Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. David Bellego: Wiem, że będzie ciężko, ale moim głównym celem jest mistrzostwo Europy [WYWIAD]

W sobotę 4 lipca startuje cykl TAURON Speedway Euro Championship, czyli zmagania o tytuł Indywidualnego Mistrza Europy. 1. runda odbędzie się na Motoarenie w Toruniu. David Bellego mówi wprost, że jego głównym celem jest zdobycie tytułu.
WO
David Bellego WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: David Bellego

To będzie pana drugi sezon z rzędu w walce o Indywidualne Mistrzostwo Europy. Czy był pan zaskoczony tą nominacją?

David Bellego, reprezentant Francji: Szczerze, to bardzo się z tego ucieszyłem, ponieważ w ubiegłym roku miałem kilka dobrych wyścigów w TAURON Speedway Euro Championship. Nie powinienem mówić, że dopadł mnie pech, jednak w Toruniu złamałem obojczyk, a wtedy szło mi naprawdę dobrze. Przez to opuściłem jeden finał, w Vojens. Cykl składa się tylko z tylko czterech rund, dlatego w takim momencie nie jest zbyt dobrze, gdy opuści się którąś z nich. Wcześniej w Güstrow szło mi nieźle, zanotowałem jednak upadek z Nickim Pedersenem. Zostałem wykluczony, przez co nie dostałem się do biegu barażowego, do którego potrzebowałem tylko jednego punktu więcej.

Z pewnością cieszę się, że będę mógł ponownie rywalizować w tym cyklu. Wiem, co potrafię i chcę to udowodnić w Indywidualnych Mistrzostwach Europy. W zeszłym roku zdobywałem doświadczenie, szczególnie w Chorzowie. Wówczas pierwszy raz startowałem na torze czasowym. Takie obiekty znacznie różnią się w porównaniu do normalnych owali. W tym roku nie będzie żadnego sztucznego toru. Wtedy wiele się nauczyłem. Choć nie szło mi zbyt dobrze, próbowałem wszystkiego, aby być szybszym, to się jednak nie udawało. Wyciągnąłem lekcję z ubiegłego sezonu, mam nadzieję, że w tym roku przyniesie to efekty. Bardzo cieszę się, że będę uczestnikiem tegorocznych Indywidualnych Mistrzostw Europy.

ZOBACZ WIDEO Przedpełski: nie kąpiemy się z rodziną w wannie z pieniędzmi, jak Carringtonowie

Wspomniał pan, że zeszły sezon nie był dla pana zbyt szczęśliwy. Najlepszy wynik osiągnął pan w Güstrow, później ten wypadek w Toruniu, opuszczona runda w Vojens i występ w Chorzowie na koniec. Ostatecznie 15. miejsce w cyklu. Jakie są pana cele na ten sezon - pierwsza ósemka, może piątka, gwarantująca utrzymanie czy nawet coś wyżej?

Kiedy ścigasz się w Indywidualnych Mistrzostwach Europy, chcesz być po prostu mistrzem. Po to tu jesteśmy i oczywiście to mój główny cel. Byłbym również bardzo szczęśliwy z miejsca w pierwszej piątce, dzięki któremu zakwalifikowałbym się do cyklu na kolejny sezon. Gdy ścigamy się w jakichkolwiek mistrzostwach - świata lub Europy - naszym celem jest końcowe zwycięstwo. Jeśli byłoby inaczej, nie mielibyśmy powodów, aby znaleźć się w tym miejscu. Zatem oczywiście moim głównym celem jest Indywidualne Mistrzostwo Europy, choć wiem że to bardzo ciężkie. Będę jednak zadowolony także z miejsca w pierwszej piątce, gdyż wtedy nie musiałbym walczyć w kwalifikacjach w kolejnym sezonie.

Kilka słów o znajomości tegorocznych torów. Rywalizować będziecie w Toruniu, Gnieźnie, Rybniku i Bydgoszczy, gdzie również będziesz jeździł w lidze.

Startowałem już wcześniej w Gnieźnie, oczywiście w zeszłym roku występowałem również w Toruniu. W Bydgoszczy wcześniej też notowałem występy, w Rybniku z kolei jeździłem kilka lat temu. Dosyć dobrze, że to wszystko odbędzie się w Polsce, naprawdę się z tego cieszę. Oczywiście pozostali z chłopaków z obsady TAURON SEC również znają te tory. Tak naprawdę nie ma znaczenia, gdzie będziemy jeździć, ponieważ w zawodach takich jak te, wszyscy powalczą o zwycięstwo w nich oraz w całym cyklu Indywidualnych Mistrzostw Europy. Miałem kontakt z wszystkimi tymi torami. Czekam na start tej rywalizacji, która zacznie się już niebawem.

A co powie pan o torze w Bydgoszczy? Rozpoczął pan na nim już treningi, będzie to pana domowy tor w lidze, a runda TAURON SEC odbędzie się tam kilka dni przed startem rozgrywek. Czy myśli pan, że może stanowić jakiś atut?

Trenowałem już na torze w Bydgoszczy i mamy zaplanowane kolejne jazdy. Jestem pewny, że odjadę sporo treningów w tym miejscu, zanim odbędzie się tam jeden z finałów TAURON SEC. Czekam już z niecierpliwością na zawody w Bydgoszczy, ponieważ w tym roku jest to mój domowy klub w Polsce. Liczę na dobry występ, cieszyłbym się z niego i z pewnością podobnie odebraliby to ludzie z mojego klubu.

Wszystkie turnieje odbędą się tylko w Polsce. Taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz, zawsze rywalizowano w kilku krajach. Z powodu koronawirusa jest jednak, jak jest. Co pan o tym sądzi?

Uważam, że ten ostatni czas był oczywiście ciężki dla nas wszystkich, bez względu na miejsce w Europie i na świecie. Cieszymy się jednak widząc, że wszystkie kraje próbują z całych sił, aby rozpocząć u siebie sezon. Widzimy to na przykładzie Polski, gdzie włożono spory wysiłek, aby zainaugurować rozgrywki. PGE Ekstraliga już wystartowała, zrobi to również pierwsza liga, jestem dosyć pewny, że w sierpniu podobnie będzie w drugiej lidze.

Dobrze widzieć, jak Polska, Szwecja i Dania starają się jak mogą, aby zorganizować zawody i uratować sezon. Zawodnicy, mechanicy, kluby - wszyscy są w tej samej sytuacji. Ten sport to nasza praca. Jestem z tego zadowolony, ale oczywiście mam nadzieję, że podobna sytuacja nie wydarzy się w przyszłości.

Czy myśli pan, że jest szansa na rozegranie jednego z finałów TAURON SEC lub chociaż SEC Challenge w przyszłości we Francji?

To może się zdarzyć. Mamy we Francji kilka naprawdę dobrych torów. Mieliśmy już u siebie kwalifikacje do Indywidualnych Mistrzostw Europy czy Indywidualnych Mistrzostw Świata w Lamothe-Landerron. Tam odbywają się w tym momencie ważniejsze imprezy. Sądzę, że na tym torze można rozegrać turnieje SGP Challenge, SEC Challenge lub inne kwalifikacje. Jest tam dobry owal. Możliwość zorganizowania takiej imprezy to z pewnością byłoby coś dobrego dla francuskiego speedwaya i dla tego miejsca.

Jak oceni pan swoich rywali w TAURON SEC 2020? Któryś z nich może być głównym przeciwnikiem i faworytem? W obsadzie są m.in. Mikkel Michelsen i Leon Madsen, czyli mistrzowie z poprzednich dwóch lat.

Jeśli chodzi o Indywidualne Mistrzostwa Europy, to każdy jest tutaj z jednego powodu - cała piętnastka to dobrzy zawodnicy. Nie mam jakiegoś konkretnego rywala w tej stawce. W żużlu każdy może pokonać każdego. Trzeba się upewnić, że jest się szybszym i postarać się zdobyć jak najwięcej punktów, aby dostać się do finałów. Na końcu liczy się zwycięstwo. Nie mogę o pozostałych powiedzieć złego słowa. Jesteśmy tu, aby punktować jak najlepiej i zająć jak najwyższe pozycje w mistrzostwach. Z pewnością nie mam zatem w tej stawce jakiegoś konkretnego rywala.

Transmisja z zawodów na Eurosporcie. Relacja tekstowa (sprawdź listę startową), jak zawsze, na WP SportoweFakty!

Zobacz także:
Quiz. Sprawdź swoją wiedzę o żużlu!
Włókniarz liderem, a Dominik Kubera najskuteczniejszym Polakiem. Tabela i statystyki PGE Ekstraligi

TAURON zaprasza na Speedway Euro Championship w Bydgoszczy. Oglądaj w Eurosporcie!

Czy twoim zdaniem David Bellego ma szansę zostać w tym roku mistrzem Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

  • Nίghtmare Zgłoś komentarz
    David Bellego: J'espere que tu te botte le cul. Et tu va te qualifier pour SGP.
    • Nίghtmare Zgłoś komentarz
      a "WO" jest to "w" "o"tworze? Nawet jakis smieszny cieć nie potrafi wzionć na klate otpowiedzialnosci za wywoiad. Jestescie na sportowym pudelu beznadziejni.
      • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
        DAVID POWODZENIA!!
        • rose.yeah.bunnyXD Zgłoś komentarz
          jak zwykle trzymam kciuki za zawodnikow, ktorzy reprezentuja egzotyczne kraje. Oby bylo wiecej takich, wtedy mapa zuzlowa sie rozszerzy, znakomity ruch organizatorow przyznawanie dzikich kart
          Czytaj całość
          takim zawodnikom to jest to co byc powinno. Mistrzostwami Europy sa mistrozstwa gdzie mamy doczynienie z nie tylko polakami i dunczykami, ale rowniez francuzami, niemcami, brytyjczykami, szwedami i tak dalej. Wg mnie powinno sie zastanowic nad limitowaniem w kwalifikacjach panstwowosci, do polfinalow mogloby zakwalifikowac sie maxymalnie 5 polakow i to wystarczy. Nalezaloby prowadzic jakas tabelke zeby kraj ktory tych zawodnikow mial najwiecej do kwalifikacji dostalwam najwiecej miejsc, a potem kolejni i kolejni. W sumie chyba podobne zasady i tak panuja wiec to nie jest zle. Cykl z samymi polakami bylby dziwny.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×