koniecznie trzeba popracować nad ściągnięciem większej liczby osób na stadiony - tłumaczy Wahlberg. - Wydaje mi się, że Szwedzi starają się trochę naśladować polską ligę i nasz marketing, aczkolwiek nie dają z siebie maksimum. Możliwości obecnie są ogromne, więc na pewno można byłoby zrobić więcej. Kluby narzekają na frekwencję, ale czasami trzeba wyjść do tego kibica i spróbować go przyciągnąć na stadion. Samymi wynikami nie da się tego zrobić - zauważa Rosiński.

Tytułu mistrzowskiego w tym roku bronić będzie Eskilstuna Smederna, która tak jak w Polsce Fogo Unia Leszno wygrała ligę trzy razy z rzędu. Indywidualnie największą gwiazdą rozgrywek jest mistrza świata Bartosz Zmarzlik. W zeszłym roku Polak zdobył komplety punktów w 9 z 18 meczów.

Czy szwedzka federacja powinna zwiększyć minimalny limit krajowych zawodników w składach drużyn Elitserien?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (13):
  • ADASOS Zgłoś komentarz
    Napiszę to po raz setny : Jedynym ratunkiem dla speedwaya jest "formuła 2" tzn. jazda na dwuzaworówkach. Tanie, wytrzymałe silniki sprawią,że średniakom z Europy zacznie się
    Czytaj całość
    opłacać jeździć w Szwecji , Danii i Anglii. Nieliczna młodzież z Francji, Austrii i Słowenii udźwignie ciężar finansowy uprawiania żużla. Sukcesy w IMŚ F2 otworzą drzwi do F1.
    • Alibaba Zgłoś komentarz
      Wystarczy, że Miasta wycofają swoje wkłady w kluby żużlowe i w Polsce stanie się to samo.
      • zulew Zgłoś komentarz
        Jeżeli jeden klub wygrywa trzy razy z rzędu, to liga jest nudna.
        • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
          Żużel istnieje tylko w Polsce bo to relikt PRL utrzymywany przez kasę Państwową.
          • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
            Idzie to w złym kierunku z innej beczki u nas sport żużlowy cieszy się ogromnym zainteresowaniem przez kibiców, ale w innych krajach już tak wesoło nie jest. Liga brytyjska kiedyś to
            Czytaj całość
            był taki uniwersytet dla naszych polskich zawodników jeszcze zza zelaznej kurtyny na staż na wyspy jechali Huszcza,Jancarz,Jankowski,Proch, Rembas itd. Potem weszło zawodostwo i startty u angoli były na porządku dziennym, następnie regres.Pojawiają się owszem tak młodzi na światowej mapie żużla. W USA rządzi baseball, NBA, i jeśli któryś z jankesów chce zaistnieć trafia zza ocean. W Niemczech ligowe potyczki nie należą do najmocniejszych. Nie jest to taki wysoki poziom jaki panuje nad Wisłą. W Australii rodzi się wielu utalentowanych zawodników to samo w Rosji.Dania wielka niegdyś potęga żużlowa teraz mało chłopaków gna się do uprawiania sportu żużlowego w kraju Hamleta. W Elistern zrezygnował Miedziński aby skupić się na PGE Ekstralidze aczkolwiek jak mówił nie pali za sobą mostów. Kuleje szkolenie, kluby upadają. Jakby ktoś powiedział kasa misiu kasa...
            • rose.yeah.bunnyXD Zgłoś komentarz
              no brnie to w strone jednej znakomitej ligi na swiecie. Trzeba wiec isc po to i to tak organizowac. 12 ekip, najlepsi zawodnicy i tyle. Trzeba to tak zrobic, poki jeszcze mamy tyle zawodnikow
              Czytaj całość
              ile mamy. Pozniej tak z 20 lat czeka nas jedynie Grand Prix, jak w skokach. Tam przeciez tych zawodnikow jest o multum mniej. Idzie to w te strone. Beda startowac jednostki. A ligi moga wymierac. Beda przepasci tak jak kiedys Hans Nielsen 15 pkt, a dalej reszta, lub, co gorsza, z pol amatorskimi papeirami.
              • Janerkalech Zgłoś komentarz
                Nie długo Canal+ przestanie urzywać sloganu najlepsza liga świata a zacznie Jedyna liga świata a w cyklu GP będzie startować paru frustratów że świata i dziesięciu Polaków
                • Saddam Zgłoś komentarz
                  Żużel nareszcie, za sprawą niezawodnego wolnego rynku, zaczyna się profesjonalizować. Za kilka lat nie będzie potrzeby wprowadzać przepisu 1 zawodnik, 1 klub, gdyż nikt z czołówki nie
                  Czytaj całość
                  będzie sobie zawracał głowy Anglią czy Szwecją, ale wszystko zainwestuje w Polskę i SGP. Ewentualnie zawodnicy typu Pedersen będą dla radochy i treningu odjeżdżali kilka imprez w sezonie w swoich macierzystych ligach. Od lat wszyscy pisali o tym, że żużel na świecie ciągnie wyłącznie z polskich pieniędzy i częściowo z polskich zawodników. Wszyscy ten fakt ignorowali. Najpierw z ręką w nocniku obudzili się Anglicy a teraz Szwedzi. A wszystko spowodowane tym, że jedyną profesjonalną ligą żużlową, gdzie są pieniądze i przyszłość jest Polska. Cała reszta żużlowego świata to wyłącznie przybudówki do naszej ligi.
                  • polanki55 Zgłoś komentarz
                    Wooow! To teraz juz na 100% bedziemy najpotezniejsza liga swiata. Bedziemy tez jedyna liga na swiecie. Szwedzka do niedawna chociaz z wygladu byla profesjonalna. Trudno bowiem uznac ze lige ma
                    Czytaj całość
                    Dania, Niemcy, Czechy, Rosja czy Anglia. Jezeli Szwecja dolaczy do wymienionych krajow to rzeczywiscie tylko my bedziemy potega. Przewiduje ze za 10 lat nigdzie nie bedzie juz zuzla. A szkoda bo kocham zuzel.
                    • RECON_1 Zgłoś komentarz
                      Jakoś dziwnie znajomo brzmią problemy szwedzkiej Ligii...
                      • malin1976 Zgłoś komentarz
                        Bo ta liga to bubel . Dwóch Szwedów w składzie drużyny w tym jeden często naturalizowany , czekam aż padną całkowicie . Już ciekawsza jest liga angielska a nawet niemiecka od tego
                        Czytaj całość
                        sztucznie utrzymywanego tworu którego jak widać po frekwencji nikt nie chce już oglądać bo nie ma swojaków w składach bo gwiazdy to można sobie w GP pooglądać . Rusko z Termińskim też chcą jednego polskiego seniora i jednego polskiego juniora stąd próby obejścia tego na wszelkie sposoby i to będzie w moim przypadku koniec z żużlem . No chyba że do Grudziądza wezmą Holtę na Polaka to szkończę z tym szybciej niż myślałem ;)
                        • saxon Zgłoś komentarz
                          @Przecież to ja: Mam podobne zdanie. Lubie tą nasza ligę,podciągniętą na najwyższy poziom przekazu tv i profesjonalizmu ale mam duże obawy, że niedługo będzie to tylko nasz, krajowy
                          Czytaj całość
                          sport (jak w USA baseball i football). Entuzjazm dla dyscypliny trochę opada i międzynarodowe sukcesy naszych reprezentantów też jakoś mniejszy wymiar maja niż kiedyś. Ale trzeba się cieszyć tym co tu i teraz!
                          • Przecież to ja Zgłoś komentarz
                            Kolejny dowód na upadek żużla.Niebawem dyscyplina przestanie istnieć.Będzie uprawiana przez garstkę amatorów z okazji festynów,grilla i.t.p.Sport jest niebezpieczny,motocykle produkuje
                            Czytaj całość
                            mała manufaktura,światowe koncerny nie są dyscypliną zainteresowane.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×