Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Wariat z Chicago. Szalony kibic Motoru Lublin

Ma 50 lat, od ponad 20 mieszka w Chicago, gdzie prowadzi firmę budowlaną. Kocha Motor Lublin i od lat przylatuje na wszystkie domowe mecze drużyny. - Niektórzy nazywają mnie wariatem. Nie przeszkadza mi to - mówi nam Zbigniew Polakowski.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Zbigniew Polakowski Archiwum prywatne / Zbigniew Polakowski / Na zdjęciu: Zbigniew Polakowski

- Każdy wyjazd planuję znacznie wcześniej. Czekam na ogłoszenie terminarza ligi, a później dokładnego rozkładu każdej kolejki. Bilety kupuję od razu, ze sporym wyprzedzeniem - opowiada nam Polakowski.

Fan Motoru Lublin stara się przylecieć do kraju na dwa, czasami na trzy tygodnie, żeby zaliczyć jak najwięcej meczów w trakcie jednego pobytu. Gdyby chciał pojawiać się na każdym spotkaniu z osobna, musiałby wydać około 10 tysięcy dolarów na bilety lotnicze.

Niektórym wypadom do Polski na mecze żużlowe towarzyszą komplikacje. - Zdarzało mi się kilka razy przylatywać tylko na weekend i wracać zaraz po meczu. Wtedy zostałem poproszony na granicy w USA o wyjaśnienia, dlaczego tak często latam. Za pierwszym razem powiedziałem, że do mamy, bo jest sama. Udało się, przeszło. Po jednym z kolejnych razów ten sam patent już nie wypalił i musiałem się tłumaczyć. Zostałem poproszony na dłuższą rozmowę i wtedy powiedziałem o swojej pasji. Słowo żużel niewiele im mówiło, więc pokazałem programy żużlowe. Na szczęście mi uwierzyli, że mam na punkcie żużla fioła - wspomina.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Patryk Dudek ubolewa w związku z brakiem kibiców na trybunach. "My jesteśmy dla nich, oni dla nas"

Zbigniew Polakowski do USA przyleciał w 1996 roku. Od początku mieszka w Chicago, gdzie w 2004 roku zaczął prowadzić małą firmę budowlaną. - Pierwsze lata to była orka. Z czasem zaczęło mi brakować żużla i Motoru - opowiada. - Pięć lat temu postanowiłem trochę odpuścić i zwolnić tempo. Wyszedłem z założenia, że nie samą pracą żyje człowiek, że musi być jeszcze miejsce na pasję. Brałem sobie mniej na głowę po to, żeby mieć czas na żużel. Gdy jestem w Polsce, firmę prowadzę na telefon - wyjaśnia.

Najważniejsze jest szczęście

Polakowski od dłuższego czasu lata na wszystkie mecze Motoru. Jeśli go nie ma, to znaczy, że wydarzyło się naprawdę coś ważnego. - Byłem na finałowym meczu ze Startem Gniezno w sezonie 2017, kiedy Motor walczył o awans do pierwszej ligi. Później pojechałem na baraż do Rzeszowa. Od tego czasu zaliczyłem minimum 95 proc. wszystkich domowych spotkań, a także całkiem sporo wyjazdów. Nie ma mnie tylko, kiedy wydarzy się coś naprawdę ważnego - tłumaczy kibic Motoru.

Opowiada nam, że jak Motor ma mecz w piątek, to on stara się przylecieć do Polski już w środę. - Chcę mieć zawsze zapas. Wylatuję z Chicago do Warszawy, a później jadę do Zamościa, czyli mojego rodzinnego miasta. Następnie na mecz. Bardzo pomaga mi prezes klubu Kuba Kępa - wyjaśnia Polakowski.

Zapytany przez nas o koszty mówi, że zabawa w wycieczki na domowe mecze Motoru do tanich nie należy. Koszt samego przelotu z USA to 1200 - 1600 dolarów w obie strony. To jednak nie powinno nikogo dziwić, bo w jedną stronę trzeba pokonać ponad 7500 kilometrów. – To nie ma dla mnie jednak znaczenia. Nie można żyć samą pracą. I tak nie zabierzemy ze sobą z tego świata wszystkich pieniędzy. Mam pasję, dzięki której jestem szczęśliwy, więc ją realizuję - podkreśla kibic Motoru.

Żona czasami kręci nosem

Fan Motoru przyznaje, że jeśli chodzi o reakcje otoczenia na jego pasję, to bywa różnie. Żona nie jest do końca zachwycona. - Swoje zawsze powie, ale nie miałaby serca mi to zabrać, bo widzi jak to kocham. Jeśli chodzi o znajomych, to wiele razy słyszałem, że zwariowałem, ale najczęściej wszyscy nazywają mnie takim pozytywnym wariatem. Poza tym nie można przejmować się opinią innych. Gdybyśmy to bez przerwy robili, to tak naprawdę byśmy nie żyli - wyjaśnia Polakowski.

Teraz najbardziej martwi go pandemia. Na ten moment wszystko wskazuje, że sezon 2021 w PGE Ekstralidze ruszy bez kibiców na trybunach. – A żużel w telewizji to przecież nie to samo. Ciągle wierzę, że będzie dobrze i będę mógł przyjeżdżać, bo atmosfera na stadionie Motoru jest nie do podrobienia. Moim drugim sportem jest hokej. Jeżdżę na mecze Chicago Blackhawks. Byłem w Detroit na derbach. Usiadłem w koszulce swojej drużyny i wszyscy byli wobec mnie bardzo życzliwi. W Lublinie jest tak samo i to podoba mi się najbardziej. Poza tym byłem na wielu pięknych i nowoczesnych obiektach sportowych, ale to na stadionie Motoru zawsze czuję się najlepiej. Marzę o naszym awansie do fazy play-off. Chciałbym także obejrzeć kiedyś ważny mecz naszej drużyny z parku maszyn, żeby poczuć te emocje od środka - podsumowuje.

Niezwykłego fana klubu zna prezes Motoru Jakub Kępa: - Kiedyś Zbyszek chciał zdobyć bilety na nasze mecze, a był z tym spory problem. Od razu stwierdziłem, że pomogę. Lubię ludzi z taką zajawką - dodaje szef ekipy z Lublina.

Zobacz także:
Prezes zrobił tor na pierwszy trening i pobił rekord
Jest decyzja w sprawie dotacji dla Stali Gorzów

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (40)
  • stalowy holender Zgłoś komentarz
    mieszkalem 20 lat w Holandii , moj rekord to 23 imprezy zuzlowe w sezonie i nie latam tylko pomykam autkiem ...jednego sezonu zrobilem 69 tys km tylko na zuzel ...wariatow nie brakuje ;-)
    • Weslake1981 Zgłoś komentarz
      Skoro mówi ,że pieniądze szczęścia nie dają, że do grobu się ich nie zabierze to może by podarował chociaż 1000 $ żeby mnie poratować finansowo. Wczoraj chciałem kupić żonie
      Czytaj całość
      kwiaty na Dzień Kobiet w Lidlu i transakcję anulowano , poszedłem do bankomatu , sprawdziłem stan konta a tutaj 15 zł. Jak żyć za 700 $ na miesiąc :( Jestem kierowcą autobusu MPK Poznań.
      • Andrzej Lipiński Zgłoś komentarz
        Prowadzi firmę budowlana! A pokażcie mi choć kogoś innego, który w Chicasgo robi cos innego? NIE MA!! Smołuje dachy a pier....., ze ma firmę!
        • Piotr Biega Zgłoś komentarz
          Wengosz,,, sprawdziłem na wiki, jest coś takiego
          • zielony pagór Zgłoś komentarz
            Dla mnie wysięgniki czy przylot na mecz z Kanady to pozytywna sprawa. Zadaje to kłam tym którzy twierdzą że żużel to niszowy sport.
            • Kung Lao Zgłoś komentarz
              @ Mirmił : Siema gumofilcu:) Gdyś raz pomyślał, nie przez pryzmat portalu to szybko byś obczaił, że 99% Polaków nie wie co ta Unia a 98% nie wie gdzie jest Leszno :))) Więc uklęknij i
              Czytaj całość
              całuj pierścień kibiców z 700-Letniego prawdziwego Polskiego miast przepięknego Lublina który swoją dumną historią mógłby obdarować 100 takich wiosek pańszczyźnianych jak twoja wieśniaku.
              • Piotr Biega Zgłoś komentarz
                Ja bardzo lubie flaczki po Zamojsku
                • Kacper.U.L Zgłoś komentarz
                  Eeee...tam.Oni chyba nie słyszeli o Murku forumowym błaźnie również szalonym kibicu z Matołkowa ale na punkcie Stali.Czy on ten kibic upadł na prącie z wysięgnika
                  Czytaj całość
                  jak   Murek?:)Właśnie.Większość tych dziewczyn z Matołkowa skrzywiona jest z nadmiernym ślinieniem się na punkcie Stali ale Murek to już okropnie:)A,poza tym Niebieskiego to już irytuje.Do Hybrydy tylko się podlizują.Żadnej spódniczki fanki Unii z Matołkowa i mocniej zacznę strzelać w pyski jeśli te wpisy podlizujące się do Byków się nie poprawią:)
                  • Tyghlon Zgłoś komentarz
                    W kazdym klubir takiego pozytwywnego wariata sie znajdzie
                    • Józio i ferajna Zgłoś komentarz
                      Mirmił dobrze że w waszej osadzie jest Unia bo nikt niewiedziałby gdzie jest Leszno..aaaaa zapomniałem, mało kto wie co to żużel i o co w tym chodzi.Więc i tak mało kto wie co tam
                      Czytaj całość
                      sołtys w Lesznie wymyślił bo bardziej ich pasjonuje kolejna bramka Lewandowskiego niż kolejny tytuł mistrza dla Unii.
                      • Montana Zgłoś komentarz
                        Znając kibiców Motoru nie powinno to dziwić, były wyprawy kajakiem na mecz,podnośniki, a teraz kibic przyjeżdżający na mecze z USA.Wielki szacunek dla niego i wszystkich jemu podobnych
                        Czytaj całość
                        dla których nie ma barier by obejrzeć mecz ukochanej drużyny!!!
                        • Kung Lao Zgłoś komentarz
                          KacperUL: Panno Lalu wszyscy oni słyszeli o Murku. Zwłaszcza jak on cię ten tego bez wazeliny. Twoje krzyki wrzaski każdy słyszał phihihi:)
                          • yhym1920 Zgłoś komentarz
                            Woow więcej życia spędzi w chmurach niż na lądzie. Pewnie mecze z kosza ogląda bo już przyzwyczajony do wysokości hehehe
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×