Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Mocne słowa Roberta Kościechy na temat juniorów. "Czasem trzeba uderzyć pięścią w stół i dać szansę młodszym"

Juniorzy MrGarden GKM-u nie zdobywają punktów. Ostatnio od składu został odstawiony Marcin Turowski, a parę młodzieżową tworzą młodsi zawodnicy. - Czasem trzeba uderzyć pięścią w stół i dać szansę młodszym - skomentował Robert Kościecha.
Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Robert Kościecha WP SportoweFakty / Krzysztof Konieczny / Robert Kościecha.

MrGarden GKM nie ma już nawet matematycznych szans na miejsce w fazie play-off. To w dużej mierze "zasługa" juniorów, którzy przez cały sezon zawodzą. Robert Kościecha w rozmowie z gkm.grudziadz.net skomentował postawę młodych zawodników. - Największe oczekiwania były wobec Marcina Turowskiego, dla którego poprzedni sezon był całkiem dobry, a w tym roku nic kompletnie mu nie pasuje i nie zdobywa punktów. To jest teraz największy problem - powiedział.

Przed startem rozgrywek wychowanka Stali Toruń określano "liderem formacji juniorskiej". 21-latek nie sprostał wyzwaniu (średnia biegopunktowa 0,667 w PGE Ekstralidze). - To nie jest ten sam zawodnik co w ubiegłym sezonie. Nie tak dawno był wojownikiem, teraz widząc małą dziurkę zamyka gaz. Nie może być tak, że 21-letniego zawodnika objeżdżają chłopacy po licencji. Oczywiście, sytuacje mogą być różne, ale trzeba się uderzyć w pierś. Ja również miałem w mojej karierze takie sytuacje, ale wtedy budziłem się rano, prosiłem o tor i jeździłem tak długo, aż było lepiej - przyznał trener młodzieży w grudziądzkim klubie.

Ważne w sporcie - i nie tylko - jest przyznanie się do błędu. - Zawodnicy, którzy słabiej jadą, bardzo często winę zrzucają na sprzęt. Oni mogą oszukać dziennikarzy i osoby, które nie siedziały na motocyklu. Jeśli zawodnik wchodząc w łuk nie jedzie ścieżką optymalną lub zamyka gaz na wejściu, to nie możemy mówić o sprzęcie. Wygodnie to można siedzieć na kanapie przed telewizorem i oglądać dobry film. W żużlu trzeba włożyć wysiłek i zacisnąć zęby - stwierdził.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Płaci podatki, dlatego dostał dziką kartę

- Często mówi się, że na żużlu nie jeżdżą normalni ludzie, bo jadąc 120km/h wchodzą w łuk. I chyba coś w tym jest. Albo ma się te przysłowiowe "jaja" i trzyma się gaz, albo nie. Dziś żużel jest tak wymagający, że przy małym przymknięciu gazu, albo przesunięciu się na motorze zbyt mocno do przodu przekręca koło i zawodnik zostaje z tyłu. Najbardziej u Marcina boli mnie to, że przy przegranym biegu nie ma tej sportowej złości. Zawsze powtarzam, że można przyjechać pierwszym albo czwartym. To nie jest problem - dodał Kościecha.

Sporo okazji do startów od sztabu szkoleniowego otrzymywał Damian Lotarski. Ostatnio w spotkaniach ligowych występują natomiast: Denis Zieliński i Kacper Łobodziński. Czy to czas, aby dać szansę młodszym? - Taka też jest moja propozycja i trener Kempiński wie o tym. Często są pytania do mnie, dlaczego nie jeżdżą młodzi. Trzeba to raz wyjaśnić: skład na spotkania ligowe ustala trener Robert Kempiński. Ja oczywiście podpowiadam mu w kwestii juniorów, ale decyzja ostatecznie nie należy do mnie i ja nie mam na to wpływu - zaznaczył.

- Widzę jakąś małą iskierkę nadziei. Zrobiliśmy zebranie, trochę zostało to wszystko wstrząśnięte. Nie chcę mówić, że od razu wszystko odmieni się o sto osiemdziesiąt stopni, ale widać przynajmniej inne podejście chłopaków chociażby w parkingu. Szkoda, że szybciej tak nie zareagowałem. W przypadku Damiana Lotarskiego faktycznie możemy mówić o problemach sprzętowych. Mam nadzieję, że po serwisie silników wszystko wróci do normy. Widać właśnie u niego tę sportową złość i to mnie bardzo cieszy. Na chwilę obecną najsłabszym naszym juniorem jest niestety Marcin Turowski - zakończył szkoleniowiec.

Zobacz także: Żużel. Ostrovia - Wybrzeże. Sebastian Szostak pokazał próbkę swoich możliwości. Walka z seniorem nie jest mu straszna
Zobacz takżeŻużel. Marek Grzyb: Prezes Włókniarza sam zgotował sobie ten los. Mam apel do trenera Cieślaka [WYWIAD]

Czy spodziewałeś/aś się lepszej postawy grudziądzkich młodzieżowców?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (22):
  • speed01 Zgłoś komentarz
    I już wszystko jasne: to wina juniorów! Supertrener śmieszek jest w pełni usprawiedliwiony i może kontynuować swą jakże owocną pracę. Trzeba przyznać, że chyba żaden trener w
    Czytaj całość
    historii speedwaya nie wychował tylu świetnych rajderów co on!
    • pawel88 Zgłoś komentarz
      ok 3min 20 sek. Bieg w 4. Biały kask. Chłopak spod reki Kostka. Rocznik 2007... Dawno nie widziałem takiego juniora z Grudziadza o takiej sylwetce. Wiele się jeszcze może zdarzyć nim zadebiutuje w lidze, ale widze w nim talent. No i to są efekty szkolenia przez Kościechę a nie przez Kempesa. Trudno, jezeli nie możecie tego bojąć. 10 lat zajęło prezesom zrozumienie, ze trzeba szkolić a nie kupowac juniorów. Efekty od razu nie przyjdą. Chyba, ze myślicie, ze za szybciutko wytrenować nam miał drugiego Zmarzlika. Smektała czy Kubera, tez niemrawo jechali na początku w lidze. Teraz kolekcjonują medale.
      • yes Zgłoś komentarz
        Cieślak, będąc w Falubazie widział sposób na młodzieżowca/juniora: "Recepta na juniorów - lewatywa. Ja nie nakopie teraz juniorów - jak nie mamy, to nie mamy. Przecież nie ulepię
        Czytaj całość
        juniorów z gliny"; Ostafiński 4 Września 2017, 17:34
        • bart82gkm Zgłoś komentarz
          Rozpierd.. mnie te poniższe komentarze. Ile osób zadało sobie choć trochę trudu i przeczytało cały wywiad na stronie klubowej . Sami eksperci wypowiadają się o szkoleniu nie mając
          Czytaj całość
          pojęcia co zastał Robert jak przejął "szkółkę " po Kempesie . Rodzice zabierali adeptów bo nie mieli nie tyle na czym się uczyć a w co się ubrać . Tyle komentarza z mojej strony na tym śmiesznym portalu.
          • Patryk23 Zgłoś komentarz
            W komentarzach sami fachowcy. Co wy robicie przed kompem, dlaczego jeszcze nie szkolicie przyszłych mistrzów to nie rozumiem. 2 lata w klubie i nie ma młodzieży, bo to faktycznie działa tak
            Czytaj całość
            że przyjdzie typ od juniorów i za rok lub dwa będą zmarzliki same. Pamiętam w Unii pierwszy rok kubery i smyka.. Ludzie fachowcy tacy jak wy pisali, że z tymi juniorami nie ma szans na mistrza.. okazuje się że byli jedna z lepszych par w historii, ale w unii cały system działa już od długich lat pod wychowankow. Z tego Łobodzińskiego coś może byc, ale trzeba go rozwijać teraz krok po kroku .. Zatrudnijcie kogo chcecie na jutro nikt wam juniora nie wychowa
            • Sebol Zgłoś komentarz
              Skład ustala Kempes, a co ma z Kościechą dyskutować, jak On nie ma żadnego mocnego argumentu w kwestii juniorów. Inny słowy, ładnie się piłeczkę odbija.Panie Kościecha to Pan przed
              Czytaj całość
              meczem powinien mieć jaja i powiedzieć, dziś stawiamy na tego i tego. Niebywałe, być odpowiedzialnym za juniorów i nie mieć nic do powiedzenia.
              • Ja tam się nie znam Zgłoś komentarz
                Trochę długa historia. Kumpel mi powiedział kiedyś, że w meczu ligowym, to on podziwia juniorów. Pytam go zdziwiony nieco, co on takiego podziwia? On mi odpowiada że niebywałą odwagę
                Czytaj całość
                i bardzo mocną psychikę! I widząc moje, jakby takie, zdziwienie - tłumaczy mi. Poza biegiem juniorskim to w zasadzie ci ludzie są bez szans (poza nielicznymi wyjątkami). Staje taki junior pod taśmą obok Pedersena, Madsena, Laguty, Doylea i co on niby ma zrobić? Z góry skazany na porażkę, bo niby co? Trener przed wyjazdem na tor, klepnie go w tyłek i powie żeby się tylko nie zabił i jak się da, to dojechał do mety? Bo co innego można powiedzieć? "Ej młody nie pękaj, z lewej w czerwonym masz trzykrotnego mistrza świata a z prawej w niebieskim masz tylko dwukrotnego mistrza świata, jak się wstrzelisz w start, to rura! na tego z lewej kładziesz się blokując lewym łokciem, równocześnie tego z prawej odpychasz prawą nogą. I wchodzisz w łuk pierwszy! A dalej to już z górki". Tak, właśnie tak, kumpel podziwia: odwagę, odporność na stres, na wyśmiewanie, obelgi, darcie łacha, nerwy... bycie młodzieżowcem to ciężka sprawa, zwłaszcza w elidze.
                • toronto1 Zgłoś komentarz
                  A taki miał być amerykanski:)
                  • Sebastian1978 Zgłoś komentarz
                    jakim trzeba być trenerem zeby dwa lata byc odpowiedzialnym za szkolenie juniorow....i po beznadziejnych wynikach podopiecznych publicznie ponownie ich oskarżać o brak
                    Czytaj całość
                    postepow.....mistrzostwo świata......brak słów na takie postępowanie...
                    • pawel88 Zgłoś komentarz
                      Kacper też stracił początek sezonu po groźnej kraksie na treningu. Teraz nadrabia i jak widać przebił się do podstawowego składu. Denis nieźle prezentował się na pierwszych
                      Czytaj całość
                      treningach,ale na początku para była inna. Dopiero teraz jeździ w miarę regularnie. Juniorzy sporo zawodów stracili przez tego wirusa w tym sezonie. Liga Juniorow to tylko 7 rund? DMPJ tylko 4. Eliminacji raczej też nie ma do innych zawodów juniorskich Jak nie przebijesz się do składu to ....zostają tylko treningi właściwie
                      • AveMotor Zgłoś komentarz
                        Co by nie mówić Krzyżacy to fachowe środowisko żużlowe,skoro oni stwierdzili że żaden z niego fachowiec to trzeba mi ufać.Chociaż z drugiej strony mam swoją teorię.Wiem coś czego
                        Czytaj całość
                        dużo osób nie wie,ale nie wiem czy wypada mi o tym pisać publicznie.
                        • pawel88 Zgłoś komentarz
                          Jak da się przeczytać o składzie decyduje Kempes a może i ktoś jeszcze,dlatego tyle czasu oglądaliśmy Turosia i Lotarskiego. Oby do końca sezonu miejsce w składzie mieli Denis i Kacper.
                          Czytaj całość
                          Nieźle starty, zera 16 i 18 latka bolą mniej. Koscieche przygotowuje w najbliższym czasie jednego chłopaka na 500cc i jednego na 250cc. Rafalski osiąga niezłe wyniki w pucharze eligi na 250cc jest też Orgacki. Za rok przesiada się już na 500cc. Dajmy jeszcze trochę czasu, a zaczną wychodzić typowe chłopaki spod ręki Kosciechy . Mamy w tej chwili 12-13 chłopaków w szkółce. Dobrze,że każdy ma swój motor i ma się w co ubrać. Koscieche zaczynał od zera w klubie,gdy było 4-5 chłopców i trochę sprzętu... Proces szkolenia jest długi i kosztowny i z nie każdego coś będzie. Ja tam wierzę,że za 2-3 lata GKM doczeka się solidnego juniora własnego chowu.
                          • Y.A.R.O Zgłoś komentarz
                            @k 53 GKM: Zdążyłem o alternatywie przeczytać. Odpisałem nawet na to...ale znikło...norma tutaj
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×