KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mistrz świata pochwalił się zatrzymaniem przez policję. Jest komentarz klubu

Trzykrotny mistrz świata pochwalił się w internecie zatrzymaniem przez polską drogówkę, po tym jak wraz z przyjaciółmi pędził samochodem 205 km/h. Zachowania Nickiego Pedersena nie popiera klub z Grudziądza.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
kontrola drogowa Nickiego Pedersena Instagram / nickipedersen / Na zdjęciu: kontrola drogowa Nickiego Pedersena
"Zostaliśmy zatrzymani przez policję przy prędkości 205 km/h" - napisał w niedzielę na Instagramie Nicki Pedersen i dołączył do tego nagranie z zatrzymania przez polską drogówkę (szczegóły TUTAJ). Na trzykrotnego mistrza świata i zawodnika ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u Grudziądz wylało się w internecie wiadro pomyj, bo kibice zwrócili uwagę, że jazda z taką prędkością stanowi ogromne zagrożenie i na pewno nie jest powodem do dumy.

Pedersen skasował nagranie umieszczone na Instagramie, ale w internecie nic nie ginie. O sprawie wie już jego klub.

- Z tego co udało nam się ustalić, to Nicki nie był kierowcą tego samochodu. Był jednym z pasażerów - powiedział nam Marcin Murawski, prezes ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u Grudziądz, który krytycznie ocenia zachowanie lidera i gwiazdy swojej drużyny.

ZOBACZ WIDEO Jest objawieniem PGE Ekstraligi, ale ma problem ze zrobieniem... pompki. Wszystko przez jeden upadek

- Niepotrzebnie Nicki zamieścił to na Instagramie i pochwalił się czymś takim. Na pewno jako klub nie popieramy takich zachowań, jazdy z nadmierną prędkością i przekraczania przepisów w ruchu drogowym. Nic dobrego z tego nie wynika. Zarówno z takiej jazdy, jak i prezentowania takich nagrań w internecie - dodał Murawski.

Grudziądzki klub nie wyklucza, że w ramach zadośćuczynienia pomyśli nad akcją z udziałem Pedersena, w trakcie której trzykrotny mistrz świata poruszałby kwestię bezpieczeństwa na drogach publicznych. Jednak na razie w GKM-ie skupiają się na piątkowym meczu z eWinner Apatorem Toruń, który może zadecydować o tym, czy zespół prowadzony przez Janusza Ślączkę utrzyma się w PGE Ekstralidze.

- Skupiamy się w tej chwili na sporcie, na tym co czeka nas w piątek. Mamy bardzo ważne spotkanie i szereg problemów stricte sportowych do rozwiązania i musimy się przygotować odpowiednio do starcia z toruńską drużyną. O promowaniu bezpieczeństwa na drogach, o jakiejś akcji z udziałem Nickiego, by zmazać tę plamę, możemy pomyśleć później - podsumował prezes klubu z Grudziądza.

ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz zamyka obecnie tabelę PGE Ekstraligi z 4 punktami na koncie. Torunianie plasują się o jedną pozycję wyżej z 5 "oczkami". Dlatego piątkowe starcie jest tak ważne dla obu drużyn.

Czytaj także:
Fogo Unia Leszno znów zakpiła z telewizji
Głębszy problem Fredrika Lindgrena

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×