KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Wypunktował błędy zawodników Wybrzeża. "Trzeba w końcu zabrać jaja na mecz. Nie róbmy kabaretu"

Zdunek Wybrzeże przegrało z Orłem Łódź 44:45, a styl jazdy gdańszczan był jeszcze gorszy niż wynik. Eryk Jóźwiak miał duży żal do żużlowców, że wybierali najłatwiejsze ścieżki, a nie te najszybsze. Czy to już czas na wykonywanie nerwowych ruchów?
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Eryk Jóźwiak w rozmowie z Piotrem Gryszpińskim WP SportoweFakty / Tomasz Rosochacki / Na zdjęciu: Eryk Jóźwiak w rozmowie z Piotrem Gryszpińskim

Michał Gałęzewski, WP SportoweFakty: Co prawda Zdunek Wybrzeże przegrało z Orłem Łódź jednym punktem, jednak styl tej porażki mógł dobić największych gdańskich optymistów. Dlaczego?

Eryk Jóźwiak, menedżer Zdunek Wybrzeża Gdańsk: Chyba jeszcze byliśmy głowami w Gnieźnie. Jazda w pierwszych biegach wyglądała podobnie, nasi zawodnicy nie jechali optymalną ścieżką tylko najwygodniejszą i tak samo wyglądało w Gnieźnie, gdzie jechaliśmy najłatwiejszymi ścieżkami. Stąd nasz opłakany styl. Po drugiej serii odbyliśmy męską rozmowę i coś drgnęło, ale było za późno i nie starczyło czasu, żeby odrobić. Znów głupio straciliśmy punkty w biegu młodzieżowym, takie sytuacje nie powinny się zdarzać, bo nie mamy juniorów zaczynających swoją jazdę. To zawodnicy, którzy parę lat spędzili na torze. Jechali w trójkę, a głupio stracili punkty. Już odbyliśmy spotkanie całą drużyną. Przedyskutowaliśmy to i każdy jest świadomy, że od początku wszystko nie zagrało. Jesteśmy świadomi, że musimy jechać tak, jak w końcówce.

Szczególnie Krystianowi Pieszczkowi i Rasmusowi Jensenowi brakowało prędkości, ale paradoksalnie też Wiktor Kułakow był dość wolny.

Jak się nie jedzie optymalnymi ścieżkami, to tak to wygląda. Widzieliśmy z jaką łatwością Łoktajew minął Krystiana, ale pojechał z jajem, najszybszą ścieżką jaka była dostępna w tamtym łuku i przeleciał jak koło wozu konnego. To była różnica dwóch prędkości.

W tamtym wyścigu przez dwa okrążenia Pieszczek mimo że wolniejszy, skutecznie odpierał ataki.

Dokładnie, próbował, ale jak chodzi 3/4 toru, bo tam jest optymalna ścieżka, to nie można jechać przy krawężniku.

ZOBACZ WIDEO Stabilizacja u Szymona Woźniaka. Do każdego meczu podchodzi, jak do pierwszego w sezonie

Czy największym grzechem Wybrzeża nie było wyjście z pierwszego łuku? Zawodnicy Orła się tam napędzali i z łatwością mijali gdańszczan po zewnętrznej.

Tak właśnie było, nie były zamykane ścieżki mimo wygrywanych startów. Podobna sytuacja była w Gnieźnie, gdy nie jechali optymalnym torem jazdy. My, jako sztab szkoleniowy podpowiadamy i nakierowujemy jak mają jechać, oni sami to widzą, bo sami mówili o tym, że tam jest dużo luźnego materiału. Nie rozumiem dlaczego nie jeździli tam, gdzie można rozwinąć prędkość. Trzeba przestawić myślenie i w końcu zabrać jaja na mecz.

Od czasu awansu Zdunek Wybrzeża do eWinner 1. Ligi, gdy w dniu meczu spadnie deszcz, można śmiało stawiać na rywali. Czy warunki torowe miały wpływ na was?

Pogoda jest, jaka jest. Nie możemy patrzeć na to czy pada deszcz, czy świeci słońce i nad tym opierać tezę czy wygramy, czy nie. Mamy takich zawodników, że powinniśmy jechać w każdych warunkach. Tor jest taki sam dla wszystkich, łodzianie też na nim jechali. Deszcz mógł wprowadzić w błąd zawodników z Gdańska i mogło nie pójść tak, jakbyśmy sobie życzyli. Ale druga seria była jeszcze gorsza! Ja nie rozumiem takich spostrzeżeń.

Czyli kwestia umiejętności dopasowania motocyklu przez teamy?

Dokładnie, a także jazdy zawodników. Jak wygrywa się start o pół motocykla, to nie jest on źle ustawiony, tylko ścieżka źle obrana. Łodzianie nimi jechali. Podstawowe pytanie nie brzmi co zrobić z torem, a co zrobić, by zawodnicy jechali tam, gdzie trzeba. To drugi mecz z rzędu, w Gnieźnie zawodnicy Startu pokazywali gdzie trzeba jechać, a nasi jeździli gdzie indziej. Idąc tym tropem, możemy na wyjazdy nie jeździć, bo nikt pod nas toru nie zrobi. Nie róbmy kabaretu, to nie poziom piłkarskiej B-klasy, gdzie ktoś nie potrafi kopnąć prosto w piłkę. To taki poziom, że ci zawodnicy chcieliby jeździć w PGE Ekstralidze. Tu nie ma wymówek.

Czy wygranie biegów nominowanych podwójnie po tym, jak było jasne że Zdunek Wybrzeża przegra ten mecz to był dla pana śmiech przez łzy?

Byłby jeszcze większy niesmak, gdybyśmy jeszcze te dwa biegi przegrali. To byłaby zupełna katastrofa, a tak widać, że mamy potencjał. Wszyscy muszą jednak pojechać na swoim poziomie, z jajem i wynik będzie lepszy. Z jednej strony mozna się wkurzyć, że tak późno. Z drugiej wiemy, że jest potencjał.

Czy Jakub Jamróg to jedyna osoba, która może z podniesioną głową wyjechać ze stadionu?

Na pewno tak, Kuba pojechał dobre zawody. Na początku coś nie poszło, ale później wyciągnął wnioski i ładnie pojechał. Większych zastrzeżeń nie możemy mieć do Wiktora Kułakowa, widać poprawę u Michała Gruchalskiego. Ostatni bieg w wykonaniu Krystiana Pieszczka wyglądał tak jak powinien, ale wcześniej był pogubiony i nie obierał trajektorii jazdy. W dniu meczowym ta drużyna musi uderzyć z pełną siłą, by wszyscy jechali na swoim poziomie.

Jest to czas na wstrząs?

Musimy spokojnie pracować i wykluczać mankamenty, które nas blokują. Nie można wykonywać nerwowych ruchów, bo to zadziała w zupełnie drugą stronę. Nie możemy się załamywać, z porażek też trzeba wyciągać wnioski. Nie możemy popełniać tak łatwych błędów, a wyniki na pewno będą lepsze.

Do klubu zaczęli zgłaszać się kandydaci na zawodników U-24. Bierzecie ich teraz pod uwagę?

Tak jak powiedziałem przed chwilą, nie możemy robić nerwowych ruchów i poszerzać kadry o trzech następnych, bo wprowadzi to większy zamęt. Powoli Michał Gruchalski wraca na tory, na jakie oczekujemy i nie możemy zburzyć tego, nad czym pracowaliśmy przez ostanie dwa tygodnie. Nie ma też potrzeby, by uzupełniać skład na siłę. Branie zawodników wątpliwej jakości licząc, że wypalą spowodowałoby, że kadra liczyłaby na koniec sezonu 20 zawodników, a na tyle nie pozwala regulamin, a wyniku by z tego nie było. Tak nie da się zbudować wyniku, pomijając już atmosferę w drużynie.

A czy w przypadku, gdy juniorzy kolejny raz nie dają rady nie przyszedł czas na skauting w tej kwestii?

On jest cały czas i musi być, bo będziemy mieli duży problem po tym sezonie. Szukamy, próbujemy, szkolimy i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jest takie "dobrodziejstwo" wśród juniorów, że za bardzo nie ma w kim wybierać. Pracujemy z naszymi chłopakami i jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy. Ci, co są dostępni to tak naprawdę zawodnicy "na sztukę". Mamy tu skrępowane ręce. Kiedyś juniorów było więcej, dziś po prostu ich nie ma.

Czytaj także: 
Orzeł zwyciężył w Gdańsku z Wybrzeżem
Żółta kartka w Gdańsku 

Czy zgadzasz się z diagnozą Eryka Jóźwiaka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Czyki wngdansku jak co roku,szumne zapowiedzi a potem proza zycia.
    • AMON Zgłoś komentarz
      @Adam Gdańsk- Masz rację pamiętam naszą rozmowę i postawiłeś właściwą diagnozę problemu z takim torem przy przegranym starcie nie da się wyprzedzać jeśli rywal nie popełni błędu
      Czytaj całość
      .
      • Przemyslaw Sierakowski Zgłoś komentarz
        pieprzenie o Szopenie - obierz chłopie ścieżkę do szkoły i czegoś się naucz, a najlepiej od razu optymalną - do lasu
        • Bogus C Zgłoś komentarz
          Jaki on mądry... Jakby z 10 sezonów prowadził klub jako trener. Następny koleś, który myśli, że dorwał się do jakiegoś speedway menagera... Panie, to nie zabawa, to życie. W życiu
          Czytaj całość
          sprawy załatwia się w rozmowie z zawodnikami, a nie wyłazi się z tym do mediów.
          • Bartosz1980000 Zgłoś komentarz
            Gdansk mial do tej pory duuuuuzo szczescia oraz gre aktorska Krystyny a prawda jest taka ze powinien przegrac z Rybnikiem i Bydgoszcza. Oni na swoim torze jada jak na obcym stadionie, a ten ich
            Czytaj całość
            tor to tez zalamka. Pompowali balon na awans co tocza ekipa, dla mnie poki co nie robia wrażenia.
            • Adam Gdańsk Zgłoś komentarz
              Goście którzy do Nas przyjadą - Nastawić się na wygranie startu - obrać ścieżkę 3/4 łuku i....nie popełnić błędu. Wygrana będzie wasza.
              • Adam Gdańsk Zgłoś komentarz
                Jeszcze tylko dodam , że jak na żużel chodzę mniej więcej 30.lat to po prostu mam dość takiego widowiska. Co najlepsze nie przez zawodników. Prezes Zdunek też Szacun bo bez Niego
                Czytaj całość
                żużla normalnego by tu nie było. Jednak jak to mówi Menago za jaja to wszyscy powinni się chwycić (wszystkie ręce na pokład) i zrobić tor do mega walki a zawodnicy typu Kułakov Jamrog Jenssen będą mogli szaleć bo walkę to mają w swoim DNA chyba. Aaaa a panie Eryku jak były u Nas międzynarodowe mistrzostwa EKSTRALIGI (MME) i jechał sam TOP światowy to była walka?? No nie bardzo to chyba wiele mówi o nawierzchni.
                • Adam Gdańsk Zgłoś komentarz
                  Nie zgadzam się z p.Erykiem . Pisałem przed meczem z Orłem choćby AMONOWI (może potwierdzić) ,że winę tego co się dzieje w Wybrzeżu ponosi tylko .....tor. i to nie chodzi o to, że
                  Czytaj całość
                  bronie zawodników bo nie mam w tym interesu. Zresztą sam P.Eryk mówiąc o tym ,że źle obierali ścieżki o tym mówi. Ok źle dobierali to fakt. Lecz jeśli nasz domowy tor ma tylko jedną ścieżkę i liczy się tylko START to o czym tu mówimy. Z całym szacunkiem dla słabszych 2go ligowych zespołów,ale dajcie im porządne silniki pod tylko i niech nasi umyślnie przegrywają z Nimi starty- nie dogonią Nasi ich. To jest parodia . Ok,zawodnicy tak czy siak zawodzą,ale jak może być dobrze skoro przegrywając start jesteśmy w czarnej d ....! Przykład tego,że to ma sens.....ostatnie dwa biegi . Na ostatnie dwa biegi z kumplem staliśmy na wysokosci startu. Było widać jak że startu na 5-1 i było po zawodach nie zależnie czy jechał Loktajew czy Becker czy Kurtz Kosciuch nikt nie mógł z przyjezdnych się choćby zbliżyć by myśleć o ataku. Paranoja. To co to za atut toru gdzie po przegranym starcie jest po zawodach. Kułakov przyjeżdżał do Nas jako Tarnowianin i Torunianin i nie jeżdżąc wcześniej jechał z naszymi jak z dzieciakami. Teraz jak tor w Gdańsku jest Jego domowym torem to już tak nie jedzie . Nawet nie mija ! Po prostu trzeba przeorać ten tor czy jak tak aby nasi tylko znali ścieżki które mogą prowadzić do wyprzedzenia rywala po nie udanym starcie. To jest kpina ten tor. Zero życia zero walki . Jakby za rok wszyscy dajmy na to Gnieźnie przyszli do Gdańska a Gdańszczanie do klubu z Gniezna to wyżej w tabeli też by było..... Gniezno. Tu kto przyjdzie to się gubi po prostu szukając ustawień najlepszych. Dostajemy tu w palnik i zawodnicy jadą na wyjazd z przeświadczeniem,że są słabi,że nie idzie i morale jest do dupy. Gniezno to rzecz jasna przykład tylko był. Lecz może niech tam zostanie Fajfer i Jacobsen a dojdzie Krycha, Kułakov Jamrog Jenssen i za rok jesteście kandydatami nr 1 do awansu. Ciężko by było komu kolwiek taka ekipę pokonać. TAK uważam,że tym razem mam PRAWO BRONIĆ ZAWODNIKÓW . Sam trenejro mówi o jednej ścieżce więc o czym my tu mówimy. A przepraszam moment startowy to np i Opolanie mogliby mieć lepszy i co ....dojadą pierwsi do ścieżki JEDYNEJ szybkiej i nawet Kułakov ich nie dogonią i nie minie bo....nie ma gdzie. Zaorać tor i zrobić od nowa. Nie da się oglądać tego
                  • Time vel Netto Zgłoś komentarz
                    Kto jeszcze wierzy w deklaracje działaczy gdańskiego klubu w chęć awansu do e-ligi !?
                    • ADASOS Zgłoś komentarz
                      Brak solidnych juniorów od dłuzszego czasu dotyczy zdecydowanej większości klubów w kraju. Jestem zdania, że w EL powinien być jeden w składzie, w PLŻ dwóch ale z możliwością
                      Czytaj całość
                      gościa do 21 lat z EL, natomiast w 2 lidze w składzie 2 juniorów z gościem z EL lub 1 ligi. Wówczas będzie swobodny przepływ juniorów w trakcie sezonu między dwoma klubami i wyższy poziom we wszystkich ligach. Za drugiego juniora w EL można dać obecne U23, rezygnując z nr 8 i 16.
                      • NaturalBornLeader Zgłoś komentarz
                        To je w końcu ze sobą zabierz Eryk! Oprócz tego weź ze sobą mózg, konewkę z wodą i jakieś grabki do toru.
                        • Tandberg13 Zgłoś komentarz
                          Niestety prawda.
                          • AMON Zgłoś komentarz
                            Eryk nie był wstanie pomóc Gomólskiemu a chce "pomóc " Wybrzeżu gdzie od kilku lat jest kłopot z wynikiem sportowym he he śmieszne a dla kibiców Wybrzeża TRAGICZNE .
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×