Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Frątczak nie jest (na razie) do wzięcia. Mimo oferty, awanse w firmie sprawiły, że nie marzy o powrocie do żużla

Jacek Frątczak na początku czerwca zakończył pracę w Get Well Toruń i od tej pory nie wskoczył ponownie na karuzelę menedżerską. Jak sam podkreśla ma co robić i niespecjalnie ciągnie go na razie do żużla.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
Jacek Frątczak ogląda, jak Rune Holta i Niels Kristian Iversen szykują się do wyjazdu na tor WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Jacek Frątczak ogląda, jak Rune Holta i Niels Kristian Iversen szykują się do wyjazdu na tor.

Po serii kiepskich wyników Jacek Frątczak pożegnał się z toruńskim klubem w trakcie sezonu 2019. Od tej pory zniknął z żużla, choć nie wyklucza, że w przyszłości znów zobaczymy go biegającego po parku maszyn z programem w ręku i skaczącego po bandach.

Na razie nie ma na to jednak szans. Frątczak zaangażował się w wiele biznesowych projektów niezwiązanych z czarnym sportem i to im się w pełni oddaje.

- Jestem skupiony na ich pilnowaniu i rozwijaniu. Natłok obowiązków jest ogromny. Dużo podróżuję i przebywam poza miejscem zamieszkania. Dobrze mi z tym, że stoję na razie obok speedway'a - mówi.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: miało być efektownie, wyszedł fatalny kiks z rzutu karnego

Brak czasu na inne poboczne działalności jest głównym powodem, dla których Frątczak nie widnieje na rynku wolnych agentów. - Temat jest szeroki i wielowątkowy. Nie wyobrażam sobie żebym zrezygnował z obecnie podjętych działań. Mówiąc wszystkim przy okazji, przepraszam, ale miłość do pasji znów zwyciężyła i zostawiam was samych na placu boju. To nie w moim stylu. 

- Moje miejsce w strukturach biznesowych jest całkiem inne niż rok temu. Zakres obowiązków znacznie się poszerzył. Dano mi do ręki więcej narzędzi. Pracujemy na kilku obszarach na raz. Mam teraz więcej spokoju, czystej głowy i mniej stresu - dodaje.

Drużyna z Torunia już bez Frątczaka u steru nie wykaraskała się z trudnego położenia i spadła z PGE Ekstraligi. Dla samego menedżera był to ciężki okres pod względem fizycznym, psychicznym, ale i zdrowotnym. - Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ostatnie doświadczenia otworzyły mi oczy na różne rzeczy. Wynoszę z tamtych miesięcy cały bagaż doświadczeń. Nie będę ukrywał, że rozstanie z Get Well pewne sprawy przyspieszyło. To z czym mieliśmy ruszyć od października, czyli po zakończeniu sezonu wdrożyliśmy już od czerwca - podkreśla.

Kiedy zatem Frątczak ponownie będzie facetem do wzięcia w ujęciu żużlowym? - Bliżej nieokreślona data i perspektywa. Ale gdybym powiedział, że mnie ta robota nie interesuje, albo, że obraziłem na dyscyplinę, można by mnie uznać za kłamcę. Sport ma to do siebie, że nie znosi próżni. Następni zawodnicy kończą kariery, są świeże spojrzenia na speedway - wyjaśnia.

Jeden z najmłodszych menedżerów jest świadomy, że po nieudanej, ubiegłorocznej przygodzie w Toruniu przylgnęła do niego łatka głównego winowajcy degradacji Get Well. - Dlatego nie sądzę żeby ktoś chciał takiego Frątczaka - dopowiada.

Co nie zmienia faktu, że tuż przed otwarciem okienka transferowego zgłosił się do niego jeden ekstraligowy klub. - Przyznaję, propozycja rzeczywiście się pojawiła. Była całkiem konkretna. Prowadziłem rozmowy, nawet dość zaawansowane, ale zwyciężył zdrowy rozsądek i aspekty zawodowe, o których wcześniej szerzej wspomniałem - zaznacza i od razu dorzuca. - Toruń był świetną lekcją, obecnie z dużo większym dystansem podchodzę do żużlowej aktywności.

CZYTAJ TAKŻE: Gollob nie chce chudych żużlowców
CZYTAJ TAKŻE: Buczkowski chce jeździć, ale lekarze mówią stop

POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy brakuje ci Jacka Frątczaka w parku maszyn?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (17):

  • Sebol Zgłoś komentarz
    "Prowadziłem rozmowy, nawet dość zaawansowane, ale zwyciężył zdrowy rozsądek i aspekty zawodowe....", czyli??? Panie Frątczak sam Pan sobie zaprzecza.
    • speed01 Zgłoś komentarz
      Ludzie z ADHD nie powinni być menadżerami. Do czego to prowadzi widzieliśmy w Toruniu...
      • comboj Zgłoś komentarz
        Kacper i Banita.Panowie zrobcie sobie jakis priv albo wymiencie sie nr,telefonow,bo meczycie oczy ohydnie.
        • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
          Oho.Jest i mistrz onanizmu Ława z odciskami na łapach.Konan barbarzyńca:)@Penhall:Ty go pozdrawiasz?To forumowy...Przemysław wszędzie to widzi taka tęsknota....
          • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
            Każdy wie co robi.Skończył pracę w Toruniu za bardzo mu nie szło .P Jacek ma dobrą fuchę ,Nikt mu nad uchem nie krzyczy pretensji za to że zawodnicy jadą dno na torze,Ma spokój,
            • comboj Zgłoś komentarz
              Fratczak to bohater,w imponujacym sytylu spuscil Unibax do 1 ligi,dzieki niemu mamy derby ;)
              • Penhall Zgłoś komentarz
                Kacperku piszesz o sobie? Dawno mówiłem ożeń się.A teraz ręce trzymaj na stole,bo sobie krzywdę zrobisz
                • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
                  Nie wiem kto mógł być tak zdesperowany , żeby prowadzić rozmowy z Jackiem.Ten człowiek sam się skreślił swoimi dokonaniami w Toruniu.
                  • Vegas Zgłoś komentarz
                    Proszę !!!! Nie ośmieszajcie się takimi artykułami !!! a jednocześnie nie obrażajcie kibiców i prezesów klubów !! Kto tęskni za tym. KLOWNEM ??? No kto ?? NIKT. a już na pewno
                    Czytaj całość
                    nikt z Torunia Zielonej Góry !! Gość nie zna się na tym co udowodnił dziesiątki razy , ja jestem zdania ze koledzy z Nsport + wylansowali KLOWNA. dla potrzeb kabaretowych bo inaczej tego nie zrozumie , jaki prezes chciałby jego zatrudnić , w jakim celu ?? chyba aby po to by rozwalić od środka swój zespół ...
                    • banita Zgłoś komentarz
                      Pozdrawiam Kacperku!
                      • Angrift Zgłoś komentarz
                        Od głodu,chlodu,wojny,tyfusu,chinskiego wirusa,zuzla na wodzie,powrotu Gajewskiego lub Fratczaka,tak jak od startow Chrisa Holdera w Toruniu wybaw nas Panie.Intencja z RM w Toruniu.
                        • HENRYK-WALEZY Zgłoś komentarz
                          Jacek |:) a ty mnie teraz zaimponowałeś |||||:)
                          • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
                            Tak strata dla szlaki...Taki umysł menadżerski z taktyką żonglowania składem i od noszenia zawodników na rękach mówi pas...To się odbije czkawką wszystkim wampiry.Stopy procentowe
                            Czytaj całość
                            pójdą w górę w Indiach.Brak mi słów...Ale jest nadzieja.Znaczy tli się te przysłowiowe światełko w tym tunelu.Ja to widzę!Tak tak tik tak.Jak tych dwóch z filmu:Walka o ogień kiedy błota i moczary przemierzali z tym palącym się lampionem w doopach mając zło wszelakie.Nie wiem jak inni.Może widzą ale się wstydzą.Pewnie przez te nowe sukienki z niebieskim lakierem do paznokci lub przez tą stonkę bananowca z tych kartonów w niebieskich rajstopach.Ale jest nadzieja,że kiedy wróci Apator tam gdzie ich miejsce ponownie ich drogi połączy wspólna,nowa obwodnica z nowymi znakami drogowymi,odpływami,barierkami,MOPAMI.Niemce będą zazdraszczać takiej infrastruktury.Wszystko przed nami:)
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×