Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Czy GKSŻ odpuści karę Lisieckiemu? Może wystarczyć jeden ruch zawodnika

Wojciech Lisiecki mówi, że jeździł w Wandzie Kraków za darmo. Zawodnik nie ma pieniędzy i z tego powodu nie stać go na opłacenie kary za żółtą kartkę. A to może oznaczać, że nie zostanie potwierdzony do startów. GKSŻ chce rozmawiać z żużlowcem.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Wojciech Lisiecki WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Wojciech Lisiecki.

Lisiecki żółtą kartkę otrzymał podczas meczu Wandy Kraków z PSŻ-em Poznań. To oznacza konieczność zapłacenia 1000 zł. Zawodnika na to nie stać, więc z pomocą przyszli mu kibice. W internecie trwa już zbiórka. Środki mają pomóc zawodnikowi w zapłaceniu kary. Głos w całej sprawie postanowiła zabrać GKSŻ.

- Cieszę się, że kibice potrafią wczuć się w sytuację zawodnika i chcą mu pomóc. Szkoda jednak, że sprawa poszła w tym kierunku, bo można by ją rozwiązać zupełnie inaczej - mówi Piotr Szymański, przewodniczący GKSŻ.

W żużlowej centrali mówią, że mogliby się pochylić nad odpuszczeniem Lisieckiemu kary, ale jest jeden problem. - To sprawa medialna. Problem sygnalizował nam wprawdzie Krzysztof Cegielski, ale to nie wystarczy. Do tej pory ani zawodnik, ani nikt z jego otoczenia nie skontaktował się z nami, więc nie możemy podjąć żadnych działań. W takich przypadkach konieczne jest postępowanie według określonych procedur - tłumaczy Szymański.

I te tłumaczenia wydają się bardzo racjonalne, bo trudno, żeby GKSŻ zajmowała się historiami, które zna z mediów. Oświadczenie centrali można potraktować jako drogowskaz dla zawodnika. Piotr Szymański zachęca go do kontaktu. Lisiecki nie musi robić zbyt wiele. Wystarczy, by przysłał pismo z wyjaśnieniami, a wtedy temat na pewno zostanie podjęty. Przewodniczący wprawdzie nie deklaruje, że kara zostanie odpuszczona, ale daje wyraźnie do zrozumienia, że jest na to szansa.

Z naszych informacji wynika, że Wojciech Lisiecki jest już w trakcie przygotowywania pisma do GKSŻ. Można się zatem spodziewać, że już wkrótce centrala zajmie się jego problemem.

Zobacz także: Ile będzie kosztować pielgrzymka za Bartoszem Zmarzlikiem? Suma wcale nie musi być zawrotna

Zobacz także: Wojciech Lisiecki: Wanda jest mi dłużna 50-60 tysięcy. Od obietnic prezesa puchły uszy (wywiad)

ZOBACZ WIDEO Żużel. #MagazynBezHamulców. Prezes Włókniarza w ogniu pytań o Drabika, Cieślaka i Doyle’a

Czy GKSŻ powinna odpuścić karę Wojciechowi Lisieckiemu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3):
  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
    P Szymański jeżeli Cegła już informował centralę o sytuacji zawodnika ,Wszyscy wiemy co jakie Cegła ma zadanie,To centrala już powinna się tą sprawą zająć z urzędu .Przecież GKSŻ
    Czytaj całość
    powinna służyć zawodnikom nie odwrotnie .
    • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
      Lepiej by sobie odpuścił zawodowy żużel, jak nawet takiej sprawy sam nie potrafił rozwiązać. Pisałem wcześniej że powinien sam zgłosić się do gksż i opisać sytuację, ale on
      Czytaj całość
      wolał użalać się w mediach że nie ma z czego zapłacić i liczyć że ktoś za niego załatwi tą sprawę jak została nagłośniona. Ciekawe też że sam Cegielski zgłaszał się do gksż, ale Lisieckiemu jakoś nie doradził żeby przede wszystkim zrobił to osobiście? Nie masz już chłopaku 5 lat żeby ktoś cię za rączkę prowadził wszędzie, czas wydorośleć.
      • zawodowiec Zgłoś komentarz
        Szymanski by chcial zeby mu buty calowac, bo on mysli ze zuzlowcy sa dla GKSZ a nie GKSZ dla zuzlowcow. Widac ze niektorzy ciagle oprocz czerwonego nosa maja czerwona dusze...
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×